Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość Podróżnik

A gdyby tak wszystko rzucić i uciec do Nowej Zelandii?

Polecane posty

Gość Podróżnik
spoko loko - no to Nowa Zelandia jest dla Ciebie rajem:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość drasklica
a co do wyprawy do meksyku.. napisz cos więcej

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość spoko loko
Hehe, może kiedyś. Nie znam dobrze angielskiego, nie posiadam fachu w rękach. Ale Tobie życzę powodzenia w spełnianiu marzeń :):):)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość unicorn_
jak tylko możesz, to nie ma co się nawet zastanawiać, wyjedź z tego chorego kraju

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
A dlaczego myślisz, ze w Nowej Zelandii lepiej się żyje pod kątem finansowym? W ogóle dziwie się wam trochę, wszystko do kasy sprowadzacie. Rozumiem, jak ktoś chce wyjechać bo np w kraju nie ma przyjaciół, rodziny, nic się ciekawego w jego życiu nie dzieje. Ale tylko z powodu kasy?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Podróżnik
drasklica- całe wakacje pracowałem na bilety lotnicze. Znalazłem w wyjątkowej cenie- bo tam i z powrotem za 2,5 tys zł. Wylot był z Berlina, później do Madrytu, a z Madrytu bezpośrednio do Mexico City:) Pojechałem sam i nie z żadnego biura podróży ale na własną rękę. Spałem po najtańszych hotelach i jadłem jedzenie w tanich barach albo z budek na ulicy. Uważam0 że była to moja podróż życia, która zakończyła się w Tulum-w miasteczku znajdującym się nad morzem Karaibskim. Meksyk jest bardzo tanim krajem- jedynie co przelot jest drogi. Ta podróż trwała równo 2 tyg. Meksyk jest ogromny i nie sposób go objechać nawet w te 14 dni:).

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość unicorn_
Randman: skąd ty to sobie ubzdurałeś, że chodzi tylko o kasę ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Podróżnik
Randman- tu nie chodzi o pieniądze, ale o godziwe życie- na normalnym poziomie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Elektronikełe ausf.II
polskie uprawnienia są akceptowane w innych krajach?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość drasklica
mmm brzmi zajebiscie. ja mialam taka podroz po balkanach i spalam u ludzi :) jadlam lokalne jedzenie, wieczory w portowych miasteczkach nad adriatykiem, bosko tak racja bilety sa drogie no ale odleglosc jest spora. a jak piszesz o tym meksyku to juz widze taka krzywa wrazen percepcji przestrzeni od miast po miasteczka na wybrzezu. masz duze podroznika. zatem nie chcac odbiegac od tematu namawiam raz jeszcze do wyjazdu

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość 749uiee
nie lam sie i wyjezdzaj tu nic Cie nie trzyma,a tam jest szansa ze bedzie lepiej tym bardziej ze ty juz postanowiles prawie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ejective
Podróżnik-nie było mnie chwile-jeśli chodzi o życie w Australii to wiem od bliskiej osoby,która tam mieszka,że zarobki są wystarczjaące na :życie ,pasje i rozrywki. Pogoda super,szczególnie na południu Australii,klima rozpowszechniona także z upału nie umrzesz ludzie żyją na luzie,nikt nie przejmuje się ubiorem,uśmiech to podstawa,no i na tle innych emigrantów jednak białemu jest lżej. Także Twoja znajomosc języka obcego tj. j.polski to w niejednej pracy atut.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Podróżnik
draslicka- też brzmi świetnie. Tak masz racje, mam dusze podróżnika a przyjaciele z czasów studenckich nazywali mnie - Włóczykijem. Właściwie jedyny powód dla którego się waham- to moja dziewczyna. Kocham ją ale Ona jest typową domatorką- nigdy nie wyjechała za granicę, najdalej to nad morze a i tak musiałem na siłę ją wyciągać. Jest świetna dziewczyną ale nie pasujemy do siebie...Z jednej strony nie chcę jak ostatnia świnia jej zostawić, z drugiej jednak perspektywa życia w miejscu znajdującym się na krańcu świata jest niesamowita.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Podróżnik
ejective- Właściwie to zastanawiam się nad Australią a Nową Zelandią i chyba bardziej mnie ciągnie do Nowej Zelandii:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość MonćiaaaaA
Pisałam Ci już że takie zachowanie w stosunku do Twojej dziewczyny jest po prostu egoistyczne i nie fair.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ejective
No nie wiem za dużo o NZ ale w Australii trochę się podśmiewaja z nowozelandczyków, coś na zasadzie jako "gorszych" prawdopodobnie wNZ jest jednak niższy poziom życia, ale nie wiem na pewno. Australijczycy jeżdżą do NZ na wakacje bo klimat i przyroda jak z bajki,maja nawet zimy ze śniegiem. Ja osobiście wybrałabym Australię , większy kraj, większe możliwości, do NZ zawsze można jechać wtedy na wyprawę.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Jeane_1
Powinienes jechac. A nawet jakbym byla twoja matka (bo juz troche mam na karku) to namawialabym cie bardzo na ten wyjazd. Nic nie tracisz. No fakt, ukochana, ale jestes jeszcze mlody i zycie przed toba. Pamietaj najwazniesze sa marzenia. Sukces osiagamy kiedy jestesmy szczesliwi! A jak czytam, ty jestes szczesliwy jak podrozujesz. Nie martw sie na zapas czy wrocisz, czy nie. Jedz i badz szczesliwy! Zyj tak jak pragniesz. Powodzenia. Trzymam kciuki :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość didżango
i tak pan architekt z uprawnieniami,postanowił w piatkowy wieczór podzielić sie swoimi dalekosiężnymi planami na forum dla kobiet,aha i yhmmm

