Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość gość

z gazem na psa

Polecane posty

Gość gość

chodzi mi o to,by psa odstraszyc,ale nie zrobic krzywdy..Problem polega na tym,ze ktos/nie wiem kto/wypuszcza co rano pieska.Biega bez dozoru pare godzin dziennie.Moze jest kochany,tego nie neguje,ale jest tez agresywny.To samiec,ja mam dziewczynke.Co dnia ten sam scenariusz.Wlazi na moja sunie,ta wyje ze strachu,a jak chce kawalera odgonic,atakuje.Az mu idzie piana z pyszka,takiej wscieklizny dostaje.Boje sie go.Bylam pare razy w Strazy Miejskiej,dalam im fote piesia.Nie zareaguja,bo psa nie beda gonic.Mam go sama "zabezpieczyc", wowczas po niego przyjada.Nie da rady,nie chce byc pogryziona.Jak moge sie bronic,by nie narazic sie na klopoty?Wiem,to nie o doopie temat,wiec pognacie mnie,albo ignor..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
dokonaj zgłoszenia telefonicznego - nie mogą go zignorować. Tylko przez telefon nie chrzań głupot, tylko: chciałam dokonać zgłoszenia i prosić o interwencję w sprawie bezpańskiego agresywnego psa.. Jeśli jednak mimo wszystko oleją, to dzwoń na Policję.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
no dokładnie. jak do nich poszłaś, to Cię olali (pewnie dzieciak jesteś - bez urazy). Jeśli będą coś kręcić, to poproś o: imię, nazwisko i stopień kolesia, który odebrał. Powinni na 99% ruszyć dupsko. Jeśli sprawy nie załatwią, to dzownisz na Policję, mówiąc, że sprawę zgłaszałaś temu i temu ze Straży Miejskiej, ale nie podjęli interwencji. Możesz dodać, że pies jest nie tylko agresywny, ale też stanowi utrudnienie w ruchu (wbiega na ulice) - no chyba, że jesteś na łące - to wtedy nie :D. Policja nie ignoruje takich przypadków.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Dzwonilam pare razy.Potem pojechalam osobiscie z fota piesia,bo krazy w okolicy mego domu.Mam zlapac delikwenta w jakas siatke.Oni jezdzic niby beda,ale psa nie tak latwo zlapac.A piesio jak w zegarku,co dnia krazy w tym samym rejonie..Moze jak mnie uzre,to zareaguja.Jak wspomnialam,ze go walne w lepetyne koszykiem z zakupami,to uslyszalam,ze poniose konsekwencje.Sorry,to faktycznie durny problem:/

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
gaz pieprzowy w żelu i jazda. Tylko pamiętaj by był w żelu by twoja suka nie oberwała chmurą

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
i kij do tego dlugi przypierdziel mu pozadnie !

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
w zelu..dziekuje Ci bardzo..myslalam o gazie,ale tak,bym i ja nie lezala przy okazji w rowie..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Ile Ty masz lat? Nie opowiadaj im historyjek w stylu: walnę go koszykiem w łepetynę, skacze na mjego pieska.. Po prostu (dosłownie): dokonaj zgłoszenia! Najlepiej telefonicznie. Jeśli je zignorują, to piszesz skargę do Komendanta Straży Miejskiej i imiennie wymieniasz funkcjonariusza, który odmówił przyjęcia zgłoszenia, albo nie dokonał interwecji po jego przyjęciu (to już sami wiedzą komu przydzielili). Idź na Policję, ale też nie opowiadaj im durnot, że pieskowi źle z oczu patrzy.. tylko DOKONAJ ZGŁOSZENIA (Policja na pewno nagrywa, nie wiem czy SM ma taki obowiązek). Muszą! podjąć interwencję. Nie wdawaj się w dyskusje, że to Ty masz psa złapać w jakiś koszyk, tylko zakończ rozmowę.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość prawictwo pospolite125
a co ten pies nie ma kagańca ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
nie ważne czy ma kaganiec, psom nie wolno biegać luzem.. i TAK, STRAŻ MIEJSKA MA GO GONIĆ, bez względu na to, co te bęcwały mówią

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
do tej pory jak bedzie dokonywac zgloszenia to ten pies moze pogryzc jej suke albo i ja mnie spotkalo cos podobnego tyle ze sznaucer olbrzym rzucil sie na mojego owczarka tamten biegal luzem moj byl na smyczy co zrobilam? jak sie gryzly podbieglam i zaczelam kopac tamtego psa przylozylam mu porzadnie dwa razy az puscil mojego staruszka za jakies 5 minut nadszedl wlasciciel tak go zjobalam ze nawet sie nic nie odezwal a jego pies do dzisiaj omija mnie i mojego psa zatem kij miej przy sobie jak wychodzisz gruby i dlugi !!!tak abys siegnac mogla bez przyblizania sie zbytnio

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Przywalisz psu,ktos zakapuje,masz raban

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
przecież nie ma stać i patrzeć jak sroka w gnat, jeśli pies atakuje (chociaż zależy jaki pies).. ale musi zgłosić - a robi to moim zdaniem nieodpowiednio, i te kloce z SM ją olewają. dlatego piszę jej co ma im powiedzieć, żeby ruszyli dupska.. a jeśli mimo wszystko tego nie zrobią, to niech zadzwoni na Policję

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
ile mam lat.teoretycznie 25,praktycznie 600.Ile mam dzwonic?Zawsze moga gadac,ze jezdza,ale pies uciekl..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
wiesz, to nie jest tak prosto, że mogą sobie gadać,że jeżdżą. prowadzą rejestr interwencji. oczywiście, że mogą przyjechać, popatrzeć, wypalić papierosa i wrócić do komendy. Jeśli interwencja jest nieskuteczna, to ponawiasz dnia następnego, ale tym razem mówisz, że zgłosisz sprawę do Komendanta, jeśli nie zostanie załatwiona - na ogół robią wszystko, żeby nie wylądować na przysłowiowym 'dywaniku' (wiąże się to często z utratą premii itp.). Jeśli za drugim razem nie zdołali sprawy rozwiązać, to piszesz skargę, niesiesz do SM, prosisz o potwierdzenie przyjęcia na kopii, którą masz ze sobą. W międzyczasie dzwonisz na Policję. Policja może być zajęta, bo mają mnóstwo innych spraw, ale jeślio będziesz do nich dzwonić co 15 minut, to sami wezmą w swoje ręce sprawę ze Strażą Miejską (oni wzajemnie się nie lubią).

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
ja wam powiem ze mnie wkurw bierze na takie bezmyslne puszczanie psow samopas nawet na spacerach gdy wlasciciel w poblizu co to za puszczanie psa do chollery!! pies na ulicy ma byc na smyczy ! a co agresywniejszy nawet dodatkowo w kagancu l

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Odp*****l sie od psow!Wam juz wszystko przeszkadza,nawet to,ze psy w ogole żyja!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×