Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość gościówka/

po 50 tce - jestem już do odstrzału. Kto to za mnie zrobi bezboleśnie?

Polecane posty

Gość gościówka/
ja do tej pory byłam optymistką, nawet na przekór rzeczywistości, ale ostatnio już wszystko po kolei mnie dobiło .

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dobiło!!! To się odbij, do dobicia!!! No co nie potrafisz??? Potrafisz a jak nie to Ciebie podkabluję do niegrzecznych ludzi a nie grzeczne ludzie w jasyr jaki wezmą i tyle!!!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
autorko odezwij sie prosze. martwie sie o ciebie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gościówka/
Jestem w miarę w dobrym nastroju. Niewiele się zmieniło, tylko tyle że gadałam z mężem przez telefon i powiedziałam mu, że jak tylko zbiorę kasę, to pojadę na urlopik. Ale na razie nie mam to niech będzie spokojny. On na to, że bardzo by chciał żebym miała więcej kasy od niego, co zabrzmiało jak kpina, bo raczej nie gram w Lotto ani też nie mam bogatych, wiekowych krewnych, co bym mogła czekać na jakiś spadek :(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość poranny
A nie masz nikogo z Twojej rodziny albo jakiejś przyjaciółki, kogoś kto stanąłby w Twojej obronie, porozmawiał z nim i uświadomił, że nie jesteś niewolnicą i za pracę w domu także należy się zapłata choćby ten krótki urlop, na który zbierasz kasę.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gościówka/
Niestety on przyjacióki tak posłucha jak mnie. A moi rodzice to maja mnie koło d... tak wnioskuję, bo dla nich najważniejszy jest zięć. Przykre to ale prawdziwe. W ogóle źle myślą o moich wszelkich wyjazdach, bo uważają, że powinnam tkwić na miejscu i usługiwać dzieciom. Na wiadomość, że dzieci w wieku 21, 17 i 16 mogły by sobie same ugotować obiad lub zamówić pizze, dostają jakiejś niezrozumiałej dla mnie paniki. Moja mama zawsze biegała koło ojca i nadal to robi. On jej za to wcale nie szanuje. Oni chyba myślą, że tak powinno być. Tak więc nie mam poparcia u rodziców.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość poranny
Rozumiem, że na rodziców nie masz co liczyć. Ale co się dzieje z Twoimi dziećmi, że nie staną choćby w tym wypadku po Twojej stronie i nie wymuszą na ojcu lepszego traktowania Ciebie. Czy one nie widzą, że dzieje się Tobie krzywda. Czy naprawdę żyjecie w takiej biedzie, że nie znajdzie się tych kilka stówek na Twój zasłużony wypoczynek? Ile Ci brakuje na ten wyjazd?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gościówka/
Nie żyjemy w biedzie. Mąż zarabia w Austrii w EURO. Tylko, że mnie zostały cofnięte upoważnienia do kont bankowych i przakazał je dorosłemu synowi. Nigdy w życiu nie sprzeniewierzyłam kasy, ale on ciągle twierdził, że za dużo wydaję. Dzieci, tak jak on twierdzą, ze nie powinnam nigdzie jechać. Że szkoda kasy. Bo ja tam będę łazić po ogródkach piwnych i pić piwo po 5 zł kufel...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gościówka/
kurde, właśnie teraz przyszedł zwrot podatku, gdzie rozliczaliśmy się niby razem. Zapytam go ile z tego MNIE się należy... jak powie że mam nie brać, to mnie chyba szlag trafi... A wystarczyło by mi ze 3 stówki, Bilet o obie strony około 100 a reszta na lody i napoje, bo koleżanka mnie zazwyczaj utrzymuje przez te parę dni.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość poranny
Mnie się po prostu w głowie nie mieści, że w dzisiejszych czasach można tak traktować swoją żonę i matkę swoich dzieci. Nie wiem co Tobie poradzić, może są jakieś przepisy w prawie, które wymusiłyby na nim jakieś "kieszonkowe" na Twoje potrzeby. To jak jesteś traktowana przez własną rodzinę dla mnie jest nieludzkie. Popytaj może w jakieś instytucji pomocowej czy mogłabyś wymusić na nim jakieś kwoty choćby za to, że prowadziłaś do i zajmowałaś się jego matką gdy była chora.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość poranny
Wiesz co ja bym zrobiła w tej chwili na Twoim miejscu? Wzięła bez skrupułów cały ten zwrot podatku. Spakowała się zostawiając kartkę na stole z informacją kiedy wrócisz oraz książkę kucharską z przydatnymi przepisami na obiady. :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gościówka/
Na dzień dzisiejszy wiem, że nawet należą mi się alimenty, nawet bez rozwodu. Ale to by było już wypowiedzenie przeze mnie otwartej wojny. Mogła bym to nawet przypłacić zamknięciem mi lodówki przed nosem. Postraszyłam go już w ten sposób, ale zyskałam tylko, tyle że jest uprzejmiejszy. On po prostu ma szmergla na punkcie kasy. Może w dzieciństwie odczuł boleśnie niedostatek jaki mieli w rodzinie. I teraz oszczędza na czym może i na kim może... Akurat na mnie można, bo zawsze byłam grzeczna i na wszystko się godziłam. I wleźli mi na głowę. :( Dzieci też mają wyprany przez niego mózg. Są takie same.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gościówka/
Ha, ha jest tego przeszło 3 tys. :) (mnie by się ta końcówka przydała) Jakbym to zabrała to chyba nie miała bym po co wracać. Na razie zapytam ile z tego mnie się należy.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Dobry Anioł...
też tak zrobiłabym. Zabrałabym cały zwrot i pojechała, tam gdzie miałam zaplanowane. Nie kradnisz tych pieniędzy- to Ci się należy. jeżeli rozliczacie się rozem, to może to być zarówno jego- jak i Twoje. Nie ma podziału. każdy ma swoje jak rozlicza się oddzielnie. Z głodu nei umrą, a Ty przynajmniej odpoczniesz i pokażesz, że masz jaja. A Ty masz się jeszcze zamiar go pytać ile Tobie się należy? Wg Twojego męża pewnonic- skoro nigdzie nie pracujesz. Uniemożliwił Coi zarabianie pieniędzy, bo zajmowałaś się jego matką. Ud*pił Ci, ale nie pokazuj mu, że zrujnował Ci życie. On pewno kpi z tego, że nie musiał płacic opiekunce za opiekę nad matką, bo miał jelenia- Ciebie. Pokaż że masz jaja.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość mimmoza5
Ludzie, co wy gadacie?? przecież ta kobieta żyje na czyjs koszt. Z jakiej racji ma brać pieniądze które kto inny zarobił. odwróćcie sytuację? Ja nigdy w życiu nie utrzymywałabym swojego partnera, szlag by mnie trafił, że utrzymuje go i jeszcze zwrot podatku by mi zabrał !!! Rozstałam sie z mężem przez piniadze bo nie dawał na dom, przetracał, o kazdy grosz musiałam walczyć, więc się rozwiodłam. kobieto - sama sie tak wpakowałaś bo do roboty nie chciało ci się iść. Chciałas wygodne życie to teraz masz - nie masz NIC!!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość mimmoza5
gdyby miał fioła na punkcie kasy to by nie pozwolił ci siedzieć w domu. Sorry że go bronie ale z jakiej racji jeden dorosły człowiek ma utrzymywać drugiego - dorosłego zdrowego człowieka? Kazdy powinien byc niezależny finansowo wtedy nie trzeba siedzieć z kims na siłę, ale rozumiem w młodości inaczej sie mysli a teraz troche za późno na zmiany.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
co do językow - dlaczego ich nie znasz? przeciez w szkole kazdy mial. Ja jestem od ciebie starsza i jakos się tylko w szkole tych dwoch ( rosyjski, angielski) nauczylam - ale tez jak moglam i moge, caly czas doksztalcam się na biezaco. Sa darmowe programy jezykowe w necie, nie mowiac o piosenkach, filmach. Nie chce ci prawic morałow, bo nie znam dobrze twojej sytuacji, ale akurta jezykow mozna sie uczyc zawsze

