Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość zielono-oka:-)

ubogi facet...

Polecane posty

Gość zielono-oka:-)
Moj gdyby mogl nosilby mnie 24/h na rekach... jest idealem faceta pod wzgledem kompromisu, okazywania uczuc... ale mi to chyba nie wystarcza ;( moj poprzedni zwiazek byl zupelnie inny... kilka razy do roku robilismy sobie wypady blizej lub dalej,wakacje obowiazkowo za granica, obiady w restauracjach,kino itp... teraz mi tego brakuje... boje sie mu o tym powiedziec,bo nie chce go skrzywdzic a to nieuniknione ;(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość miramiii 299
tertaz tylka ja mam kase. pracuje a nie mam z tego nic. wzystko co mam idzie na oplaty i zycie. i musze tak kombinowac zeby na wszystko straczylo. nie podoba mi sie to. i jesli dalej tak bedzie , nic sie nie zmieni - rozstane sie znim.' powiem ze ma wracac do rodzicow.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość miramiii 299
q

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość nic nie ma
W domu rodzinnym jakoś to było to i u niego jakoś będzie. To jego założenie. Zero ambicji.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość miramiii 299
tez tak mysle. w domu u rodzicow nie musial sie o nic martwci. Do oplat sie nie dorzucal ani jedzenia. Bo rodzice nic nie chcieli. jak pracowal to mial dla siebie. tylko taka praca za grosze. tzw. kieszonkowe.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość zielono-oka:-)
Rozumiem Cie doskonale bo sytuacja wrecz identyczna... ja chcialabym tej stabilizacji,zapewniania bytu...a nie liczenia kazdego grosza i oszczedzania na wszystkim a tak napewno byloby gdybym zdecydowala sie na zwiazek z nim. Nie mamy juz po 20 lat aby mozna bylo ''probowac''... ja chce prawdziwie zaczac zyc z zaradnym facetem u boku.... problem polega w tym,ze ja sie boje,ze nie znajde juz tak 'cieplego' faceta jak on... no i jestem w kropce ;(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość nic nie ma
Więc po co z nim jesteś? Związek to też wymagania i oczekiwania. Nie można być z kimś, bo tak.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość xresident
Jak nie chcesz skrzywdzić go to powiedz o tym jak najwcześniej. Albo wkrec go do swojego interesu

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość zielono-oka:-)
Dokladnie...moj tez do niczego sie nie dorzuca... pieniadze jakie zarobi to przeznacza na siebie i ew. imprezy. Czasem mnie zabierze do kina czy na kolacje ale ja wiem,ze dla niego to 'duzy' wydatek.... nie podoba mi sie to ;/ ja poki co mieszkam i utrzymujesie sama.stac mnie na to czy na tamto ale nie na to by pracowac na faceta ;/ a jego wyplata to nawet nie polowa mojej pensji ;// powinno byc odwrotnie...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość zielono-oka:-)
Xresident. Tylko co ja mu powiem? Za malo zarabiasz i nie bede z Toba z takiego powodu ;// wyjde na materialistke i egoistke...a nie jestem taka. Do mojego interesu go nie wkrece bo do tego nie ma predyspozycji... nie zrobie go przeciez damska fryzjerka czy kosmetyczka...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość miramiii 299
ja juz mam 29 lat. na poczatku myslaalam ze jest zaradny. spotykalismy sie jakis czas. potem przyjezdzal do mnie na weekendy. i za kazdym razem mial na bilet w 2 strony. to zawsz on placil za kawe, czy jedzenie gdzies w lokalu. zawsze jak przyjezdzal robilismy zakupy spozywcze. za ktore on w wiekszosci placil nie chcial zebym placila. moj jak ma kase nie zaluje mi na nic. pamietam jak mialam kryzys finansowy. nie mialam nawet na zakupy- przyjechal do mnie a ja nic nie zrobilam bo nie kialam za co. to jak zawsze poslismyu na zakupy i jeszcze zrobil mi zapas na caly tydzien zebym miala co zjesc. i to mi sie bardzo sposdobalo. ze nie zyruje na mnie, nie wykorzystuje.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość nic nie ma
Miłości go garnka nie włożycie. Czemu myślisz, że inny nie będzie czuły i opiekuńczy? Myśl głową a nie sercem. Dla swojego dobra nie baw się w jakieś sentymenty.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość zielono-oka:-)
Widze,ze Twoj tez jest 'idealny' ....gdyby nie ta niezaradnosc... ehh Nie potrafie z nim byc ale i nie potrafie odejsc ;/ Ja mam 26 lat i powoli juz zaczynam myslec aby zapewnic sobie dobra przyszlosc... chcialabym mu pomoc, ale nie wiem jak ;//...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość zielono-oka:-)
W mojej sytuacji tez jest problem z akceptacja ze strony rodzicow... nie uwazaja go za zlego czlowieka,wrecz przeciwnie ale no wlasnie NIEZARADNY...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość niesmialy pawelekk
to ile ty w tym salonie fryzjerskim zarabiasz? 3000?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość xwisienka
Jestem w podobnej sytuacji juz prawie 2 lata. Dzisiaj sie z nim rozstalam ale nie wiem czy jak zawsze nie wroce... Wiem, ze mnie kocha. Okazuje mi to na kazdym kroku i dlatego teraz mi tak cholernie przykro. Ma 27 lat i od grudnia nie ma pracy. Mieszka z rodzicami i trzema bracmi. Gniezdza sie w 3 pokojach. Nigdzie mnie nie zabiera. Ostatnio mimo tego ze nadal sie ucze i nie mam swojej kasy musialam kupic mu bilet do klubu. Pozniej slysze ''daj jakas kase , pojde po piwo''. No rece mi opadaja. Nie pamietam kiedy dostalam od niego jakis prezent. Za 5 dni moje 18ste urodziny i juz je organizowalam. Mimo ze nie chcialam prezentow inni dali mi flaszki. Liczy sie gest. Od niego nic i jestem pewna ze za te 5 dni rowniez nic bym nie dostala. Jak dla mnie troche przykre, chcialabym byc chociaz czasami milo zaskoczona

