Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość Podróżnik

A gdyby tak wszystko rzucić i uciec do Nowej Zelandii?

Polecane posty

Gość ejective
No nie jest on już taki młody :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Elektronikełe ausf.II
jak ty po będąc architektem zarabiasz 2k to jesteś nieudacznikiem, prawdziwy facet zarabia conajmniej 5k, za co Ty chcesz rodzinę założyć i utrzymać?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Podróżnik
powiem ci szczerze- a mieszkałaś/mieszkałeś tam? Czy to co piszesz, znasz z opowieści? Wydaje mi się, że NZ i Australia to jedyne w miare wolne kraje jakie pozostały.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Podróżnik
Takie są realia w Polsce- i tak miałem szczęście, że dostałem pracę w zawodzie. Prawda jest taka, że jeśli architekt nie założy własnego biura- nie wyciągnie więcej. Nie ważne jaki byłby zdolny.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość bida z nedza
Podrozniku, jak ja cie swietnie rozumiem. moja sytuacja troche sie rozni, po pierwsze jestem kilka lat mlodsza, po drugie mnie nigdzie nie trzyma absolutnie nic. a od kilku lat chodza mi po glowie rozne mysli. zjezdzilam juz cala polske wzdluz i wszerz autostopem. mam wielka ochote wybrac sie gdzies dalej. pojechac w podroz zycia , gdziekolwiek ale jest pewien problem, nie mam towarzysza do takiej wyprawy. z tego co pisales o swojej wycieczce do meksyku wnioskuje ze byles tam sam? zazdroszcze, ja ciagle nie moge sie przelamac zeby zrobic cos takiego w pojedynke chociaz codziennie czuje ze cos trace, cenny czas na jałowe nijakie zycie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość drasklica
no to skoro chcialbys zalozyc rodzine i zestarzec sie z kobieta podobna do ciebie to po co jestes z obecna dziewczyna? rozstancie sie, ty wyjedz i nie odkladaj życia na pozniej. zeglowanie i paryz na starosc nie bedzie marzeniem dziewczyny ktora trzeba wyciagac nad baltyk. a jak bedziesz jej opowiadac o tych wszystkich przezyciach o tych ultonych emocjach ktore towarzysza przy przy sekundach ktore zapamietasz ona nie zrozumie, a czy partner nie ma byc tez naszym przyjacielem? ja uwielbiam takie rozkminy ale nie znam ludzi z ktorymi moge o tym pogadac i nie dlatego ze sie wstydze tylko ze oni nie rozumieja ze ja sie jaram podmuchem wiatru na dachu akademika z bosni albo relaksujaca atmosfera podczas picia piwa po nocce nad projektem. i tez bym chciala miec kogos takiego kto by czul taki flow- niekoniecznie chlopak moze byc po prostu towarzysz/ka. a skoro ty nalezysz do takich osob jak "rzucic wszystko i uciec" i ciebie to jara to wiesz... dla wiekszosci to mega nieodpowiedzialne, nie wiesz czego chcesz, szukasz wiatru w polu itd. opinia spoleczna nie jest laskawa dla takich indywidualistow ktorzy chca czuc i smakowac zycie po swojemu. a to ze jej wyglad cie przyciagnal to nic dziwnego. piękno jest pociągające i ja to rozumiem

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Podróżnik
bida z nedza- tak byłem w pojedynkę w Meksyku. Tak samo byłem sam w Wenecji, Rzymie, Paryżu, Budapeszcie, w Rumunii byłem z przyjaciółmi,w Grecji przez 2 tyg pływaliśmy z kolegami po Morzu Śródziemnym- wystarczy mieć patent sternika morskiego:). Bezpieczniej jest jechać samej dziewczynie- do Paryża, niż łapać stopa w Polsce.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ejective
Tak te dwa kraje + Kanada to jeszcze kraje do zdobycia i do życia. Być może niedługo i tam się zamkną bramy dla nas,ludzi z tkzw. Europy Wschodniej. Dlatego myślę,że kto może a nie wyjedzie teraz będzie żałował.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość powiem ci szczerze, a znam
tez jestem architektem, wiec znam realia w POlsce- ja akurat jestem juz stara baba wiec sobie radzę, ale mlodzi naprawde maja trudno ze zlapaniem roboty. W dodatku kiedys ten zawod u nas byl w pewnym sensie prestizowy - a na swiecie , gdzie głownie robi sie typowe projekty to taki gorszy typ inzyniera , co to powiekszy okno czy przesunue drzwi na gotowcu. Oczywiscie, jak juz zlapiesz robote w Australii , to bedziesz mial ludzkie zarobki (tam chocby min pensja roczna to ok 28tys dol austr)- ale praca tez nie czeka na architektow, trzba poszukac, mloda znajoma dziewczyna wyjechala po architekturze i szyje dla jakiegos butiku, a inny ( starszy juz) wlasnie stracil prace. Ale sa tacy , co maja sie dobrze. Problem polega na czym innym - jesli znasz jako tako Europe, to w Austarlii a tym bardziej w NZ nie wysiedzisz, po paru latach bedzie cie gnało dalej, bo tam jednak czlowiek sie czuje odciety od swiat.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
"drasklica- dokładnie mając 27 lat, będąc inżynierem arch, zarabiam 2 tys zł- porażka." No wiesz, ja też tyle zarabiam po odliczeniu kosztów, nie narobię się (czasu na pracę poświęcam gdzieś 2/3 pełnego etatu) a pozwalam sobie na wszystko i jeszcze mi zostaje. Fakt, nie podróżuję sobie po Meksykach czy Antypodach. Co do utrzymania rodziny - wolę mieć kobietę która sama sobie radzi a ze mną jest dla rewelacyjnego seksu z przystojnym, męskim samcem a nie pasożyta który patrzy tylko bym go utrzymywał. Po prostu nie cuduj, że musisz musisz żyć jak Kulczyk, dopasuj się do możliwości i będzie dobrze.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość powiem ci szczerze, a znam
no i te odleglosci - po chleb musisz jechac samochodem. Nie kazdy to lubi.Z drugiej strony, jak jezdziesz gdzies dalej , autosop jest super latwy i bezpieczny. Samoloty wewnetrzene tez tanie ( mowie o Australii).

