Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość aboveju

PRZEZ PSA KUZYNKA STRACIŁA OKO

Polecane posty

Gość najlepiej zabić ....
najlepiej zabić .... a co jeśli no dziecko wydłubało psu oku to nikt by dziecka nie zabił a psa to już tak.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Normalny człowiek w takiej sytuacji nawet nie myśli o psie tylko o tym dziecku! Ale chyba trzeba być nienormalnym żeby tak reagować bo tak jak ktoś wcześniej napisał pies bez powodu nigdy nie zaatakuje.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość 5iuloiul
taaaaa nie mysli sie o psie:o jak gnój na wszystkich warczy i rzuca się gryzie ojca to on moze mial go pogłaskać?w takiej chwili rozjebanie mu łba było najlepszym co można było zrobic

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
A czy ja mówię że miał go głaskać ?! Poprostu według mnie każdy kto jest normalny nie zwraca wtedy uwagi na tego psa tylko stara się w jakiś sposób pomóc temu dziecku. No jasne ZABICIE w tak bestialski sposób psa napewno mu pomogło , a zdrowie jego pasierbicy znacząco się poprawiło :o. Jak już wcześniej pisałam pies bez powodu NIE ZAATAKUJE!!!!! A jeżeli ten pies mu przeszkadzał to mógł go oddać!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość rumcajs bez cypiska lalala
nigdy psa nie miałem, dlatego może mam do nich większy dystans, ale nigdy im do końca nie ufam i nawet jak widzę, że po chodniku idzie nawet jakiś nie duży, to wole go ominąć, bo kto wie czy nie ugryzie... wychować psa nie jest tak łatwo, a wiem jacy ludzie są głupi, więc tym samym nie mogę wierzyć, że dobrze te psy wychowują... generalnie to masowe posiadanie psów, to zawsze uważałem za kontrowersyjne....kupno zwierzęcia nie powinno być paneceum na samotność, na potrzebę zaopiekowania się kimś...trzeba otworzyć się na innych ludzi - a nie, na odwrót, zamknąć na nich jeszcze bardziej ze swoim pieskiem, który stanie się całym światem i będzie rozpieszczany