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość zielono-oka:-)
Pawelek... mam2 salony,ale nie pracuje jako fryzjerka tylko kosmetyczka. Poki co dobrze wszystko dziala i oby tak dalej. Zarabiam tyle,ze wystarcza mi na zycie i zachcianki... ale to przy byciu singielka...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
No ja nie mogę, ale teksty. Nie zdawałem sobie sprawy, że Polki to aż takie szmatławce. Dziewczyno, patrz czy facet jest przystojny, z rewelacyjną sylwetka, sprawy i fajnie ci z nim będzie w łóżku. Jak chcesz wygodnego życia na cudzy koszt to zarejestruj się na Roksa.pl i bierz po 4 stówki za numerek . Wasza obecna postawa jest gorsza od kurewek z roksy bo jesteście bardziej zakłamane od nich.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość zielono-oka:-)
Chyba zle doczytales... nie szukam sponsora ani tez nie chce zyc na czyis koszt. Sama dobrze zarabiam ale nie az tak dobrze abym mogla utrzymyeac faceta i utrzymywac zycie na poziomie.. facet tez powinien zarabiac,byc zaradny, nie uwazasz?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Nie, nie uważam. Nie wiem skąd wam się taki pogląd bierze. W tych czasach uczciwemu, prawemu, szlachetnemu człowiekowi trudno być zaradnym. Zaradne są skurwysyny, kolesie kolesi itp mendy. Moja prababcia będąca austriacką hrabiną poślubiła polskiego kolejarza, mojego pradziadka. Nie patrzyła czy jest "zaradny". W tamtych czasach liczył się jeszcze honor i kobiety go miały. Jak teraz czytam wasze narzekania, że wasz facet nie jest "zaradny" to się pytam, gdzie wasz honor?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość niesmialy pawelekk
jeśli masz 2 salony kosmetyczne i mówisz, że to co zarobisz starcza Ci na stan singla no to niezłe wydatki masz

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość niesmialy pawelekk
2-3k z każdego salonu to razem masz 4-6k i facet ma połowę tego co ty, czyli 2-3k i Tobie mało, chciałabyś aby on zarabiał 8-10k no nieźle

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość zielono-oka:-)
Dawniej byly inne czasy wiec nie mozesz porownywac nas z Twoja prababcia... zyciesie zmienilo ale uczucia nie... gdyby byl mi obojetny a ja bylabym zimna su*a tl nawet nie zwrocilabym na niego uwagi ale ktos tu madrze napisal... miloscia nie da sie zyc...jest jeszcze proza zycia

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość niesmialy pawelekk
jesteś materialistką, chcesz aby facet robił na Ciebie, w odwrotnej roli jakoś tego nie widzisz

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość zielono-oka:-)
Pawelek musze z tego oplacic wynajem jednego z salonow, zaplacic rachunki, zaopatrzyc salony we wszystko co potrzeba, zaplacic zusy, pracownicom wyplaty i dopiero reszta idzie 'dla mnie'... to nie takie rozowe jak myslisz...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość niesmialy pawelekk
te 2-3k masz już na czysto, nikt nie trzyma interesu jeśli nie zarabia co najmniej tyle co pracownik

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Ktoś ci tu pierdzielił głupoty ale się z nimi zgadzasz bo tak ci wygodnie. Czasy się zmieniły, powiadasz. Czy aby nie na gorsze? A główna zmiana jest taka, ze macie teraz nasrane we łbach i w tym cały kłopot dzisiejszego polskiego społeczeństwa i jego rozkładu. Udało ci się z tymi salonami i teraz twój facet jest dla ciebie śmieciem bo mniej od ciebie zarabia. Mam pytanie, zarabia mniej niż średnia krajowa? Mniej niż najniższa krajowa? Polska rzeczywistość to 50 procent pracujących za najniższą krajową. Wiesz jak trudno jest się ponad to wybić bez układzików?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość niesmialy pawelekk
napisz ile on zarabia i wtedy pogadamy, bo połowę tego co Ty to nie wiadomo ile on zarabia

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość zielono-oka:-)
On w tym momencie zarabia 1900 zl a ja sam czynsz za mieszkanie place 2200... a gdzie reszta? Wiedzialam,ze znajdzie sie ktos kto tego nie zrozumie.przykre ale prawdziwe.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość zielono-oka:-)
I zle dkczytales... napisalam,ze nie zarabia nawet polowy mojej pensji...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×