Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość kleopatka

do partnerek alkoholików

Polecane posty

Gość kleopatka

Witam. Nie bardzo jeszcze wiem co robić i gdzie zwrócić się o pomoc. Od półtora roku jestem w związku,we wrześniu mamy wyznaczoną datę ślubu. Znam mojego narzeczonego od wielu lat. Wiem że wcześniej dużo imprezował,sporo pił. Mimo to związałam się z nim. Przestła pić,przez około pół roku zdarzało mu się sporadycznie,wiem,że bardzo mu na mnie zależało. Zakochaliśmy się w sobie bardzo,zaręczylismy się. Po tym pół roku o którym wspomniałam wcześniej zaczął popijać,To w weekend,przy jakiejś okazji. Po pewnym czasie zaczął pic coraz częściej i coraz więcej. Kilka razy okłamał mnie w związku z piciem,ukrywał że pił. Teraz pije 1,2 piwa niemal codziennie, w weekendy to już w ogóle duże ilości. Na nic zdają się moje prośby, krzyki groźby. Ogólnie bardzo się kochamy, tworzylismy zgodny związek,ale wszystko niszczy picie. W tej chwili wydaje mi się ,że jestem osobą współuzależnioną. Moje życie toczy się wokół jego picia.Codziennie mam lęki że on się napije. Jestem wyniszczona psychicznie. Nie wiem co robić,teraz pije 3 dzień,powiedziałam mu,że odchodzę. To naprawdę dobry człowiek,dlaczego nie może przestać pić,wie,że ja cierpię. Proszę o jakieś odpowiedzi.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Jestem wyniszczona psychicznie. Nie wiem co robić,teraz pije 3 dzień,powiedziałam mu,że odchodzę. xxx dlaczego kłamiesz? przecież nie masz zamiaru odejść! robisz z siebie idiotkę, a z gęby kapeć!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Nie chciałabym odchodzić bo go kocham,ale będę zmuszona chyba,że podejmie leczenie. Bo w obietnice ,że przestanie pić ni wierzę. Marc Dorcel picie codziennie 1-2 piw nie jest normalne,i ten wieczny smród alkoholu

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Na nic zdają się moje prośby, krzyki groźby. Ogólnie bardzo się kochamy, tworzylismy zgodny związek,ale wszystko niszczy pic nie dorabiaj ideologii!!! on bardziej od ciebie kocha alkohol i nie ma zamiaru tego zmienić - "zgodny związek"??? - oszukuj się dalej, bo nas nie dasz rady!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Uwierz mi nie robię na siłę problemu. Pije codziennie,w samotności lub nie,różnie to bywa. a w weekendy kilka,a na imprezach upija się tak,że nie pamięta nic na drugi dzień.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Nie chciałabym odchodzić bo go kocham,ale będę zmuszona chyba,że podejmie leczenie. ty go kochasz ale on ciebie nie myślisz, że podjęcie leczenia jest równe z zerwaniem z nałogiem??? niezła desperatka z ciebie - współczuję dzieciom - zdesperowana mamusia funduje dzieciom tatusia alkoholika "bo go koooooooocha"

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość kleopatka
tak to prawda ja siebie oszukuję i ciąglę się łudzę

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
no to łudź się dalej i siedź z alkoholikiem nawet lepiej - bo jeszcze by poznał po tobie kolejną i zniszczył jej życie - niech już lepiej niszczy dalej twoje

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość kleopatka
a skąd wnioske ,że mamy dzieci. Nie mam dzieci,i nie jesteśmy małżeństwem. I czemu ta odpowiedź taka agresywna

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
dzisiaj nie masz, ale jutro tak

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
w takim razie współczuję przyszłym dzieciom - bo oczywiście planujesz ślub i dzieci z alkoholikiem, co?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość kleopatka
czy jesteś żoną lub partnerka alkoholika?bo jak nie to się nie udzielaj się więcej bo mi nie pomagasz. W tytule napisałam do kogo kierują pytanie,bo chcę zaciągnąć fachowej porady od kogoś kto ma o tym pojęcie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość kleopatka
Czy jesteś partnerką albo żona alkoholika? Bo jeśli nie to nie udzielaj się więcej bo mi nie pomagasz. Napisałam w tytule do kogo kieruję pytanie,bo chcę zaciągnąć porady fachowej od kogos kto ma o tym jakiekolwiek pojęcie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
idz na terapie dla rodzin zanim sie zdecydujesz na COKOLWIEK alkoholik zwykle bedzie chlal i klamal twoim kosztem i kosztem kazdego kto mu na to pozwoli czesto za sukces uzna jak ty zaczniesz pic, bo jako baba uzaleznisz sie trwalej i szybciej, a wtedy on bedzie mial kozla ofiarnego

