Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość Karol22222222222

Pierwsza randka pytanie do Pań.

Polecane posty

Gość Karol22222222222

Witam Na początku opiszę sytuację, bo za bardzo nie wiem co robić. Wczoraj spotkałem się z dziewczyną poznaną przez portal internetowy. I nie wiem czy mogę to nazwać randką czy spotkaniem, ale siedzieliśmy prawie 5 godzin. Wydaje mi się, że miło nam się rozmawiało. W pewnym momencie dostała telefon od koleżanki, ale chyba bardziej chodziło o sprawdzenie czy dobrze się bawi czy też nie, po telefonie siedzieliśmy jeszcze z 2 godziny więc chyba na straszną pierdołę nie wyszedłem. Uśmiechała się, patrzyliśmy sobie w oczy, bawiła się swoim naszyjnikiem, więc chyba też to dobre objawy. Potem spotkała koleżanki, chwilowo mnie odstawiła na bok, ale ponoć dawno się nie widziały. Po spotkaniu rozeszliśmy się jeszcze później był sms czy dotarła szczęśliwie do domu itp. Napisałem jej później, że nie chcę się narzucać i jeśli będzie miała ochotę jeszcze na jakieś spotkanie to żeby dała mi znać, bo z miłą chęcią chciałbym się z nią spotkać. Jest już dzisiejszy dzień i nie wiem czy po tym smsie zadzwonić do niej czy też nie ? Dziś już nie chcę, bo pomyśli pewnie, że jestem nachalny, ale jak myślicie drogie panie spróbować jutro zadzwonić czy czekać na jej odzew ? Nie wiem też do końca czy dobrze rozszyfrowałem jej zamiary wobec mnie. Z góry dziękuję za odpowiedź Pozdrawiam

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość nicol200
hmm myślę że jakby nie chciała to by nie siedziała tylko godzin z Tobą :) tak więc myśle że możesz spróbować zadzwonić powodzenia :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość fnhfe
no niestey nie wiem, nie pomgę

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość nicol200
*tyle

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Tietta
Inicjatywa jest u mężczyzny zawsze mile widziana. Myślę, że możesz zadzwonić.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Jeśli już nie możesz wytrzymać to zadzwoń- ale z konkretną propozycją np. "mam dwa bilety do kina/ na koncert/ gdziekolwiek- czy nie miałaby ochoty się wybrać". Raczej nie wydzwaniaj bezcelowo, bo teoretycznie ona miała się teraz odezwać. Jeśli się chętnie zgodzi- sprawa jasna, jeśli będzie kręcić- wyczujesz.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Karol22222222222
To jak to mówią do odważnych świat należy. Fakt faktem troszkę się stresuje, dziś jednak ten telefon chyba odpuszczę żeby nie wyjść na osobę nachalną i narzucającą się , ale jutro chyba będę musiał siłę w sobie znaleźć i zadzwonić tym bardziej, że mi na niej zależy. Chyba jednak lepiej jak chłopak zrobi pierwszy ten krok niż kobieta. Mam nadzieję, że się nie mylę w tym co myślę i piszę, ale stres niestety jest. P.S Polly dziękuję za radę, to bardzo dobry pomysł. :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gleedys
Trochę mi się nie spodobał ten twój sms żeby dała znać jakby się chciała spotkać :D Ale ogólnie skoro siedziała z tobą tyle godzin to myślę że jest ok i śmiało jutro dzwoń :D Jeśli jej się na prawdę spodobałeś to pewnie czeka na telefon. Szkoda ze nie napisales jaka wczoraj byla reakcja na twojego sms-a.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Karol22222222222
SMS od niej: Nikt na szczęście z mostu nie będzie skakał :). Idę spać bo mam na rano do pracy do usłyszenia, dobrze, że szczęśliwie dotarłeś do domu.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość a dlaczego jej nie
odprowadziłeś do domu?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Karol22222222222
Miałem w planach ją odwieźć, ale wypiliśmy troszkę i jednak ten pomysł padł, odprowadziłem ją na taxi zapłaciłem kulturalnie (chodź nie chciała bym za nią płacił) i się rozeszliśmy. Nie sądzę, czy pierwszym spotkaniu miałaby ochotę bym pod dom ją odprowadzał. Mogłoby to trochę dwuznacznie wyglądać skoro ona w jednym końcu miasta mieszka, a ja w drugim.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Zuzanna Amelia & 22
17:36 [zgłoś do usunięcia] Karol22222222222 odprowadziłem ją na taxi zapłaciłem kulturalnie (chodź nie chciała bym za nią płacił) ­ Jak dziewczynaq ma klase to placi sama a nie robi przedstawienie ze nie chce ale jednak z zaplaty korzysta. Nic mnie bardziej nie mierzi niz taka obluda. Sorry chlopcze ale z tego co piszesz to mozesz liczyc na randki jak dlugo bedziesz sam placic i sam o wszystko zabiegac. I sam powiedz czy nie slusznie ? Takie zycie. Powodzenia jednak dalej. Jak Ci zalezy to zabiegaj. Od czego w koncu sa adoratorzy...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Karol22222222222
„Zuzanna Amelia Tak powiem ci szczerze żebyś też od razu się nie obraziła. Niektórzy mężczyźni z resztą ja się do takich chyba zaliczam odbierają pewne sytuacje gdy ona chce za siebie płacić w pewnym sensie za ujmę na honorze. Co z tego, że kobieta chce coś kupić, za coś zapłacić. Jak powiem by tego nie robiła przecież bić się ze mną nie będzie. Dla mnie niestety spotkanie z kobietą gdzie ona ma płacić za siebie, bądź ewentualnie coś stawiać jest ujmą dla mnie. Jeśli mnie na coś stać to ją tam zabieram, jak nie zostają inne rozwiązania. Ona mnie nie prosiła bym jej kupował perfumy nie wiadomo jakiej firmy, czy też ubrania. To była tylko wspólna kolacja i opłaciłem taksówkę, powiem ci straszny wydatek. Skoro Ty się nigdy z kimś takim nie spotkałaś to współczuję ci bardzo, a tak w ogóle twoim postem chyba troszkę odbiegliśmy od tematu. P.S I niestety dla twojej uwagi chłopakiem niestety już nie jestem, dawno skończyłem 20 lat

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×