Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość gość

Problem z przyjaciółką

Polecane posty

Gość gość

Cześć. Swoją przyjaciółkę poznałam ponad 4 lata temu w wakacje przed pierwszą klasą liceum. Spędziłyśmy razem całe liceum, dwa razy wakacje i zawsze świetnie się dogadywałyśmy. Chociaż wiadomo sprzeczki były, bo jesteśmy zupełnie różne. Ona rozrywkowa, lubiąca imprezy, zmieniająca często chłopaków i korzystająca z życia. Ja zawsze byłam w jej cieniu, na imprezy chodziłam tylko jak były jej urodziny czy czasem w wakacje. Dyskoteki to nie był mój klimat, przez co ona czasem się gniewała, bo chciała ze mną wychodzić. Ale i w tym znalazłyśmy kompromis. Czasem poszłyśmy na dyskoteki, czasem to ja zabierałam ją na koncerty czy festiwale, bo to akurat uwielbiam. No właśnie wszystko wydaję się okej. Ale ona w listopadzie 2013 znalazła chłopaka, z którą zerwała na początku stycznia i niecałe dwa tygodnie później znalazła sobie kolejnego przez Internet, bo mieszka w Irlandii. Ja jej mówiłam, że za szybko ale ona twierdziła, że nie. I jej chłopak zakazał kontaktu ze mną, bo niby jestem zazdrosna, chcę go odbić i nie życzę jej szczęścia. A ja tylko powiedziałam, żeby tak szybko nie pchała się w kolejny związek, nie wyznawała miłości, bo to tylko Internet. I teraz wszystkie nasze plany wakacyjne i majowe legły w gruzach. Nie piszę do mnie, nie mówi cześć na ulicach. Pisałam do niej, chciałam jej wytłumaczyć, że nie chciałam źle ale ona jest w niego tak zaślepiona, że nawet zerwała kontakty z kolegami, bo on chce mieć pewność, że go nie zdradzi. Co robić? Jestem bardzo nieśmiała, tutaj w swojej okolicy nie mam znajomych z którymi pojechalabym nawet na wymarzony Woodstock. Mama pociesza mnie, że po zerwaniu ona do mnie wróci albo na studiach, na które wybieram się dopiero od października, bo teraz na nie pracuję znajdę nowych znajomych. Być może ale to będzie w październiku, bo na ich zerwanie się nie zapowiada, więc takie wakację spędzę zupełnie sama. Co Wy mi radzicie?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość hahahahagość
Hahahaha no i spędzisz sama wakacje dzikusie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×