Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość gość

tesciowa synowa

Polecane posty

Gość gość

moja tesciowa traktuje lepiej szwagierke.Wszystko dla swojego drugiego synka i dla niej.Siedzi im z dziecmi caly czas.Oni maja wszystko gdzies.Jak ja o cos poprosze to wszystko z wielka laska.Mam dwoje dzieci i wszystko robie sama.Nie chodzi mi o to zeby zaraz mnie wyreczala.Przykro mi.Dla tamtych dzieci wszystko a dla moich...nawet glupiego ciasta nie przyniesie a dla tamtych caly talerz....

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
ale jestes wredna...a moze Ty sie lepiej postaraj i upiecz ciasto,zanies tesciowej,pomoz jej ,a moze tamta tak robi..nie badz zazdrosnica.........i teraz co o tesciowej piszesz zamien to na odwrot...wszystko co cie w niej denerwuje sprobuj zamienic to w pozytywnie(na odwrot) Powodzenia!!!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Niestety częsty przypadek, że teściowie faworyzują jedno ze swoich dzieci, a co za tym idzie współmałżonka tego dziecka, wnuki z jego strony, itd. U mnie faworyzowana jest siostra męża- tak wyraźnie, że po oczach bije. I to zarówno przez teściow, jak i dziadków. Młodsza, odstaje kupę kasy, zachcianki ma spełniane od ręki, nawet na rodzinnych obiadach zachwycaja się nią jaka ona ładna, zaradna, itd. (a tak naprawdę to wszystko ma podane pod nos). Mój mąż jak chodził do liceum np nigdy nie dostawał kieszonkowego, nie miał robionych urodzin (często zapominali nawet życzenia złożyć), spodnie czy skarpetki to ja mu kupowałam, bo od matki nie dostał, a jak już to najtańsze, w brzydkim fasonie, z ciuchów na wagę. Teraz wymyślili, że młoda dostanie mieszkanie od dziadków- ich prawo, ja tego mieszkania nie chcę, ale mój mąż nawet smsa na urodziny nie dostaje- trochę to przykre... Ale przecież wszyscy są przekonani, że traktują mojego męża i jego siostrę równo, ba, tłuką jakieś teksty o tym, że kiedyś, jak rodzice i dziadkowie umrą i oni zostaną sami, to mają się wspierać, itd. Jak, skoro to dwa różne światy? Mąż z siostrą nie ma najmniejszego kontaktu- nawet numeru telefonu. Spotykają się tylko i wyłącznie na obiadkach u rodziców raz na parę miesięcy. On próbował poznac siostrę, ale ona ignoruje go uparcie. Przez ostatnie 4 lata odezwała się sama do niego RAZ- jak potrzebowała żeby jej pomóc z czyms trudnym na studiach, w czym mąż się specjalizuje.I teraz tak: córka jest kochana, więc jej faceci są mile widziani w domu, ja nie byłam miło przyjęta jak się poznaliśmy z mężem. Coreczka sra kasą, my mamy problemy finansowe, ale jak raz na ruski rok o tym wspomnimy (sami pytają), słyszymy tylko "No tak, młodym teraz jest ciężko..." Nigdy nie dostaliśmy nawet 50 zł w ramach wsparcia- i nie zrozum mnie źle, nie chcę pasozytować, ale chociaż mieć świadomość, że w razie kryzysu można na kogoś liczyć... Ja bym nawet nie wziela od teściów na utrzymanie, ale żeby choć próbowali sie synem zainteresować.. sama świadomość dużo by dała... Ale wiesz co? Nie zmienisz tego, ze wolą jednego syna, jedna synową, jedne wnuki. Ja już dałam sobie spokój, uśmiecham się grzecznie na proszonych obiadkach, kiwam głową, wychodzę i zapomniam. Widujemy się rzadko, więc tym mi łatwiej. Ciekawe tylko, do kogo przyjdą w razie problemów...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
No zwracam honor...widzisz moze ja takich rzeczy nie rozumiem...mam 1 syna i jedna synowa i 2 wnuczki..kocham ich na zycie ,jak sy tak i synowa jest teraz dla mnie jak corka....chociaz ona mnie do tego nie zacheca........tak mysle,ze ONa mysli,ze z tesciowa trzeba zyc na dystans...przypomni sobie kiedy zachoruja dzieci,albi kiedy sa wakacje,albo maja cos zaplanowane"rozrywkowego" godze sie z tym ,bo nigdy nie bede dla niej "mama",ale chcialabym byc dobrze traktowana...jej mamusia wszystko olewa...ja zachowuje sie jak usluzny piesek i tez mam przechlapane.......trzeba tez zaczac olewac wszystko i wszystkich w taki sam sposob.........moze tedy droga.Widzisz i sa takie relacje.tesciowa 50l.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
to wlasnie ja sie z tesciowa wszystkim dziele.robilam dla niej wszystko,wszedzie ja wozilam.bylam na kazde skiniecie palecem i jeszcze ja mam sie bardziej postarac.odpuscilam juz bo widze ze ma mnie w d***e

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Kurcze ja jestem wredna:(.ostatnio upieklam tort i zanioslam tesciowej taki kawal.nawet mamie zanioslam mniejszy.ile mozna sie starac.a ze szwagierka to bez przerwy hi hi hi.szwagierka na nia gada i jescze ma pretensje oczywiscie za plecami a ona caly czas siedi jej z dziecmi.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
to bardzo przykre ze pani synowa jest taka.ja chcialam byc z moja b blisko i tak bylo dopoki ukochany syn sie nie ozenil.....

