Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość kleopatka

do partnerek alkoholików

Polecane posty

Gość gość
Moja mama kiedyś powiedziała, że żałuję że wyszła za ojca, bo była młoda a musiała sama dzieci wychowywać i wiecznie czekać na męża pijaka i gdyby wiedziała wcześniej jak się ułoży to by z nim nie była, pomimo że teraz ojciec już nie pije i żyją zgodnie, ale chyba nie masz zamiaru przecierpieć z 10 lat, żeby coś się zmieniło? Mój ociec zmienił się po leczeniu i po tym jak dwa razy wywalili go z roboty, a mama musiała błagać szefa żeby przyjął go z powrotem, obietnice i przysięgi pomagały na kilka dni. Na osłodę dodam, ze twój facet cię okłamuje, bo widocznie mu zależy na tobie, ale jednak okłamuje, po ślubie jak wasze życie przeszłoby do codzienności ze sobą, byłoby mniej kłamstw, ale więcej kłótni.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość kleopatka
Mam za sobą ciężki związek,teraz wpakowałam się w kolejny,nie wiedziałam,że tak to się potoczy.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
odejdź dopóki możesz, piszę z doświadczenia. Dziś mam 10 letnią córkę, ale udało mi się uchronić jej dzieciństwo i wyrzuciłam jej tatusia jak miała 1,5 roku. To był cudowny człowiek jak nie pił, ale nie potrafił wytrzymać bez piwa paru dni. Mi mówił że pije 1-2 a w piwnicy i innych zakamarkach znajdowałam puste puszki i butelki. W mojej rodzinie nie miałam do czynienia z alkoholikami dlatego się z nim związałam, ale na szczęście w porę się spostrzegłam i ze ślubu zrezygnowałam. Niestety byłam juz w ciąży. Miałam nadzieję że jak wspólnie zamieszkamy i urodzi sie dziecko to będzie lepiej. Było gorzej, bo jak to sam stwierdził : " już jesteś moja i nie muszę sie starać".... Leczenie nic nie dało, bo to nie on chciał ale rodzina, wytrzymał 2 miesiące.... dwa razy był na leczeniu..... Życzę Ci odwagi w podjęciu jedynej słusznej decyzji dopóki masz wybór. Ja odeszłam jak miałam 31... nie żałuję, cieszę się że szybko to zrobiłam. On się stoczył, nawet jak znalazł się na dnie nie przestał pić, bo uważa że nadal nie ma problemu... Jeśli jesteś silna poradzisz sobie, jeśli uważasz że nie idź do specjalisty on Ci pomoże

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość kleopatka
BOŻE...Dzięki za post. Jestem teraz jestem załamana,nie wiem czy jestem silna,dużo przeszłam poprzedni mój partner znęcał się nade mną psychicznie,wiele wycierpiałam,odeszłam,odżyłam,byłam taka szczęśliwa,potem weszłam w nowy związek z obecnym,to dobry człowiek,myślałam,że w końcu ułoże sobie życie....myślę,że jednak udam się do specjalisty,wile lat straciłam,naprawdę wiele...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość kleopatka
mój tez chowa alkohol.i kłamie w żywe oczy kłamie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość kleopatka
Teraz mnie totalnie olewa,moze mu głupio nie wiem,ale wiem ,że przyjdzie za parę dni i będzie prosił o przebaczenie,żebym nie odeszła.........

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
wytłumacz mi jak to jest? twierdzisz, że pije 1-2 piwa dziennie, więc jakim cudem zawala pracę??? nie wierzę,że po wypiciu dwóch piw nie można na drugi dzień wstać do pracy!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość kleopatka
Przeczytaj dokladnie moje wypowiedzi.na codzien pije jedno,dwa a ma dni tak jak teraz ze upija sie tak ze mówić nie moze potem ma kaca i nie daje rady wstać do pracy a na kaca wypija piwo...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
broń misia, broń tłumacz, usprawiedliwiaj w końcu co innego pozostało...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
1-2 piwa to on pije przy tobie - a ile pije naprawdę to nie masz o tym zielonego pojęcia zniszczysz sobie życie na własne życzenie, no, ale przecież ty wiesz lepiej, prawda?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość z 13 59
dziewczyna prosi o pomoc a nie o dobijanie jej słowami Już dość jest przez niego poniżana, jej poczucie własnej wartości jest przez niego zachwiane. Teraz musisz wziąć się w garść i odejść. Bo inaczej będzie tylko gorzej, przeprosimy będą coraz ładniejsze, coraz większe bukiety.... biżuteria..... eh... przeszłam przez to. Z czasem dojdzie do rękoczynów... wynoszenia rzeczy z domu... Jeśli chcesz pogadać z kimś kto przez to przeszedł i poradził sobie to podaj gg