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
nie ty będziesz decydować, kto może pisać na wątku! oczekujesz wypowiedzi typu "będzie dobrze", "on się zmieni", "po ślubie będzie lepiej" - nic z tego! ale łudź się dalej - tego ci nikt nie zabroni

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
ale jakiej fachowej porady? alkoholizm to nie katar, że ktoś poradzi ci - 3 x dziennie tabletka aspiryny i będzie dobrze od samego początku wiedziałaś, że lubi pic, mimo to związałaś sie z nim teraz jego alkoholizm się pogłębia, normalne, a ty dalej z nim jesteś i planujesz wspólna przyszłość jesteś durna jak większość bab zarówno na jego pijactwo, jak i na twoją głupotę nie ma lekarstwa niestety

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
chodzi mi o to czy mam mu pomagać nakłaniać na terapię,czy zostawić go definitywnie i czekać aż sam upadnie i stwierdzi,że powinien się leczyć. czy ja powinnan teraz udac się na terapie dla współuzależnionych,czy odciąć się całkiem od niego i to pomoże mi dojść do siebie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
ona chce rozmawiać tylko z takimi jak ona, żeby jaj napisały "ja też tak mam" - wtedy poczuje się lepiej i będzie jej raźniej siedzieć w tym gó/wnie, bo przecież inne też siedzą - dlatego chce, żeby tylko one pisały a te co piszą jej prawdę, są wredne, podłe i agresywne

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
ale on wcale nie chce się leczyć!!!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość córka alkoholika
kleopatka chcesz fachowej porady? No to JA ci mogę udzielić. Z perspektywy dziecka alkoholika :) Gość na którego się wkurzyłaś ma 100% racji. Wychodząc za czynnego alkoholika, skrzywdzisz swoje przyszłe dzieci i to jak jasna cholera. Psychicznie, emocjonalnie, a możliwe, że i fizycznie. Nawet jak się będzie leczyć, to nigdy nie masz pewności czy nie sięgnie. Tylko nieliczni mają tyle siły, żeby przestać na zawsze, reszta pije bo lubi. Twój facet sobie z ciebie nic nie robi. Pomyśl jak bardzo będzie cię miał w 4 literach jeśli go jednak poślubisz. Marc Dorcel. 2 piwa dziennie to jest alkoholizm, a do tego co weekendowe pijaństwo. Piwo to ty sobie możesz wypić jedno na tydzień, a nie 2 dziennie. A gdyby była mowa o kobiecie, która wypija 2 lampki wina dziennie, co przekłada się na 2 piwa, to byś jednak powiedział, że ta kobieta ma ciągotki do alkoholu.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość córka alkoholika
Jeszcze piszesz, ze on wcale nie chce się leczyć. No to sobie sama odpowiedziałaś na pytanie co masz robić. Jak chcesz czekać do momentu, aż się całkiem wykończysz nerwowo, czy na bardzo możliwy pierwszy cios i tekst ty k****, to proszę bardzo. Twój wybór.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość kleopatka
to nie ja napisałam,że on nie chce się leczyć. Ale to prawda,nie chce się leczyć,bo uważa ,że nie ma problemu a ja wszystko wyolbrzymiam.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
no to decyzja należy do ciebie autorko - albo będziesz niańką pijaka, albo znajdziesz normalnego faceta stawiam milion, że to pierwsze ;-)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
tez stawiam na to, że autorka zostanie żoną pijaka, na 100%

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość kleopatka
Zawala pracę,właśnie 3 dzień z rzędu z powodu picia nie poszedł do pracy,a relacje z bliskim.....lepiej nie mówić. To jest już dla niego naturalne,że piwo musi być codziennie,taka potrzeba fizjologiczna,przed snem przynajmniej jedno.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość kleopatka
mamy po 30 lat

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość kleopatka
Marc Dorcel dlaczego pytałeś o wiek?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość kleopatka
sprawa wygląda tak,nie mieszkamy razem,czasem zostaję u niego to wiem,że wypija jedno dwa wieczorem tak na porządku dziennym i do pracy wstaje,a wtedy co prace zawala to wypija więcej piw,albo pije wódkę.(choć w pon. powiedział,że wypił 3 piwa,ale wiem ,że kłamał). Zdarza się też,że wraca z pracy już po piwie,ja wyczuwam od niego,ale on w żywe oczy wypiera się jakoby w ogóle pił.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość kleopatka
Ostatnio było tak,że przez dwa tygodnie pił codziennie 1-4 piw,wkurzałam się obiecał,że nie będzie pił. Nie pił 5 dni. No i zaczął,pije 3 dzień,nie chodzi do pracy,ja dle niego nie istnieje.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość kleopatka
Niestety mamy już po 30 lat,ja chciałam założyć rodzinę,mieć dzieci i w spokoju życ,on zapewniał,że tez tego chce ,ale widocznie ma inne plany na swoje życie.....

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×