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gościówka/
nie żyję na czyjś koszt, tylko teraz nie mogę znaleźć pracy. poza tym wolała bym pracować na jakimkolwiek etacie, niż babrać się w pampersach teściowej i jeszcze wysłuchiwać jej impertynencji. nie jestem zbyt zdrowa - mam zespół cieśni barkowej i koszmarne żylaki. NA operację tradycyjną nie mogę iść, bo to oznacza unieruchomienie kilka tygodni, ja mam grypę 3 -4 dni i chudnę zawsze kilka kg, bo nie ma mi kto podać jedzenia.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość mimmoza5
Czyli wcześniej pracowałaś? Całe życie? dopiero teraz cie zwolnili?? Szukasz pracy? Może jednak znajdziesz? Sorry - mysląłm, że całe zycie byłas na utrzymaniu męża....

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość mimmoza5
nie musisz sie zajmować teściową

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gościówka/
moja teściowa już nie żyje. Była u mnie, mimo, że miała jeszcze 2 córki. Moim podstawowym błędem była nieumiejętność mówienia NIE

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Trzeba umiec mowic "nie"... A ja znam i to z bliska,taki przypadek,ze rodzice tez stali po stronie ziecia,mimo,ze byl ukrytym alkoholikiem.I tez jej nie pomogli,bo dzieci potrzebuja ojca...No i ona zostala taka kobieta "poswiecona dzieciom"...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość mimmoza5
Teściowa za opieke powinna ci płacić. Wiem, łatwo komus coś doradzać, ja bym zrobiła tak czy siak, ale jak sami jestesmy w trudnej sytuacji to nie potrafimy z tego wybrnąć. ja która byłam bardzo ostrożna w kontaktach z mężczyznami dałam sie tak wmanewrować że mąż żył na mój koszt. na szczęście w porę to przerwałam ale przez to popadłam w tarapaty bo zamiast odkładać pieniądze wszystko szło na dom. teraz jak potrzebuję wiekszej gotówki musze zaciągać pozyczki

