Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość biedne te kobiety

Wspolczuje kobietom, ktore siedza w domu z dzieckiem, a potem nie maja pracy

Polecane posty

Gość do a ja wole siedziec
allium czyli wedlug ciebie pracujaca kobeita nie dba o dom i dzieci? I nikt absolutnie nie ma co sie rownac z pania siedzaca w domu jesli chodzi o dbanie o dom i rodzine?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość wswszsxcaa
i gdzie rozwodka z pensja 1200 ma isc? gdzie wynajac mi9eszkanie z dziecmi i byc niezalezna?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Wolę być nie zależną kobietą.
Tak zazdrościmy,że nie bawimy się w pasożyta:O Mogę siedzieć w domu,ale mając własny dochód. Proszę napisać jak wychowujecie dzieci które są w szkole? Robicie wszystko za niego w tym czasie,aby obowiązków nie miał? Czy bawicie się z ,,jego'' chomikiem?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Wolę być nie zależną kobietą.
Lepsze 1200 złotych nic cudem 1 grosik w portfelu:D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Wolę być nie zależną kobietą.
-niż

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość do a ja wole siedziec
"bo te pracujace zawsze beda zazdroscic tym,ze te siedza w domu a one sa poganiane w robocie przez szefów i jeszcze w domu musza robic" oto przyklad jak to siedzenie w domu ogranicza myslenie:D Bo oczywiscie kazda pracujaca zazdrosci ci wpieprzania czipsow przed tv w towarzystwie meksykanskiego tasiemca i 20kg nadwagi:D kazda potem bedzie zazdroscic jak kolega twojego dziecka powie masz gruba stara a dzieciak odpowie wiem wstyd mi:D Bo i takie kwiatki widzialam:O I oczywiscie kazda pracujaca jest na uslugach szega i musza w domu robic, bo ty nie jestes na uslugach meza, a o czyms tkaim jak poszial obowiazkow domowych to slyszalas gdzies tam w przerwie na tasiemiec w tv.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość tez sie zastanawiam
do a ja wole siedziec Haha uśmiałam się:D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
a janie bardzo rozumie dlaczego temat poszedł w kierunku- siedzieć w domu czy isc do pracy? I dlaczego zawsze pojawiają sie ataki, ze jak sie myśłi o przyszłosci to sie ma niefajny zwiazek. To, ze babka pracująca poradzi sobie lepiej po rozstaniu jest, jak mawia klasyk, oczywista oczywistoscią :) Ma prace, ma pieniadze. Naprawdę nie jest tak super na naszym rynku pracu znaleźć dobra pracę- majac dziecko to ważne, żeby np. nie miec pełnej dyspozycyjnosci. Poza tym szukanie pracy też trwa, prawda? Mysle, ze jak dziecko chodzi do przedszkola kobieta spokojnie moze pracować. Ale tak, jak pisałam, to są osobiste wybory każdej z nas. Nie rozumiem tylko jak można twierdzić, ze sytuacji kobiety pracującej i niepracujacej, po rozwodzie jest taka sama... Allium- proszę Cię. Rozumiem, ze wszystkie małżeństwa ze "stazem" dorobiły sie jachtu i domu w słonecznej hiszpani? :) Jeśli babka nie pracowała to nawet jeśli dostanie w podziale mieszkanie to musi je utrzymać, płacić czynsz. A wszyscy wiemy jakie są wysokości alimentów w tym kraju- niestety. I wiecie co? Ja nie uważam za poniżajace domagać sie alimentów na siebie od niewiernego męża! Dlatego, że każda babka, ktora ma dziecko, wie, że przeważnie po urodzeniu to facet skupia sie bardziej na karierze niż kobieta. To przeważnie babka chodzi na zebrania do szkoły, zostaje z dzieckiem jak jest chora itp. W związku z tym robi to przeważnie kosztem rozowju zawodowego. I potem taki dziad ma czelnosc powiedzieć' Juz mi sie znudziąłś, radź sobie"?? Sorry. Sama widzę po sobie i po swojej pracy po urodzeniu dziecka, że chcać mieć po prostu wiecej czasu dla córki wypisałam się z pelnej dyspozycyjnosci czy większosci wyjazdów w delegacje, czy na szkolenia. Postawiłam na rozwój mojego faceta. I dlatego nie wahałabym sie wnieść o alimenty na siebie. Kropka.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość tez sie zastanawiam
Bo one biorą na przykładzie swoich bliskich,że każda kobieta pracująca pracuje na dwa etaty:praca-dom. Nie znają znaczenia,pomoc męża. Czy dzielenie się obowiązkami,bo przecież one to robią same na całym etacie z czego dostają później wynagrodzenie od męża na naturellę(podpaski).

