Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość petra80

Odwaga, czy głupota...?

Polecane posty

Gość petra80

Moja koleżanka oznajmiła mi,że jest w ciąży.W pierwszym odruchu powiedziałam, że jej współczuję, za co się obraziła...:P 3 lata temu wzieli kredyt na 30 lat (mieszkanie 54 m2), po roku zaszła w ciąże z 2.dzieckiem, teraz jest z 3. Oboje są nauczycielami. On 1,5 etatu, ona niecały etat. Nie mają zamożnych rodziców... No to co miałam gratulować;)?Przynajmniej byłam szczera;).

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość John88
6tyś jak nic mają

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość petra80
No co Ty. Oni są kontraktowi, 2300 na rękę góra. Wiem, bo też jestem:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość John88
no to też sporo

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość mala blondi z amstafem
Pewnie twojej matce też współczuli jak była z tobą w ciąży

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość petra80
No pewnie współczuli, bo łatwo nie miała...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
a powiem wam że dwoje czy troje, troje cz czworo..niema dużej różnicy w wydatkach. Im więcej tym lepiej umieją się dzielić tym co mają. Mam czworo.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość petra80
Jak 1500 wywalą na kredyt to nie ma bardzo co dzielić...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
petra. A jak im zostanie 2000 i dwie trzecie wywalą na jedno dziecko.to normalne? Ja kupowalem cukierki to nawet kolory papierków dzielili po równo. Powiedz to jedynakowi.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość rtyrty
Moja sasiadka jest teraz z 3 dzieckiem w ciazy. I każde dziecko ma innego ojca. Ma teraz faceta (nie sa dlugo razem), ktory pracuje, ale on wyjezdza na dwa tyg. potem wraca na tydzien i znowu jedzie, kokosow tez nie zarabia. Ma jakies alimenty na te dzieci, troche dostanie z mops-u, ale nie ma lekko, a teraz jeszcze ta ciaza. Mamy nie ma, ojciec jest alkoholikiem (na szczescie z nim nie mieszka), jej brat jest chory na schizofrenie, takze rodzina tez jej nie pomoze. Najlepsze ze wcale nie jest taka bardzo zalamana. Ja tam jej dobrze zycze bo to w sumie fajna dziewczyna jest, ale sie tak wkopala.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość petra80
Ja nie potrafiłabym tak żyć od pierwszego do pierwszego. Człowiek nie wie, co będzie w ciągu roku, nie mówiąc o 30 latach. Co jak nie będzie pracy, zdrowia? Masakra. Sama pochodzę z bardzo biednej rodziny i strach przed biedą w człowieku zostaje...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×