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość hebrajka
Wypowiem sie z pozycji wnuczki..Ja jestem wnuczka od syna,kuzynka od corki.Jest rok starsza.Gdy bylysmy dziecmi,babcia czesto faworyzowala kuzynke.Patrzyla katem oka,co robie i ukradkiem wsuwala Jej do reki pieniazki na dzieciece potrzeby.Ja,niby bezmyslny dzieciak,wiedzialam podskornie o co biega i udawalam,ze tego nie widze.Gdy miala jakies frykasy,to potrafila wystawic mnie za drzwi z tekstem "idz sie baw",a ja patrzac przez okno widzialam,jak kuzynka wtrynia czekolade.A czasy byly wiadome,lata 80.Babcia zdobyla jakies ciuszki od zakonnic z tzw.darow,cos pasowalo na mnie-rodzice musieli babci placic,kuzynka miala darmo.Takich przykladow bylo mnostwo.Moja Mama,jako synowa rowniez byla zawsze traktowana jak zlo konieczne.W mojej rodzinie synowa,ziec,to obcy.Babcia juz nie zyje,na starosc byla lagodniejsza,ale nigdy nie zapomne tego,jak mnie traktowala.Synowej sie zwykle zarzuca jakies przewinienia,ze za malo sie stara.Owszem,tak bywa.Ale czesto tesciowa ma w glebokim powazaniu synowa,chocby ta jej w d.. wchodzila.Sa lepsi i gorsi,ot i tyle.Autorko,olej to.Ty sie bedziesz gryzla,a jej to wisi jak kilo kitu na agrafce.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość szeregowy czereśniak
a mnie i mojej żonie wisiało to czy ktoś nas lubi,kogo faworyzuje. Niech robią co chcą. Wszystkiego dorobiliśmy się sami. Nic nikomu nie musimy czapkować za nic. Poprostu to olewamy.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Teściowa która pisała że ma 1 syna i synową- no właśnie, masz 1 dziecko, więc całe uczucie idzie na nich. A my piszemy o sytuacji, gdzie teściowie maja 2 dzieci i 1 wyraźnie faworyzują. Niemniej współczuję Ci, że synowa nie jest dla Ciebie dobra, ja bym bardzo chciała, żeby moja teściowa traktowała mnie jak córkę... ale ona już córkę ma, druga jej niepotrzebna- ja zawsze będę ta obca, zaakceptowana z czasem, ale nie "swoja".

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Kasia44
Mam dwoje dorosłych dzieci; córkę i syna. Dzieci traktuję jednakowo, nie robię wyróżnień. Gdy kupie coś synowi, synowej , to w następnym miesiącu kupię córce,zięciowi.Przedtem pytam czy ta rzecz im odpowiada, uzgadniam z Nimi.Synowa czasami zapomni podziekować ale to mnie nie zrażą, najważniejsze że dzieci doceniają że pomagam.Moze ty tez jeteś egoistka dlatego tesciowa bardziej lubi tamtą synową:D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Tu poprostu taki typ tesciowej i nie warto sie starac,bo jestes na spalonej pozycji....ja tez tak robilam z moja tesciowa....ona miala 2 synow i 1 corke....wazelinowalam jej ,przynosilam frykasy,pomagalam jak moglam ,a bylam ta najgorsza.....olac to jedyny sposob,ja sie tego ucze i mi to odpowiada !Tesciowa 50

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
a my mamy super stosunki.....takie,ze mamy sie w glebokim powazaniu i tak mi dobrze,widzimy sie kilka razy w roku.......ona do mnie "mamusiu-buhhhaaa" a ja do niej sloneczko ty moje :p,wypijemy po drinku,poobgadujemy reszte rodziny i buzi,buzi i papapappapapa i do nastepnej "wylewnej" wizyty :p

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
U mnie też faworyzują szwagierkę; czy to jakiś zwyczaj, że własna córka powoduje to, że olewa się żonę syna? Nie wiem, ale często się z tym spotykam. I jak tu mówić "mamo", jak widzisz, że zawsze jesteś gościem, obca, a nawet nie widziana 10 lat ciotka jest traktowana serdeczniej i bardziej swojsko niż ty? No ale ja to zlewam. Skoro córką nie ejstm, oni nie są mamą i tatą, a zawdzięczać im nic nie zawdzięczam. Tylko mężowi bywa przykro, że jest gorzej traktowany od siostry, ale przynajmniej nic nam nie dali, nie mają co nam wypominać. I tyle, wolę to niż coś komuś zawdzięczać:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość bylasobiezabkamala
Moja teściowa jest dla mnie miła, ale ja jestem od tego "gorszego" syna. Automatycznie ja tez jestem ta gorsza. Norma, większość rodziców faworyzuje jedno dziecko, nawet jak maja ich pięcioro, to któreś po cichu zawsze jest ulubione, tyle że mówić o tym nie wypada, ale to się widzi i czuje. Tyle że jak dzieci jest dwójka, to to "gorsze" boleśniej odczuwa inne traktowanie, niż jak jest np trójka czy czwórka- wtedy jeśli jest jeden ulubieniec, reszta ma się z kim solidaryzować. Ot, tyle...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×