Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Polecane posty

Gość gość
Nitka, allisa jesteście WSPANIAŁE bardzo podtrzymujecie mnie na duchu:) jestem dobrej myśli ale liczę się też z porażką.. generalnie staram się być nastawiona pozytywnie, jutro kolejna wizyta...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość kikulec
Allisa, jak odrzucili ze względu na ilość? Nie zamrozili ich? Czy to były puste pęcherzyki bez komórek? Dziwne, żeby odrzucić bo za dużo. Chybba, że sama chciałaś. Mi np. z 21 komórek zapładniano 12 a resztę komórek mrożono. Moja klinika za zapłodnienie więcej niż 12 dodatkowo naliczała opłaty, chociaż potem wyszło zupełnie inaczej. W każdym razie z tych mrożonych niezapłodnionych komórek jestem obecnie w 28t.c. :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
kikulec gdyby wiedziała, że tak się to skończy, pewnie nie zgodziłabym się tak szybko na "zniszczenie" tamtych 6. W momencie pobrania embriolog zaproponowała, że weźmie do zapłodnienia 12, żeby też nie namnożyć zarodków za dużo, więc stwierdziłam, że to ma sens, bo nie chciałabym zostawić w klinice jakiś niewykorzystanych-(nawet jak na początku powiedzieli, że zapłodniło się 8, to już miałam zakusy, żeby wszystkie wykorzystać). To była pierwsza moja stymulacja, więc nikt nie spodziewał się, że tak się skończy. gdybym wiedziała, że tak będzie postąpiłabym inaczej, a tak czeka mnie kolejna punkcja, którą przeszłam z problemami.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
życzę Ci dużo upragnionego szczęścia:-) z opisu widzę, że też miałaś sporo przejść. Myślę, że kiedyś te trudności zostaną Tobie i nam wszystkim wynagrodzone. Zresztą nie wiem czy już nie są w postaci mężów:-) ponieważ sądzę, że większość z nas jest w stanie przez to przejść dzięki temu, że mamy u boku wspaniałych mężów:-)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
witam dziewczyny,dawno nie pisałam i nie zaglądałam co tam u was,każda walczy o siebie i swoje szczęscie,jedne z was są już blisko inne bardzo bliziutko i super,niestety mi sie nie udało,w 14dniu po transferze dostałam miesiączkę,nawet nie umiem już płakać,teraz czekam 2miesiące na wizyte w klinice z rzadowego programu obym sie zakwalifikowała,trzymajcie kciuki, pozdrawiam

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ewai3
dziewczyny a mam jeszcze pytanko czy wiecie ile trzeba odczekac po nie udanym transferze? nie podpisałam sie ewai3 to powyzej to ja napisałam

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
ewai pomyśl sobie, że jeden raz to nie jest koniec szans. Wiem, że to jest przykre i załamujące, ale ja byłam na transferze z dziewczyną, której udało się za drugim razem, ma już córeczkę. Ze mną miała 6 punkcję, walczy o drugie dziecko. Dużo znam par, którym udało się za drugim, trzecim razem, zresztą jak poczytasz sobie stopki dziewczyn, sama zobaczysz. Trzymaj się. Nie trzeba robić odstępów na drugi transfer, jeżeli jest ok oczywiście. Ja nawet z objawami hiperstymulacji otrzymałam info, że mogę w drugim cyklu znowu mieć transfer.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ewai3
dziękuje allisa,pocieszające są twoje słowa,nawet bardzo,tak walczymy dalej ale musze odpocząć i nazbierać pieniążków, zreszta powiem szczerze ze podchodząc do tej próby to nie miałam zadnych pozytywnych przeczuc a teraz przed tym drugim razem czuje ze sie uda,musi,a mam pytanko ta miesiączka jest dla mnie bardzo męcząca bo boli mnie strasznie brzuch,jajniki juz 4dzien czy ktos tak miałał bo troche mnie to martwi?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Ewa przykro mi że się nie udało wiem że to boli i człowiek ma już dość wszystkiego ale jak masz jeszcze silę to walcz, a nie próbowaliście z dofinansowaniem?? zawsze to pomoc i to nie taka mała pozdrawiam i życzę dużo sił :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość kikulec
Nitka, a Ty już jutro rozwiązanie :) Jak samopoczucie??

