Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość wybrać bezrobocie?

Zwolniłam się z pracy

Polecane posty

Gość wybrać bezrobocie?

I uczucia mam mieszane. Z jednej strony czuje ulgę, z drugiej boję się co dalej. Jeszcze trochę tam pochodzę bo powiedziałam, że poczekam aż znajdą kogoś na moje miejsce. Moją sytuacje opisywałam już tu: http://f.kafeteria.pl/temat.php?id_p=5519133 czara goryczy przelała się, gdy dzisiaj kolejny raz dostałam telefon bym przyszła wcześniej do pracy. W skrócie: wyzysk, umowa gorsza niż śmieciowa, psie pieniądze i nieustanne wymagania

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
tez zrezygnowałam, w grudniu. Uczucia miałam mieszane jak ty i chociaż jest ciężko ze znalezieniem czegoś nowego to nie żałuję. Uważam że ludzie nie powinni dać sie tak traktować pracodawcy "bo mamy kryzys". U nas pokutuje jakieś dziwne wyobrażenie że pracownik nie człowiek, że nie ma nic do gadania, że jak dostanie to 1200 to buty powinien lizac bo w ogóle ma pracę. Niestety będzie coraz gorzej i nigdy się to chyba nie zmieni bo ludzie się nie stawiają, lepiej się nie wychylać, udawać że płacenie poniżej wartości pracy jest w porządku i siedzieć cichutko w kąciku. Dobrze zrobiłaś, na pewno coś znajdziesz, powodzenia:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ja już mam na to wyjebane
nie chodź już do pracy, jeśli poczekasz aż kogoś znajdą to ich to nie zaboli a jak nie będziesz chodziła do pracy to ktoś będzie musiał robić twoją część i pomyślą co stracili lub nie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość wybrać bezrobocie?
Przyszłam_ponarzekać dziekuję za dobre słowo :) ja nawet 1200 nie miałam. W dodatku ciągle musiałam przychodzić wcześniej, nikt nie liczył się z ustalonym grafikiem, miałam mieć wolne a dzień wcześniej dowiadywałam się jednak, że mam przyjść. Weekendów wolnych nie było itp itd teraz się boję, że niczego nie znajdę. A Ty dlaczego zrezygnowałaś?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Jakie to smutne :( Ja od 5 lat nic nie mogę znaleźć ,a wy dobrowolnie się zwalniacie z pracy :( Nawet nie wiecie, co to znaczy być młodym na bezrobociu :( To nie spanie do południa to męka,myśli samobójcze,depresja.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
katjaa ja wiem co to jest bezrobocie, byłam na nim kilka razy... ale 5 lat? Bardzo długo... a do autorki, czemu zrezygnowałam? dojazd w tą i z powrotem to 2 godziny, pobudka o 3:30 (bo do pracy na 5 lub 6) powrót koło 19-20, niezapłacone nadgodziny, poszerzanie zakresu obowiązków ale wynagrodzenie ciągle tak samo marne no i zwodzenie że za miesiąc będzie normalna umowa - to była moja pierwsza praca na zlecenie i zależało mi żeby pracować tak jak do tej pory z umową o pracę (wiadomo możliwość urlopu, L4 w razie choroby, składki no i nie trzeba się bać że jutro nie będziesz mieć po co wracać do pracy). Ogólnie ludzie byli traktowani jak śmiecie, ale jak się człowiek coś odezwał że to się każdy chował po kątach że nic nie słyszy... tylko w szatni wszyscy mieli dużo do powiedzenia :P Ludzie szanujcie swoją pracę, jesli robicie coś na 100% to oczekujcie że pracodawca to doceni (dobrymi warunkami, umową, korzystnym wynagrodzeniem) jeśli sami nie macie szacunku do tego co robicie i pasuje wam płaca i traktowanie poniżej godności to myślę że nikt tej pracy nie doceni.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Tak niestety 5 lat. Nie mam wykształcenia wyższego ,bo zaraz po szkole musiałam iść pracować, a nie posiadam bogatych rodziców jak inni. Ja pracowałam kiedyś w firmie na hali produkcyjnej na 3 zmiany, gdzie praca nie była lekka plus kamery na hali. Taki Big Brother. Nosiłam ciężkie kartony,beczki, stałam przy maszynie 8 godzin, czasami jak nie było pracy w nocy trzeba było całą hale z maszynami myć. Wynagrodzenie ponad 1200 złotych, ale ja nie narzekałam jak wy, pracy nie rzuciłam sami mi podziękowali po roku kiedy nadszedł kryzys. Cieszyłam się ją mam. Jak ktoś wie , co to jest głód i chłód cieszy go każda złotówka i idzie do pracy gwiżdżąc. Nie jestem księżniczką nie unoszę się dumą jak inne.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość miasasasasasa
ja tez rzucilam prace po prawie 2 latach.Praca na produckji. Zero szacunku do pracownika.Mialam dosc. teraz siedze na zasilku.ale nieldugo sie konczy i nieiem co zorbie bo pracy znalesc nie moge.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Mi to wszystko jedno mi się oszczędności kończą na wakacje nawet nie wyjeżdżałam od dawna, a marzy mi się pojechać do Hiszpanii, Portugalii lub Włoch. Nigdy tam nie byłam. Chce przed śmiercią zobaczyć te kraje :(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość kasienkaabc--
Katja-przed jaką śmiercią ...ty masz całe życie przed sobą. I będziesz mieć lepszą pracę, zobaczysz :) I wy też:) Tylko się nie poddawajcie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość kasienkaabc--
a ty autorko kochana to miałaś jakąś chorą niewolniczą tę pracę. Będziesz mieć lepszą, tylko szukaj.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ----kasienkaabc.---
up

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gfgsdgo
życie nie konczy sie na takiej pracy u wyzyskiwaczy. wiem, ze jest zle, ale predzej czy ppozniej jesli faktycznie chcemy cos sie znajdzie. cokolwiek byle nie siedziec na dupie ale tez nie dajmy tak soba pomiatać. pozdrawiam 🌼

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ----kasienkaabc.---
to co opisujesz to może wykończyć takie ciągłe niezadowolenie, jakie okazuje pracodawca - może wykończyć Nie można dać się zwariować, bo to my potem płacimy za mobbing a firmy i szefowie mają to w de i nie obchodzą ich cudze depresje i kredyty

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość kasabc..
upoiupoi

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×