Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość gość

i co o tym myslec

Polecane posty

Gość gość

Spotkalam faceta, madry, przystojny, zaradny , pracujący, spotykaliśmy się często, proponował spotkania, wyjścia na spacer, kino itd. po kilku tyg zaczęłam się trochę angażować, On to zauważył i oznajmił że nie otrząsnął się po poprzednim związku i nie chce sie wiazac. Olałam , nie zaczepialam, nie kontaktowałam się z nim, aż On sam zaprosił mnie abysmy razem poszli na wesele. Zgodziłam się, myślalam że coś przemyślał, była sielanka, znowu 2 tyg spotkań, rozmów, bardzo miłych. I znów któregoś dnia słyszę że On nie chce mie krzywdzić i że i tak nic z tego nie będzie. Ico teraz? ja już zdążyłam wpakować trochę uczuć, teraz unikam z nim kontaktu, pomimo że On się do mnie odzywa, wykręcam się od rozmów i spotkań. Nie chce kolejny raz usłyszeć tego samego. O co mu chodzi?? bo sama już nie rozumiem :/ Dodam że nie mamy po 20 lat ale oboje jesteśmy przed 30stką i uważam że to już czas na poważniejsze zachowanie. Sama nie wiem co teraz.....

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Daj facetowi szansę, to dopiero początek znajomości i oboje macie prawo mieć wątpliwości, a facet widocznie jest z tych co się boją że nie wyjdzie. Chyba, że jesteś kobietką, która koniecznie poluje na męża i każdy miesiąc spędzony z kimś, kto jednak nie zostanie mężem uważasz za stracony.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Tylko powiedz mu na wstępie, że albo się wycofuje albo się angażuje, bo czujesz że robisz z siebie idiotkę, jeżeli znowu się wczujesz, a on znowu poczuje że nie chcę się wiązać/krzywdzić i takie tam. Poważna rozmowa jest konieczna.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Chodzi o to że On też się zaangażował i sam mi to powiedział, a mimo to nie chce żeby coś się z tego rozwinęło, dla mnie to dziwne, nie rozumiem poprostu sytuacji :/

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Boi się i tyle. Niektórzy tak całe życie uciekają.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
no i oczywiście że jak najabrdziej che utrzymywać ze mną kontakt nadal...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
czyli czekać? na rozwój sytuacji? czy zrezygnować? sama już nie wiem

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
trudna sprawa

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
nie, bo jak mu pozwolisz na dalszy kontakt, to za jakis czas znow wytnie Ci ten sam numer, tylko poczeka az spowrotem się zaangażujesz

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
a myślicie że jest jakaś szansa że On zmieni zdanie? i co może spowodować że jednak zechce się angażować?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
z drugiej strony nie chce nikogo do niczego zmuszać, ale może macie jakieś sposoby żeby pospieszyć Go z decyzją :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
O kuźwa, baba kleszcz, zaproponujesz kino to ta już się "angażuje", on uczciwie mówi że nie jest zainteresowany, a ta jak przyśpieszyć bo 30 lat na karku i pora zaciągnąć jakiegoś frajera do ołtarza! :-O

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
To następny przykład głupoty babskiej, zapraszasz do kina to się ożeń, bo inaczej spadaj ;-)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
po pierwsze jak nie macie nic madrego do powiedzenia to sie nie odzywajcie, po drugie kleszcza to sobie w d***e szukaj, po trzecie nikogo nie chce ciagnac do oltarza bo juz mialam to za soba, a po czwarte nauczcie sie czytac ze zrozumieniem bo to nie bylo jednorazowe zaproszenie do kina tylko kilkumiesieczne bujanie sie jak na dancingu dla emerytow, wiec darujcie sobie takie komentarze

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×