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Ja jestem córką alkoholika. To się tak właśnie zaczyna. Moja matka 20-kilka lat temu była w Twojej sytuacji Autorko. Nie odeszła od ojca, bo ja w drodze, bo może on się zmieni po ślubie. Miesiac temu ojciec dostal wyrok za znecanie sie nade mna i matka (pobicia,awantury). Rozwód w trakcie i zmarnowane życie. Zostaw go póki możesz.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Jestem jedna z wielu.Moja rada taka zostaw choola poki czas.Zmarnuje Ci zycie ,dzieciom przy okazji mozesz sama wpasc w nalog.O innych rzeczach ktorych doswiadczylam z takim zwiazku pisac tu nie bede.Teraz jestem stara wiem ze zniszczyl mi zycie s********j najdalej jak tylko mozesz od niegoi.Taka moja rada zony *****ego alkoholika

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Dzięki gosciu z 13.59.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
a za co dziękujesz? jest ci raźniej, że ktoś ma życie tak samo spieprzone jak ty? nie jesteś jedyna w takiej sytuacji, więc raźniej będzie ci nieść swój krzyż życia z pijakiem, co?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość z 13 59
autorka dziękuje mi chyba za zrozumienie i wsparcie. Czytajcie ze zrozumieniem Ja nie mam spieprzonego życia, uwolniłam się od alkoholika w miarę szybko i jej życzę tego samego. Wyciągnij wnioski i ucz się na własnych błędach, żeby nie popełniać podobnych w przyszłości

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość kleopatka
Tak za zrozumienie i wsparceie. Nie potrzebuję by mnie ktoś jeszcze dobijał i obrzucał błotem jakbym sama sobie była winna za sytuację w jakiej się znalazłam. Jutro idę do psychologa do ośrodka leczenia uzależnień

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Witam. Czytam i dochodzę do wniosku, że ja za długo czekałam. Za długo siebie samą okłamywałam. Dopiero jak podniósł rękę na moje dziecko i na mnie powiedziałam wystarczy. Niestety za mało mam silnej woli. Po raz kolejny atak "białej gorączki" sprawił, że powiedziałam DOŚĆ! Ile można czekać na zmianę, na to że podejmie leczenie? Po pijaku wie, że jest alkoholikiem i że ma problem, na trzeźwo to ja podobno mu to wmawiam. Jego rodzina stara się nie widzieć problemu, jak jest podenerwowany , bo zabrakło alkoholu, to mamusia odda ostatni grosz, aby synek sobie poszedł do kogoś innego pić i dał jej spokój. \ Teraz wiem, że straciłam dwa lata swojego życia, nie było warto. Cierpienie, przemoc psychiczna a ostatnio fizyczna nie są warte alkoholika.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Jeżeli mogę poradzić kobieto nie wiąże się z takim człowiekiem jestem 20 lat po ślubie z czego mąż pije 15 były wszywki terapia i co i w tej właśnie chwili chleje gdzieś nie licz ma to ze przestanie to jest silniejsze od nich może obiecać ci złote góry a i tak pójdzie się napic

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
kleopatka,co u ciebie ? co postanowilas ? mam nadzieje ze go zostawilas. jestem corka alkoholika,wiem co pisze.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość z LE
Jako dziecko pochodzace z rodziny alkoholowej.. Jako kobieta, ktora zakonczyla narzeczenstwo z alkoholikiem.. musze Ci jedno powiedziec: zakoncz etap z tym panem alkoholikiem! Nawet nie wiesz dziecinko jak wyglada zycie z alkoholikami.. Jedynie Twoja wyobraznia podpowiada Ci, ze cos jest nie tak jak byc powinno. Jesli z nim zostaniesz, zniszczysz swoje zycie, a i przede wszystkim zycie Twoich dzieci. Dla nich bedzie to trauma, ktora bedzie sie ciagnela przez cale zycie. Takiej traumy nie da sie wyleczyc. Tak jak i alkoholizmu.. amen.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
gosc z LE popieram w 100 % !!! ratuj siebie kobieto,bo to jest koszmar z ktorego ciezko pozniej sie wydostac

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
cos mi sie zdaje ze Kleopatka wyszla za niego za maz we wrzesniu ub.roku... stad taka cisza...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×