Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość Piarda

Kto tak jak ja?

Polecane posty

Gość Piarda

Wyrwał się z głębokiej patologii i żyje teraz jak normalny człowiek? Tzn ma rodzinę, dobrą pracę, mieszkanie i jest szczęśliwy? Są tu tacy? Może komuś zechce się przeczytać moją historię? Może opowie własną? Pochodzę z małego miasteczka w zachodniej Polsce. Swego czasu (choć i teraz niewiele jest lepiej), pracy nie miał prawie nikt, wszystkie przedsiębiorstwa popadały jak muchy. Było tragicznie. Ludzie nie mieli pracy, więc nie mieli kasy, knajpy pozamykano, bo nikogo nie było stać. Piło się pod sklepem i w parku, nawet zasrany dom kultury zamknęli. Moi rodzice do pracy mieli ponad 100km, więc bywali w domu tylko na weekendy. Albo i nie. Ja miałam naście lat. Nikt mnie nie pilnował, więc chodziłam pić do parku, szybko wciągnęłam się w trawę i amfę. Tego jakimś cudem było pod dostatkiem, ponoć w pobliżu działała prężna fabryczka, więc było tanie i dobre. Ćpali prawie wszyscy. Pamiętam z jaką satysfakcją wyszukiwałam na ulicy znajomo poszerzonych źrenic. Chyba tylko stare baby się ostały jakoś:D No, ale do rzeczy. Jak już pisałam nie było pracy, nikt nie miał pieniędzy. Jak w rodzinie były chłopaki-to było lepiej, chłopaki jeździli kraść do Niemiec, ściągali auta i części do nich. I jakoś się kręciło. Niestety, ja mam siostrę i ten biznes nie był dla nas. Rodzice nie chcieli dawać nam pieniędzy, a te drobniaki, które dostawałyśmy szły na fajki i alko. Byłyśmy obie ładne, szybko dostałyśmy się pod skrzydła "gangsta" opiekunów. Mój chłopak był silny i bezczelny, dwa razy włamał się do tego samego jubilera, jaki był z siebie dumny...I jaka ja byłam dumna i szczęśliwa, bo mi kupił Light Blue DG :/ Niestety, złapali go za trzecim podejściem. Jego miejsce zajął jego dobry kumpel, który robił w częściach do ciężarówek. Zaczęłam z nim jeździć po te części, uśmiechałam się do mechaników na serwisach, a oni pozwalali nam poskakać w skipach:D Dostawałam regularną wypłatę, miałam piękne tipsy, ciuchy i wiecznie puder w nosie. Ledwo zdałam maturę, chyba tylko dlatego, że byłam lubiana przez nauczycieli i żal m było oglądać mój upadek. W tym czasie siora wylądowała w Ciborzu. Mnie to niewiele obeszło, nic nie czułam i nie myślałam. Mój chłopak za to bardzo się przejął i zakazał mi brać. Zerwałam z nim. Pojechał do Niemiec sam. Z nudów (wstyd się przyznać, ale nie miałam innej motywacji), pojechałam odwiedzić siostrę. Wściekła się na mnie, bo nic jej nie przywiozłam. Obiecałam przywieźć coś następnego dnia. Zadzwoniłam do dilera i się okazało, że mój ex zakazał mi sprzedawać. Upiłam się strasznie u siebie na chacie i dwóch kumpli chciało mnie wykorzystać. Stawiałam opór, wtedy zaproponowali, że mi załatwią białe. Do dziś pamiętam ich miny, myśleli, że tym mnie przekonają. Wtedy mnie olśniło, jakim jestem gównem. Rozpłakałam się i kazałam im wypierdalać. Nie chcieli Zadzwoniłam do byłego, on zadzwonił do kolegów, którzy przyszli i zrobili porządek. Jeden został, żeby pomóc się ogarnąć. Histeryzowałam, nagle wszystko do mnie dotarło i uderzyło z taką siłą, że chciałam się zabić. Dziś ten facet jest moim mężem, mamy małą córeczkę. Skończyłam studia, mam dom i rodzinę, która jest dla mnie najważniejsza na świecie. Moja siostra też od dawna nie bierze, ale niestety walczy z przewlekłą depresją.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Piarda
Podnoszę. Nikomu nie chce się przeczytać?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×