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość tez sie zastanawiam
Dla mnie jak siedzieć w domu chcą,niech siedzą,ale niech nie piszą głupot:) Bo setki argumentów to i ja jestem w stanie podać.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość hahaha na podpaski zebrą
Mąż wraca z pracy-hej Marta Marta-witaj kotku mąż-a co ty taka mila Marta-wiesz bo potrzebuje na podpaski bo mi sie okres zaczął dałbyś mi? Oddam ci potem ze swoich jak do banku pojde Mąż-z jakich swoich jak tam sa moje Marta- a nie nasze? Jestesmy malzenstwem to tak samo i moje! Mąż-daje ci tygodniowo 50 zł i nie wystarcza ci? Marta-przydałoby si wiecej:( typowa rozmowa kury i koguta pracujacego przy kurniku:D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość siedzcie i sie proscie o
wszystko jak lubicie tak

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość do a ja wole siedziec
dokladnie jak ktos chce siedziec w domu to mam to gdzies, nie moje zycie nie moja sprawa, ale niech mi potem taka nie mowi, ze ona to dopiero wie co to znaczy zajmowanie sie domem, rodzina itd. I niech nie mowi, ze ja mam meza takiego i owego i ze strachu pracuje:O I niech potem jak moja siostra nie placze, ze dlaczego on mi to zrobil? Nie wiem dlaczego to moglo spotkac i mnie ale ja nie musialabym w przeciwienstwie do niej znosic kochanki w domu.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość marcysia 12
Chcesz widzieć co robię jak dzieci są w szkole:) Odpoczywam ,bo jak wrócą za kilka godzin skończy się laba.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Wolę być nie zależną kobietą.
Masz rację!:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość do a ja wole siedziec
marcysia 12 to odpoczywaj, na zdrowie. Tylko nie dorabiaj do tego ideologi o wielkim poswieceniu i zajmowaniu sie dbaniu o rodzine i dom jak nikt inny.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Wolę być nie zależną kobietą.
I co potem takiego robisz przy 10-15 latku? Gdzie dziecko w wieku 12 lat przeważnie również spędza czas z kolegami na zabawie:) Chyba,że ma świrniętą mamę która dalej go niańczy:P 8 godzin przed tv i dupa rośnie;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
mnie się wydaje, ze jełsi babka siedzi w domu to przejmuje większosc obowiązków "okołodomwoych"- tak na czysta logikę. Na marginesie przestańcie już z tym "dawaniem" kasy- jeśli oboje decyduja, ze kobieta zostaje w domu nie ma "dawania"- kasa jest wspólna i już. Rozmawiamy tu raczej o sytuacji kobiet, kiedy mężowi odbija i juz nie ma wspólnej kasy.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Wolę być nie zależną kobietą.
marcysia 12 Jak pisałam mi to lata co robisz,ale jeżeli ktoś gada głupoty o kobietach pracujących to tak samo ja mogę o nich:) Bo tak na prawdę nikt nie wie kto jak żyje.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Wolę być nie zależną kobietą.
Że obowiązki za innych domowe przejmują to jest pewne. Bo dla nich dziwne jest,że mąż zrobi coś w domu,czy że dziecko sprzątnie swoje zabawki:P

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość wswszsxcaa
a nawet jak jej dupa rosnie to nie za wasze i gowno wam do tego robotnice koniec tematu już!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Tak nie musi byc
Jak rodzinka tej niepracujacej zony ma pieniadze na dobrego prawnika.. To i udupia niewiernego meza.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość do a ja wole siedziec
jasne, ze kasa jest wspolna ale sama swiadomosc, ze jestem zdrowa, mam dziecko w przedszkolu/szkole a na paczke podpasek czy blyszczyk do ust nie zarobie jest upokarzajaca:O przynajmniej dla mnie, byloby mi zwyczajnie wstyd, ale ok rozumiem, ze niektorzy nic w tym zlego nie widza.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość do a ja wole siedziec
"koniec tamatu i juz!" w domu do emza tak pokrzycz tutaj nic ci to nie da, chociaz podejrzewam ze u meza tez by nic nie dalo:P

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość PROSICIE SIE I OBIAD
BO ZAROBIC NA SIEBIE NIE POTRAFICIE,ZYCIOWE KALEKI!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość marcysia 12
Co wy wiecie o życiu:P

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Tak nie musi byc
Z ta wspolna kasa nie jest tak rozowo.. Np. jesli malzenstwo ma 3 dzieci i tylko maz zarabia a nie ma wlasnego dobrze prosperujacego interesu to szalu nie ma z tym dawaniem kasy. Jest na dom, dzieci, pieluchy itp. a zonka pachnie dezodorantem Dove. ;) wspolczesna forma niewolnictwa, ale te matki Polki mysla, ze zawojowaly swiat.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Wolę być nie zależną kobietą.
do a ja wole siedziec Jak ma coś dać,jak męża większość czasu nie ma:P Mąż musi zasuwać na podpaski jej:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Wolę być nie zależną kobietą.
Dove rządzi!!!! :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Tak nie musi byc
Tez bym nie mogla swoich pieniedzy nie miec.. A co jak mezowi odbije i np. bedzie chcial sie pozbyc zony?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×