Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość sgdg

Pomóżcie kobiety

Polecane posty

Gość sgdg

Hej. Spotykam się z pewną dziewczyną, mamy za sobą 5 spotkań. Sprawa wygląda tak, że zadzwoniłem wczoraj aby umówić spotkanie na sobotę o 15 i powiedziałem też, że do 18 mam czas, bo potem mam inne spotkanie ( nie z inną dziewczyną ). Ona powiedziała ooo jaki ty łaskawy, że mi tyle dajesz czasu. Wstępnie się umówiliśmy no to, a potem wieczorem mi pisze, że to ją nie kręci, że po 2-3 godzinach będę musiał iść, bo mam inne plany. Twierdzi, że spotykam się z nią jakby dla zabicia czasu, zapełnienia sobie grafiku, a tak nie jest. Wieczoru jej nie dam, bo wieczór spędzam z przyjaciółmi, rodziną czy stałą partnerką, a nie z koleżanką z którą mam dopiero 5 spotkań. Pomóżcie mi dziewczyny jak wybrnąć z tej sytuacji żeby siebie nie uważała w moich oczach, że jestem dla niej "uzupełnieniem grafiku". Tak nie jest. HELP!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
którą z nich wolisz pukać?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość sgdg
Nie mam żadnej na boku, spokojnie :) Nie jestem taki łatwy. Pomóżcie proszę was dziewczyny jak załagodzić tą sytuację dziewczyny.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
jeszcze nie zakisiłeś ogóra?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość PPLL
No najwyraźniej jej zależy skoro takie ci robi pretensje :) "wieczór spędzam z przyjaciółmi, rodziną czy stałą partnerką" to nie wiem w końcu z kim się spotykasz?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Na miejscu tej dziewczyny dała bym sobie z tobą spokój.Nie zawracaj d**y jak nie wiesz czego chcesz?! Zajmij się swoim towarzystwem!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość sgdg
Piątkowe i sobotnie wieczory zawsze spędzam ze swoimi przyjaciółmi, rodziną lub stałą partnerką jeśli bym taką miał, a nie mam w obecnej chwili. Spotykam się z koleżanką w której widzę potencjał na dziewczynę, ale potrzeba mi jeszcze paru spotkań. Jej się nie podoba idea taka jaką niby ja twierdzę, że od 16 do 18 mam czas to wtedy mogę się z nią spotkać, bo potem mam inne plany, bo mam, chce z innymi znajomymi też się spotkać. To nie jest żadna łaska. Napisała też, że preferuje wieczory. Jej zdaniem jakbym zapychał grafik, a tak nie jest. Szkoda, że mnie tak zrozumiała.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Idiotyczny pomysł
Ciekawi mnie po co zawracasz dziewczynie głowę skoro masz już dziewczynę i swoje towarzych? Jesteś nie poważny stuknięty, szkoda że koleżanka tego nie dostrzega?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
ten watek juz jest

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Zachowujesz się jakbyś był pempkiem świata.Z takim dupkiem nie zawracała bym sobie głowy debilu!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość sgdg
Nie mam żadnej dziewczyny! Gdybym miał dziewczynę to nie spotykałbym się z innymi. Chodzi mi o to tylko, że piątkowe oraz sobotnie wieczory poświęcam zawsze czas dla przyjaciół, rodziny czy dziewczyny jeśli będę ją mieć, a nie mam w tej chwili.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość sgdg
Chciałbym ją bzyknąć ale oczywiście bez gumki.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
też tak myślę jak ona, co to za 16-18 ty, a potem spadam, bo jestem już umówiony ma rację, że czuje się uzupełnieniem co zrobić? zastanowić się, czy może warto byłoby wprowadzić ją w TWOJE towarzystwo, umawiaj się kiedy ona będzie miała czas

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
oby ci nie dała

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość sgdg
Dzięki za szczerość :) Co wy dziewczyny myślicie, że dziewczynę z którą byłem na 5 spotkaniach mam dać jej wieczór kosztem przyjaciół których znam od dzieciństwa? Z taką dziewczyną to nie wiem co będzie, czy coś w ogóle z tego będzie, a przyjaciół mam i znam od podstawówki.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość PPLL
a ja uważam że fajnie jest się poznawać powoli, a nie wszystko od razu, nie jesteś przecież jej mężem ani facetem, nie musisz być na jej rozkazy. Ona już chce tobą dyrygować, choć jeszcze nie jesteście parą. Uważam że to bardzo fajnie że masz swoje towarzystwo, że poświęcasz czas rodzinie. Ona stroi fochy na zaś, tak uważam, nic złego się nie wydarzyło a już foch. Trzeba sobie dać trochę wolności, ale może to przychodzi z wiekiem?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość sgdg
Napisz do mnie na gadu jak masz ;p Jest zainteresowana mną ja to wiem, ale nie może mnie rozgryźć i to ją boli. Jak na początku znajomości dzwoniłem tylko raz na tydzień, w ogóle nie pisałem nic pomiędzy spotkaniami to później na spotkaniu raz mnie ochrzaniła za to, że co ja sobie wyobrażam. Jest zainteresowana mocno, ale wszystko chce stopniowo. Jest starsza co mi nie przeszkadza, ale jest kontrolująca z tego co widać. Nie dobrze, muszę parę granic wyznaczyć. Nie dam sobą pomiatać.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
PPLL - Najmądrzejsza tutaj wypowiedź. / Nie sądzę aby roszczeniowa postawa (tej dziewczyny) zmieniła się z wiekiem. Ona nie potrafi uszanować że ktoś może mieć swoje potrzeby spędzania czasu (jak autor) inaczej lub z innymi osobami. To raczej typ baby-bluszcza.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość PPLL
Heh no to twardy z ciebie orzech do zgryzienia będzie ;) Ja mam teraz kolegę, widziałam się z nim pewnie też z 5-6 razy i nie mogę wytrzymać jak się nie odzywa długo, no ale pomyślałam dobra nie będę mu robić pretensji żeby sobie nie pomyślał że mi zależy :P Nie wiem na jakim etapie jest wasza znajomość, bo nasza na koleżeńskim ale z pewnymi sygnałami na coś więcej, prawda jest taka że jeżeli się już z kimś pocałuję lub coś to potem myślę intensywnie o takiej osobie, po prostu łatwo się zakochuję. I trudno jest wytrzymać taką obojętność z drugiej strony, wydaje mi się że faceci jednak są mniej emocjonalni, bardziej opanowani...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość PPLL
Może moja wypowiedź jest najmądrzejsza, ale ja mam takie same zapędy jak ta dziewczyna, zwłaszcza jak mi się ktoś podoba, tylko muszę się powstrzymywać żeby nie strzelać focha :P

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość sgdg
PPLL - Nasza też znajomość narazie koleżeńska, na spotkaniach w ogóle mnie nie dotyka ( od 4 spotkania jest taka zimna ), ale widzę w niej potencjał na coś więcej. Były pocałunki, więc to na pewno nie jest znajomość jakaś która z czegoś tutaj nic nie będzie. Zdziwiony jestem jej postawą.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Dla mnie są to dziwne objawy "koleżeństwa". Całujemy się ale... "to tylko koleżeństwo", a później wielkie zdziwienie że facet traktuje dziewczynę przedmiotowo. Brzmi jak układ f- friends :-)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×