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość linaaaaaaa
Powiem tak wina lezy ZAWSZE po stronie czlowieka. Pracuje z konmi i to jets to samo, nigdy kon sam z siebie nie jest winny, to sa zwierzeta, ktore dzialaja instynktownie, ludzie nabywaja czworonoznych pupili bez minimalnej wiedzy na temat kynologii. Oslabiaja mnie te historie zaatakowanych przez przypadkowego psa na drodze, ze szli i pies sie na nich rzucil bez przyczyny no ludzie oczywistym jest, ze to nie wy a ktos inny spowodowal taka a nie inna agresywna postawe u psa, byc moze dzieciaki sie nad nim znecaly, wlasciciel go draznil, szczul i prowokowal do ataku nei wiadomo, ale przyczyna musiala nastapic w blizszej lub dalszej przeszlosci. Pomijam wrodzone choroby oraz zaburzenia psychiczne. W niektorych przypadkach nawet behawiorysta nie pomoze, albo poprawa bedzie tymczasowa, po ktorej nastapi powrot niepozadanych czy niebezpiecznych zachowan.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość linaaaaaaa
Znam przypadki koni zle traktowanych lub rozpieszczonych, ktore takze ''bez powodu'' gryza, odwracaja sie i probuja kopnac nachodzacego go nieznanego czlowieka. Skopana osoba z wybitymi zebami powie, ze to psychiczny kon rzucil sie na niego.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość linaaaaaaa
Na wlasne oczy widzialam jak kon nagle z polozonymi uszami, wybaluszonymi bialkami w oczach ruszyl galopem i probowal stratowac spokojnie stojaca osobe i ja dziabnac zebami. A to conajmniej 500 kilo zywej wagi wiec niepoprawne chowanie tak masywnego, silnego zwierzecia moze skonczyc sie tragicznie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość _Mi___
Kiedys bylam u kolezanki - sasiadki. Mialam jakies 10 lat i ona miala psa - mieszanca, troche z wygladu jak bokser, tylko mniejszy. Ten pies znal mnie od zawsze. I kiedys byla cala rodzina w pokoju, ogladalismy telewizje, czyli bylismy raczej nieruchomo, niewiele interakcji miedzy ludzmi. I ten pies rzucil sie nagle do mojej twarzy, zahaczyl zebem tuz pod okiem. SZOK. Nie bylo zadnej przyczyny, po prostu krecil sie po domu, przyszedl i mnie zaatakowal! Zwierzeta sa bardzo nieprzewidywalne, dlatego mnie smieszy jak wlasciciel mowi, bo moj pies jest lagodny, to moze biegac kolo bloku bez smyczy... Bzdura. A zwlaszcza w polaczeniu z malymi dziecmi - np 4-5 letnimi. One chca psa dotykac, a piec moze sie czuc zagrozony i nieszczescie gotowe.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość _Mi___
A z tym zabiciem psa przez wujka , to uwazam ze zrobil dobrze z roznych wzgledow. Pewnie pod wplywem emocji, ale na logike tez bym takiego psa jak najszybciej unicestwila, bo co mial z nim zrobic? Zamknac gdzies, przywiazac? Kuzynka jechala do szpitala, bylo zamieszanie, ktos inny nie wiedzac o sprawie by podszedl normalnie do tego psa i tez stal sie ofiara? Ten pies i tak byl do uspienia, a jesli wujek go zabil mlotkiem, to pewnie puknal raz czy dwa w glowe,zeby szybko zabic, a nie znecal sie nad nim. A co do psa mojej sasiadki, to nic mu nie zrobili i bardzo zle, bo w tym domu bylo duzo malych dzieciakow (w najblizszym sasiedztwie tez). Nie wiem czy byly jeszcze podobne incydenty. Ale pamietam,ze ten pies jak byl jeszcze bardzo stary, to mnie rozpoznal po wielu latach niewidzenia i sie cieszyl. I mysle,ze zaden psi BEHAWIORYSTA nie wytlumaczy tych zachowan. Zadnego zachowania nie da sie opisac, ani opanowac, a juz na pewno nie zwierzecia. Mozna zaobserwowac kilka rzeczy i nauczyc paru trickow, ale nie zapanowac nad czyims czy zwierzaka zachowaniem.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość jedną nogą w rowie
Nie czytałem wszystkiego, ale już kilka pierwszych twoich wpisów, Autorko, bardzo wiele wyjaśnia. Ten pies miał wyraźną skłonność do dominacji i drogą eliminacji wspinał się w hierarchii (tak jak on ją "rozumiał). Zagryzł psa, wykończył kota, więc kolej na dziecko. Potem byliby dorośli. Możliwe, że był także niezrównoważony, nadpobudliwy, więc tym bardziej potencjalnie niebezpieczny. Kolejna sprawa. Jeśli pies sika do łóżka (pomijam już kwestię higieny :O) to przecież dla psa, coś to znaczy, coś bardzo konkretnego. On znaczy SWÓJ TEREN. To jest moje i ja tu rządzę. Wnioski. Winni są właściciele, którzy posiadali psa dużego, silnego, którego nie potrafili sobie podporządkować. Ten pies albo powinien być porządnie wychowany. Według psiego rozumowania, powinno się mu pokazać jego miejsce w stadzie, albo oddany komuś kto to potrafi zrobić. W ostateczności uśpiony, jeśli mimo wszystko stwarzałby zagrożenie. Sam miałem dwa psy i trochę rozumu, by się o tych zwierzakach czegoś dowiedzieć. To nie są pluszowe maskotki, tylko żywe stworzenia, które czują, myślą po swojemu i próbują realizować swoje cele. W rękach ludzi nieświadomych, potencjalnie agresywny pies może być skrajnie niebezpieczny. Straszne to co tutaj opisałaś :(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość dix ae
agresywne zachowanie zwierzat to ZAWSZE BLAD CZLOWIEKA. zawsze.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość do dix
Zwierze to nie maszyna, nie zaprogramujesz. Mozesz do pewnego stopnia wytresowac. Ale NIGDY nie wytresujesz psa zeby zawsze i na wszystko reagowal tak jak ty chcesz. To nie jest mozliwe.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×