Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość Mam tylko to i nic więcej

Czy to naprawdę dużo jak na matkę i dziecko? Mąż tak twierdzi

Polecane posty

Gość Mam tylko to i nic więcej
LaMania zaczęło się w czasie mojej ciąży. Ciągle mnie gnębił, ja byłam jednym wielkim stresem w ciąży, bałam się o moje dziecko, ale on miał to gdzieś, uważał że każda kobieta w ciąży tylko kłamie, że źle się czuje.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Mam tylko to i nic więcej
Jeszcze jak pali papierosy to dmucha na mnie specjalnie pokazując przez to,że pogardza mna. Na papierosy nie szczędzi sobie. A mi kupic nic nie kupił.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Mam tylko to i nic więcej
W ciązy mnie nie sznował, tez palił i dmuchał na mnie dymem.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ło matkoooooooooooooo
dlaczego nie odejdziesz???

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
oby Cię psychicznie nie zniszczył :(. ja byłam 8 lat z nieodpowiednim facetem, fakt byłam małolatą i po rozstaniu ciężko było, ale bardzo się cieszę z tego kroku..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość asiczka0808
matko kochana...ja jestem w polowie ciąży.nie mamy slubu,ale jestesmy 6 lat razem.i moj narzeczony podtrzymuje mnie za duchu,najchetniej okrylby,donosilby jedzenie i picie i to w duzych ilociach i tulił.dziecko jest dla niego bardzo wazne i sie ogromnie cieszy.jesli chodzi o kase mam 300 zl /mies okolo.potem bedzie troszke wiecej.a na nim spoczywa resszta.i bd spoczywala.liczy sie z tym i nie zajaknie nawet.wspolczuje meza.wyglada tak jakby dziecko bylo przymusem a ty niczym dla niego.zacznij cos z tym robic ;/

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Juratka
Autorko, naprawde bardzo ci wspolczuje. Dla mnie to wyglada zle, takie jesgo podejscie. Co to znaczy, ze on sie do niczego nie doklaa? Zapytaj go czy tylko ty masz utrzymywac dziecko? Niech sie doklada do dziecka...co za sep. Wspolczuje. To jego dziecko to niech na nie lozy. Dlazego tylkonty maz utrzymywac wasze wspone dziecko?? Wspoczuje ci.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość emuuula
Nie masz gdzie pójśc? Kochasz go? A , szanujesz siebie, chcesz dla siebie dobrze? A może to przyzwyczajenie do życia z nim. Nie dałabym rady po czymś takim, po takich zachowaniach być z kimś ani minuty dłużej. Sama jestem mamą 10 miesięcznego chłopca i nie wyobrazam sobie, ze mąz mógłby chciec kasę ode mnie za pieluchy, które kupił. Bo to jest NASZE dziecko. 470 zł-Nie jest to dużo dla ciebie i dziecka.Może rozłąka na jakiś czas, otworzyłaby oczy.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dziecko traktuje dobrze, ale np. nie wychodzi na spacery, twierdzi, ze za pozno wraca,ale np w niedzielę nie wyjdzie, bo lepiej spać do 12;00. Wszystko na mojej głowie. Wszystko przy dziecku robię tylko ja.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Autorko spróbuj z nim porozmawiać, powiedz co Cię boli i ogólnie o Twojej sytuacji, o tym co czujesz. Bez złości i emocji. Jeśli to nie pomoże to ja bym odeszła, chociażby do domu samotnej matki, do rodziców, gdziekolwiek. Ja teraz jestem w drugiej ciąży, nie zawsze jest idealnie, ale nie ma pogardzania, ani ograniczania pieniędzy. Pieniądze mamy wspólne i każdy wydaje tyle ile potrzebuje. Na dzieciach nie oszczędzamy zupełnie. Nie jestem sobie w stanie wyobrazić żebym musiała oddać mężowi za pieluchy!!!!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość asiczka0808
alimentow duzo nie dostaniesz bo mam kolezanke,ktora pobiera alimenty na 2 cory od bylego meza i przyznano jej jak sie nie myle do 300 zl na 1 corke i to starsza a mniejsza ma do250 zl.ale zal jakie dochody ma maz