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość podróżniczka40
chłopaku, nie zwlekaj, masz marzenie, piękne, potem będziesz żałował, ożenisz się, zakotwiczysz, nie uda się, spełniaj marzenia i szukaj nowych, bo one w życiu najważniejsze

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość drasklica
nikt nie podejmie za ciebie decyzji. ty wiesz co czujesz i na ile wazna jest dziewczyna a na ile marzenia. niektorzy pisza ze egoistyczne ale dlaczego ty masz sie dopasowac i zostac a nie ona ma jechac tam. to dziala w 2 strony. i troche sie dziwie ze masz taka dziewczyne- tacy podroznicy, lubiace nieznane raczej szukaja na towarzyszki zycia dziewczyn odwaznych, nietuzinkowych, ktore lubuja sie w podrozach i nowych wrazeniach.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
" Randman- tu nie chodzi o pieniądze, ale o godziwe życie- na normalnym poziomie." no to nie chodzi o pieniądze? Przecież w Polsce też można godziwie żyć - jak masz pieniądze. Moim zdaniem będziesz po kilku latach żałował i zechcesz wrócić. Jak masz wyjechać to rób wszystko tak, by było z czym wrócić - pieniędzmi, znajomością języka i doświadczeniem zawodowym które byłoby przydatne w Polsce.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Podróżnik
No właśnie mnie kręci bardziej Nowa Zelandia. Chociaż do Australii bardziej by mi się opłacało jechać, bo mam tam rodzinę (w prawdzie daleką ale utrzymuję z nią kontakt). Nie spodziewam się żadnego Eldorado, po prostu chce zmienić swoje życie, bo czuję że popadam w marazm, studiowałem po to żeby teraz zarabiać grosze.- a jak już gdzieś wyjeżdżać, to jak najdalej.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość drasklica
no wlasnie zarabiac grosze bo taka jest rzeczywistosc- ile dostaje architekt w biurze? 2 tys zl? troche wiecej zarabia wlascicel ale po doprowadzeniu zusow itp tez szalu nie ma

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
A czemu myślisz, ze zmienisz swoje życie na lepsze? -języka perfect nie znasz -twoje papiery mogą nie być tam honorowane -będziesz "obcy" a nie swojak, czyli ktoś drugiej kategorii -kobiety te ładniejsze na pewno wolą tam innych niż "polaczka" -nie będziesz miał znajomych, paczki z którymi możesz coś zdziałać. Wszystkie kontakty musisz tworzyć od zera.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ejective
Podróżnik tylko wiesz...świadectwo o niekaralności i jeszcze musisz przejść pozytywnie wymagane badania na szereg chorób,tak że powodzenia :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Podróżnik
drasklica- " i troche sie dziwie ze masz taka dziewczyne- tacy podroznicy, lubiace nieznane raczej szukaja na towarzyszki zycia dziewczyn odwaznych, nietuzinkowych, ktore lubuja sie w podrozach i nowych wrazeniach." - masz w 100% rację, jednak jestem wzrokowcem i może zabrzmi to powierzchownie i płytko, ale początkowo byłem zafascynowany jej wyglądem. Chciałbym założyć za kilka lat rodzinę, ale z kobietą podobną do mnie- z podróżniczką, z którą również na starość- będę mógł żeglować, jeździć po świecie, wałęsać się po ulicach Paryża itp.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Elektronikełe ausf.II
do Polski nie będzie po co wracać

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Podróżnik
drasklica- dokładnie mając 27 lat, będąc inżynierem arch, zarabiam 2 tys zł- porażka.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość powiem ci szczerze, a znam
jako tako i NZ i Australie. W Nowej Zelandii mlody facet moze zdechnac z nudów. Jewszcze Aukland do wytrzymania, ale reszta ta to straszne dziury.W dodatku dziewczyny wychodza tam wcześnie za maz, juz 18tki, wiec nie masz pod tym wzgledem radości. No chyba,ze sie pasjonujesz hobbitami, bo tam krecili i jest duzo gadzetow itp. Np zupelenie jajcarska instrukcja zapinania pasow itd w samolocie- pasazerowie i obsluga sa z Tolkiena. Australia a tym bardziej NZ sa jednak bardzo odciete od swiata, co sie przeklada chocby na styl zycia- milo, bezpiecznie, ale nawet z wyksztalconymi ludzi specjalnie nie pogadasz - najwyzej piwo wypijesz. Co kto lubi. Do Europy startu nie ma.Zreszta bardzo wielu mlodych ;udzi po studiach ( albo i na studiach) przyjezdza wlasnie do Europy.Dla nas to egzotyka, ktora na 2-3 lata wystarczy. Dlluzej nie ma tam co robic.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Podróżnik
Randman- język ang znam praktycznie perfekt. A krajach jak Nowa Zelandia czy Australia, mieszkają praktycznie sami Obcokrajowcy. To lepiej zostać w Polsce i pracować za 2tys zł? Może za 5 lat dorobię się samochodu i telewizora na raty.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×