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
cześć dziewczyny jakoś się trzymam tylko dziś strasznie brzuch boli, twardy, chyba mały ma już dość brzuszka i chce wyjść a stres no na pewno jest ale nie jest najgorzej jutro będzie gorzej :) pozdrawiam was:) allisa jak tam ty już chyba powinnaś testować :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Nitka bardzo bardzo mocno trzymam kciuki, obyś przeszła wszystko gładko. To już jutro:-) z całego serca życzę Ci dużo szczęścia i radości. Z niecierpliwością będę czekała na informacje od Ciebie. Obyś jak najszybciej poczuła szczęście na swojej piersi:-) trzymaj się dzielnie. Byłaś tak pomocna na forum, że będzie nam Ciebie trochę brakowało przez ten krótki czas:-) ja wczoraj zrobiłam test, dwie kreski:-) ale przeszłam już jedną ciążę, która źle się rozwijała, więc na razie cieszę się, że metoda okazała się skuteczna, jestem bardzo szczęśliwa i wyciszona, tylko to teraz dla mnie się liczy. Natomiast nie popadam jeszcze w pełną euforię, asekuruję się trochę na wypadek porażki.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość kikulec
Allisa, w takim razie tak po ciuchutku gratuluję :) xxx Nitka, trzymam kciuki! Jak już będziesz po, odezwij się. xxx Ja dziśna wizycie ustalałam z lekarzem jak chcę rodzić i potwierdził moje zdanie, tzn. że lepszy będzie poród naturalny w przypadku zakrzepicy tak jak u mnie, bo cc to operacja, która jak każda inna zwiększa powikłania zakrzepowo-zatorowe. Ostatecznie pewnie i tak wyjdzie podczas samego porodu.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
kikulec, dziękuję bardzo. Moje życie zmieniło się, ale staram się tłumić jeszcze nadmierne nadzieje. Życzę Ci porodu tak łagodnego jak się da. Myślę, że w Twoim przypadku, rzeczywiście cc jest większą interwencją. Jesteś zadowolona ze swojego lekarza? będzie podczas Twojego porodu? pewnie ten czas do porodu Ci szybko zleci:-)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość kikulec
Allisa, jestem zadowolona z lekarza, jednak przy porodzie go nie będzie, bo on pracuje we Wro a to jakieś 90km i będę rodziła w szpitalu w którym nie chciałam aczkolwiek to szpitak z oddziałem hematologii, a to muszę brać pod uwagę i z oddziałem intensywnej terapii noworodków. Oczywiście mam nadzieję, że nie będzie potrzeby korzystania z nich. Wiem jak się czujesz. Miałam to samo, chcesz się cieszyć ale się boisz. Ale później stwierdziłam, że powinnam się cieszyć bo wcześniej nie zdążyłam. Życzę Ci szczęśliwych 9 miesięcy!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Witam was dziewczyny mój kochany ogromny mężczyzna ;-) waży 3200 i ma 53 cm ją czuje się już dobrze trochę rana boli ale ogólnie jest spoko urodziłam koło 11:50 Pawełek grzeczny prawie cały czas śpi zobaczymy jak będzie później

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Allisa godzinę szukałam forum na telefonie żeby sprawdzić co tam u ciebie cieszę się strasznie tak po cichutku :-) Kikulec ja też bym próbowała naturalnie mimo że nie wiem jaki to ból bo cc mimo wszystko też boli u mnie skończyło się na znieczuleniu ogólnym bo dalej mnie bolało po miejscowym

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość kikulec
Nitka, super! :) Odpoczywaj póki mały dużo śpi, bo za chwilę będzie potrzebował Twojej uwagi :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość izkabelka1979
Nitka ogromne gratulacje. ucałuj synka. odpoczywaj bo bedziesz potrzebowala duuuuuzo sily.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
madziula kochana co u Was, jak mała Julcia sie miewa? ja nie wierze ze ten czas tak szybko leci, nasz maluszek skonczyl 5 miesiecy i jest cudowny, z dnia na dzien sie zmienia. w pon jedziemy do lekarza bo mamy chyba problem z jednym oczkiem ale mam nadz ze to nic powaznego xxx lunede i nielotek jak tam wasze kruszynki sie czuja? x m1 co u Ciebie kolezanko? mam nadzieje ze jak narazie to wszystko uklada sie po waszej mysli x gerwazy zagladasz tu czasem, ciekawa jestem co u Ciebie x pozdrawiam wszystkie pa

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość kikulec
Stefania zaglądasz tu jeszcze? Jak tam Twoje bliźniaki?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość mi1
Izabelko dzieki za pamiec, ale juz szybko zleciało juz takie masz duze bobo ;-) Nitka gratulacje! Kilulec,ale szybko zlecialo juz niedlugo bedziesz tuliła dzieciaczka! Super sprawa. Alisia super, ze sie udalo życzę spokojnych ciązowych miesięcy, teraz musi byc juz tylko lepiej. Ja kochana po transferze 2 zarodków , beta za okolo tydzien . Trzymajcie kciuki.Ja boje sie jak cholera wyniku. Pozdrawiam

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Bahati
Allisa :-D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość izkabelka1979
mi1 MOCNO TRZYMAM KCIUKI:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Nitka, bardzo bardzo cieszę się i gratuluję serdecznie!!!. Twój synek jest duży:-). Myślę, że mimo bólu i tak jesteś bardzo szczęśliwa. Trzymam mocno kciuki o jak najszybszy Wasz powrót do domku. Życzę Ci szybkiego powrotu zdrowia, jak najwięcej radości, słonecznych dni i snu:-) Pawełkowi życzę pierwszego udanego lata:-) Trzymaj się i dwaj znać na ile czas Ci pozwoli:-)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
mi 1 czekamy na Twój wynik. Wierzę Ci, że bardzo się stresujesz, ja dziś miałam betę i od 4 rano nie spałam z nerwów:-). Ale myślę sobie, że nie jesteśmy niczego w stanie zmienić i musimy być spokojne dla naszego i dziecka zdrowia . Staraj się znaleźć metody na pozbycie się stresu, ja np na siłę staram się przypominać sobie miłe rzeczy, planować coś fajnego. Trochę pomaga:-) będziesz robiła wcześniej test? ja w piątek mam USG, dziś beta 2 636.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Mi trzymam kciuki Alias dzięki wielkie zobaczysz ani się nie obejrzysz a twój maluch też będzie z tobą ciesz się macierzynstwem bo to wspaniałe chwilę Nitka

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
mi 1 dziękuję, u mnie bez zmian, nie ma krwawienia, więc przyjmuję, że ciąża się utrzymuje. Piątek będzie kluczowy, idę na USG, więc przede wszystkim zobaczymy czy jest zarodek, a może serduszko. Poprzednią ciążę miałam bez serduszka, więc bardzo się boję. Ale mam nadzieję, że wszystko dobrze się ułoży i będziemy na podobnym etapie:-) będziemy mogły dzielić się odczuciami. trzymam za Ciebie kciuki, będziesz robiła betę w poniedziałek?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Nitka, jesteście już w domku? jak się czujecie? życzę Wam jak najwięcej radosnych dni.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×