Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość gość

Proszę przeczytajcie

Polecane posty

Gość gość

Nie będę się rozwlekać zbytnio. Jestem ze swoim mężczyzną 3 lata. Mam wrażenie, że na dniach planuje mi się oświadczyć. Uwierzcie mi- wszystkie sygnały na to wskazują, a ja jestem domyślną istotą- wiem co wisi w powietrzu. Z tym, że jest mały problem. Kocham go, ale dla mnie za wcześnie na takie deklaracje... Nie chce mu odmawiać, bo to bedzie koniec początku. Zreszta nawet nie wiedzialaym jak wytumaczyc moją odmowę. Dodam, ze mamy po 25 lat, nie jesteśmy małolatami. Co byście zrobili na moim miejscu? Ja po prostu nie chce jeszcze myslec o slubie, conajmniej kilka lat. Chce najpierw ,,sie ustawic" zawodowo itp. Nie w głowie mi małżeństwo i mieszkanie ze sobą, mimo tego, że kocham go. Czy jestem nienormalna?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
ale nikt Cię nie zmusza do ślubu rok czy dwa po zaręczynach. To że się oświadcza to znak, że traktuje Cię bardzo serio. Możecie ustalić, że ślub za 3-5 lat

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
ale oświadczyny jeszcze do niczego nie zobowiązują. Przecież jak się zaręczycie to nie musicie brać ślubu od razu. Myślę, że jeśli jednak bedzie na to naciskał, a Ty przedstawisz mu swoje obawy, to nie będzie tragedii. Jeśli kocha to zrozumie :-)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
jeszcze się nie oświadczył i może wcale tego nie zrobi a ty źle odczytujesz sygnały

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Tyle, że on jest zdania, ze ślub się bierze maksymalnie 2 lata po oświadczynach. Zawsze powtarzał, że jak się oswiadczy to bedzie gotowy i bedzie mozna myslec o slubie. A ja nie chce myslec o slubie, weselu, przygotowaniach. Nie chce przez najblizszych kilka lat, jak nie dluzej.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
W tym sęk, że chce, bo nie dość że widze co sie dzieje, to jego siostra mi sie troszeczke wygadala. WIec, wiem co wisi w powietrzu.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
więc zacznij z nim rozmowę np. dziś o przyszłości. Że fajnie byłoby się kiedyś pobrać (on się przy okazji ucieszy, bo planuje zaręczyny), ale nie chciałabyś ślubu teraz tylko za kilka lat (określ mu ile to jest te kilka lat)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Wiem, ze dla was ten problem moze wydawac sie smieszny, ale mi naprawde nie jest do smiechu i boje sie jego reakcji... boje sie ze zerwie ze mna dlatego, ze mamy inna wizje na przyszlosc.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
przez 3 lata nie rozmawialiście o przyszłości?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Rozmawialismy. Ale ja zawsze zbaczałam z tego tematu, zmieniałam go. Chociaż dawałam mu do zrozumienia , ze zalezy mi zeby sie ustawic, znalezc dobra prace i pochlanac sie karierze. Jemu bardziej zalezy na rodzinie niz pracy.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
nie wiem jak rozmawiacie, ale mój np. wie, że nie chcę ślubu do 30stki i akceptuje to.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×