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gościówka/
Ja zawsze miałam zaniżone poczucie własnej wartości. Byłam DDA i do tej pory jestem. Mój ojciec mimo przekroczonego 77 roku życia nadal pije a mama ucieka za każdym razem do mnie. Jednocześnie nie jest nic w stanie zrobić. Jest współuzależniona i chciała by, zebym ja też schizowała razem z nią. A ja mam dosyć. Zawsze w domu były dzikie awantury i wrzaski, dlatego ja mam wstręt do podniesionego tonu głosu. Czasem sama wolę pewne sprawy przemilczeć i nie dochodzić swoich praw. I to się zemściło w końcu.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość poranny
Pora podnieść głowę i zacząć żyć z godnością, nie zgadzaj się na to jak jesteś traktowana przez rodzinę. Nie zapominaj, że oprócz obowiązków masz także swoje prawa np. do odpoczynku, do dobrego traktowania przez wszystkich członków rodziny. Zbuntuj się, co nie znaczy, że masz urządzać awantury ale dopominać się swoich praw. PS. I co z tym wyjazdem do koleżanki, uzbierałaś[ otrzymałaś] potrzebną kwotę? Polecam bardzo gorąco do przeczytania książkę Ewy Woydyłło " Podnieś głowę". Mogę przesłać pocztą gdybyś chciała i podała na maila swój adres. :) albo jakiś inny. To o takich kobietach jak Ty, źle traktowanych przez partnerów, o niskim poczuciu własnej wartości. Pozdrawiam.🌻

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gościówka/
Gdzie tam uzbierałam... Wystawiłam kilka aukcji z używanymi rzeczami na Allegro i NIC.Mam nawet tam jedną z własnoręcznie robionych serwet. Wisi ona już od stycznia i nikt nie kupił a w sumie to połowa żądanej ceny to koszt materiałów. http://allegro.pl/duza-se rweta-szydelkowa-dwie-roze-nowa-i3381264687.html po prostu coś się na mnie uwzięło i trzyma. Kiedyś identyczna serweta wisiała 2 godziny i to z większa ceną. CZsem myślę, że ktoś rzucił jakiś urok żeby nic mi nie wychodziło, chociaż nigdy nie wierzyłam w podobne sprawy. CHętnie bym przeczytała tą książkę. Na razie mam na koncie 29 zł...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gościówka/
uuu sorki, dałam linka do aukcji i zostało to odebrane jako SPAM. żeby odczytać link trzeba zlikwidować spację w słowie "serweta" mogę podac na maila swój adres

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gościówka/
mój mail to: nierealnieRealna@wp.pl

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość poranny
Wysłałam wiadomość na podany adres :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gościówka/
Ja już chyba nienormalna jestem... Mam w domu moją mamę, która uciekła z domu, bo ojciec zabrał trochę kasy i poszedł balować. Zazwyczaj jak przychodzi po czymś takim, to jest bardzo agresywny a w zeszłym roku to ją chciał udusić. No więc siedzi u mnie i mnie stresuje bo co rusz opowiada o jego wyczynach, wydzwania do domu czy aby jest, potem wydzwania do sąsiadów czy go widzieli... Chodziłam z tego wszystkiego jak podpieprzona, i w sumie dostało się córeczce, bo przy jej wypowiedzi wybuchłam. Może nie była całkiem bez winy, albo jej nie zrozumiałam raczej, ale faktem jest, że jak bym była spokojna to przeszło to by bez echa. A tak to wyszłam na wariatkę... Faktycznie może przydała by się terapia... ale wszędzie trzeba dojechać. Mieszkam na wsi. A już jak mój mąż by się dowiedział że do psychologa chodzę... Marny mój los, szyderstwom nie było by końca. W sumie już mi to zwisa, co on tam by powiedział, ale dochodzę do wniosku, ze DDA nie są normalnymi ludźmi. I w takich właśnie momentach chcę zniknąć. Rozmowa z moim ojcem nic nie daje, on jest całkowicie ześwirowany, do tego dochodzi przeświadczenie, ze kobiety mają g... do gadania. Mój brat się zabił i to też go NIC nie nauczyło. On by nic nie zrozumiał. Dodatkowo ja chyba boję się znim zadrzeć, na dodatek mnie mama stopuje, bo ona boi się go jak ognia. Nawet mnie postraszyła, ze mógłby mnie zabić...Ja się nie boję, ale mnie to wkurza, ze musze to wszystko tolerować i nie odzywac się Obserwuję pewnego bloga, dziewczyny podobnej do mnie, ale tam była o wiel gorsza sytuacja. Straszne jak DDA dają się tłamsić i ciągle mają poczucie, ze są niewiele warci. Blog: http://zyciowe-zmagania.blog.pl/

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×