Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość mala katastrofa

swiadkowanie - problem

Polecane posty

Gość mala katastrofa

niedlugo beda swiadkowa na slubie. moj problem jest banalny (i plytki, przyznaje): jakis czas temu rozstalam sie z facetem i mam awersje do tego podgatunku. ale wiadomo jak jest na weselach: trzeba sie z kims bawic, a na tym, na ktorym bede swiadkowala beda same pary. co zrobilam? zaprosilam kumpla, ktory niezle sie prezentuje, niezle tanczy, jest gentlemanem, generalnie w porzadku, poza dwoma sprawami: strasznie mnie wqrwia jego glos i to, ze czesto przynudza (jest tez za bardzo skupiony na sobie). wszystko byloby do wytrzymania bo mialam siedziec przy stole z mlodymi i swiadkiem, a nasze pary osobno, ale nastapila zmiana i nasi partnerzy tez maja z nami siedziec. zalamalam sie, bo nie wiem czy wytrzymam tyle godzin. przeciez nie mozna tylko tanczyc, gadac tez bedziemy musieli, do tego kamerzysta bedzie nas filmowal na potege, a po mnie zawsze widac niezadowolenie. czy da sie sprawe 'usadzenia' jakos rozwiazac? wiem, ze to glupi problem, ale dreczy mnie :O

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość syreni spiew sluchany z masztu
zatyczki do uszu rozwiaza problem ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Tak to wygląda gdy się patrzy po powierzchowności. Lepiej idź sama albo szukaj kogoś innego.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Dasz radę. Jako swiadkowa będziesz tak zajęta ze nawet nie zauważysz jak ci nocke zleci :)))

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość mala katastrofa
pojde sama i co? bede tanczyla z jakimis starymi dziadami, bo przeciez zajete dziewczyny raczej mi swoich facetow nie odstapia. i po czym oceniac jak nie po powierzchownosci? pisalam-mam awersje do facetow, potrzebowalam tylko partnera do zabawy, on spelnia praktycznie wszystkie kryteria, tyle ze jest meczacy :O chcialam zaprosic kolege, ktory odpowiada mi pod kazdym wzgledem, ale on mieszka 300km od miasta,w ktorym bedzie slub/wesele, wiec watpie, zeby przyjechal.ale moze jednak go spytac, a z tego sie jakos wymiksowac?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×