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość powiem ci szczerze, a znam
ale genaralnie warto sie ruszac, swiat sie zrobil maly, przeciez nie musisz siedzic w NZ do konca zycia, mozesz sie przeniesc do Kanady, a faktycznie jak masz tu siedzic i sie stresowac, to sie nie zastanawiaj.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Elektronikełe ausf.II
pewnie słaby architekt jesteś skoro zarabiasz 2k

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Podróżnik
powiem ci szczerze- chyba troche przesadzasz?? Mam ciotkę, która mieszka w Melbourne, ona twierdzi że w Australii jest dużo więcej możliwości dla ludzi w moim wieku, jest zz wykształcenia inżynierem budowlańcem i bez problemu znalazła pracę. Chociaż ja planuje wyjazd do Nowej Zelandii.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość wybywaj do Australii
i nawet się nie zastanawiaj :) Ci którzy są na nie to zwyczajni nieudacznicy którzy nic w życiu nie osiągnęli i nie chcą żeby Tobie się udało :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Podróżnik
ejective- tylko, że Kanada jest dla mnie za zimna:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość powiem ci szczerze, a znam
eletronikele - gosc moze byc bardzo dobrym architektem, ale jesli sie nie dostal do pracowni, ktora ma non stop duze projekty to i nie zarabia. Wiadomo,ze najpierw przyjmuje sie swoje dzieci, krewnych itp, to naturalne, przeciez pracownie sa prywatne. A i w tych dobrych na poczatku dadza mu byle co do roboty. I caly czas nic pewnego - sa zlecenia ok, nie ma - to nie ma. I srednio tak wychodzi. A jesli pracujesz na etacie, np w jakims urzedzie miasta itd - to wlasnie pensje dla mlodych sa podobne.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Elektronikełe ausf.II
to gdzie są Ci prawdziwi, zaradni faceci co zarabiają po 5k ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Podróżnik
drasklica- mój związek to zupełnie inna historia ale fakt, gdyby nie moja dziewczyna nawet bym się nie zastanawiał. P.S. Jestem praktycznie zdecydowany na wyjazd.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość powiem ci szczerze, a znam
no na pewno jest wiecej mozliwosci w Australii niz w Polsce, z tym sie absolutnie zgadzam. Tyle,ze nie kazdemu ta Australia potem lezy. A NZ to takie spokojne miejsce dla emerytow , na moj gust.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość powiem ci szczerze, a znam
elektronikele - po informatyce zarobisz spokojnie, sporo inzynierow roznych branz tyle zarabia.Architekci (mlodzi) np bardzo dobrze do niedawana zarabiali w Algierze, ale teraz tam sie porobilo nieciekawie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Podróżnik
Praktycznie już zdecydowałem się na wyjazd. tutaj nie chodzi tylko o pieniądze ale o postawienie grubej kreski i rozpoczęcia życia od nowa.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Podróżnik
Zastanawiam się tylko jaki obrać cel? Nowa Zelandia albo Australia...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość wybywaj do Australii
czytałeś co CI napisałam? :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Elektronikełe ausf.II
ile potrzeba na taki wyjazd?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ejective
I tego się trzymaj! :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość drasklica
powiem ci szczerze- orientujesz sie moze gdzie w europie jest najkorzystniejsza sytuacja dla mlodych architektow? niemcy, anglia czy moze cos innego?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Podróżnik
Chce wyjechać/uciec jak najdalej stąd, aby w razie czego mieć utrudniony powrót do Polski.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Podróżnik
wybywaj do Australii- tak przeczytałem i zgadzam się z Tobą. Takie wypowiedzi jeszcze bardziej potwierdzają mnie w moim przekonaniu.:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
poki masz czas śmiało - mi zabrakło odwagi a teraz to tylko czekam az odchowam dziecko i juz mnie nie ma na jakiś czas

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×