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość dziewczyno uciekaj od niego
jak najdalej. Dasz sobie radę, nie wmawiaj sobie, że jesteś od niego uzależniona, skoro i tak musicie z dzieckiem utrzymać się za te grosze. Masz rodziców,rodzinę, przyjaciół? pomogą ci? Tak związek nie wygląda. Weź swoje życie w swoje ręce. Znajdź na to siły. Gdyby mój mąż potraktował mnie tak jak twój ciebie chociaż w 1 %, to od razu bym go spakowała.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Prawda jest taka, że sama pozwoliłas mu na takie traktowanie. Mądra kobieta już dawno by odeszła. Mądra kobieta nie dała by zrobic sobie dziecka takiemu zeru. A ty dalej w tym tkwisz i płaczesz nad swoim losem. Pomysł jaką przyszłość fundujesz swojemu dziecku? Nie rozumiem takich kobiet.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
ja tam autorki nie żałuję,dawno bym się wyniosła.Miałam takiego 6 lat,podniósł rękę i na drugi dzień się wyprowadziłam z 2,5 letnim dzieckiem do mojej siostry.Nie tak mnie wychowali rodzice żeby jakiś debil mnie popychał czy szarpał.Musisz się wziąść w garść,ja byłam psychicznie wrakiem po 6 latach.W czerwcu się wyprowadziłam a w grudniu był rozwód.Złożyłam o alimenty,dostałam 300zł.Jestem już 6 lat po rozstaniu i to była najlepsza decyzja w moim życiu.Byłam szczęśliwa choć żyłam skromnie.Po dwóch latach poznałam obecnego męża.On dalej jest sam,był z kobietą w 5 letnim związku ale też ją traktował jak popychadło,żal mi jej dzisiaj ma 30 lat i też zrobił z niej ruinę.Taki typ ta ma,NIE ZMIENI SIĘ!!!!tylko od Ciebie autorko zależy Twój los i dziecka,nie pozwalaj sobie bo tyle lat razem i co z tego???jakie chcesz życie dla dziecka???żeby oglądało jak traktuje matkę??pomyśl o tym

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość nie zmieni sie
chyba ze nim potrzasniesz....po co ma sie zmieniac skoro ma ugotowane, uprane, posprzatane, opiekunka do dziecka jest. pozory szczesliwej rodziny zachowane. ja bym odeszla. postrasz go troche. woz albo przewoz..odejdziesz i albo wrocisz na swoich warunkach albo niech da alimenty i jakos sobie poradzisz. nie szanuje cie, poniza. jak dziecko bedzie starsze to bedzie na to patrzec a to raczej dobrze nie wrozy. ja mialam takiego ojca wiesz co grosza na mnie nie dawal. najtansze buty w szkole, uzywane rzeczy ogolnie bieda chociaz bylam jedynaczka. matka sie zarzynala zeby mi cokolwiek kupic a sama na nic nie miala. on mial 3 tys emerytury i ciagle robil dlugi matka 1500 i z tego oplaty, utrzymanie moje i jej. nie polecam. odejdz dopoki mloda jestes.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość emuuula
Nadzieję można mieć, nawet trzeba, ale przede wszystkim trzeba działać!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość nie zmieni sie
juz pomijajac ze to chciwy dupek to na pewno nie dalabym sie wyzywac od dziwek niezasluzenie. no niestety trzeba byc twardym w takiej sytuacji nie dac sie tlamsic.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość cycyrydza
Nie była bym ani minuty z takim dupkiem .Mam meża mam 2 dzieci raz praca była raz nie było ale pieniadze były wspólne i w trudnych chwilach mąz mnie wspierał niedawno była 10 rocznica naszego ślubu i przez te 10 lat nigdy nie wypomniał mi nawet 1 zł

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
justek76....ja jestem zadowolona z życia mam poukładane, nie mam męża mam partnera który mnie kocha , szanuje i kupuje kwiaty, na nic mi nie żałuje. Mimo,że ja też pracuje ale też zajmuję się domem i dzieciakami. A na Kaffe siedzę bo jak nie mam nic ciekawego do robienia to sobie chociaż popisze czasem głupoty a czasem coś ważnego.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
A co do autorki wiesz , że z czasem może być tylko coraz gorzej.... Dlaczego ludzie nie ustalają różnych rzeczy przed ślubem czy dziećmi ? Ja tego nie rozumiem przecież dorosłe osoby chyba potrafią się dogadać.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×