Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość gość

Przesadzam wg was?

Polecane posty

Gość gość

Jesteśmy ze sobą z moim chłopakiem 1,5 roku. Prawie wszystko w naszym zwiazku jest ok, ale... on mi probuje narzucać wiele rzeczy. Np przychodzimy do domu jak wracamy skądś tam i chce sobie usiąść na 5, 10 minut to mnie zmusza żebym od razu coś robiła np jak mam się kąpać czy robić kolacje... Albo wiecznie każe sobie coś podawać, przytrzymywać mu itd np siedzę przed tv ,a on woła " choć mi podaj herbatę z kuchni", "wyrzuć ten papierek", ak gdzieś pojedziemy "znadź mi w schowku to i to", "poszukać w necie tego i tego"... Dla mnie to trochę męczące bo niby to nie wielkie sprawy ,ale to jest notoryczne... albo jak postawię coś nie na swoim miescu to każe mi natychmiast to przestawić tam gdzie było jak jestem u niego..On przesadza czy ja ,że mnie to męczy?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
"chodź"- miało być jakoś tak napisałam bezmyślnie żeby sie ktos nie czepiał...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Pedanci są najgorsi, ja należę do typu ludzi - po co brudzić tyle talerzy jak można jeść ciągle z jednego?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
tzn nie przesadzasz ale odmawiaj po prostu co drugą jego prośbę..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Jesteś jedynaczką? Lub on jedynakiem?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
no właśnie, on jest pedantem, a nie dość ,że pedant to jeszcze wiecznie każe coś sobie podawać, przytrzymywać, szukać np " nie widziałaś moich spodenek?pomóż mi szukać" i już mam wstawać z fotela i mu pomagać... już nie mówię ,że odwlekanie robienia obiadu (on czasem też robi, ale wtedy ja mam mu asystować bo ciągle jest podaj mi przyprawę , coś tam innego..) jest niedopuszczalne bo ciagle mi marudzi nad uchem...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Nie odpowiedziałas na pytanie, wiec rozwinę swoją myśl - wydaje mi sie, ze któreś z Was jest jedynakiem. Nie ma nic złego w pomaganiu czy proszeniu o pomoc. Uważam, ze trochę przesadzasz. Przedstawilas tylko 1 stronę medalu, nie wiemy jak to wyglada z jego strony - moze uważa ze jesteś zbyt leniwa i w ten sposób zachęca Cię do robienia czegokolwiek...?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Nie, nie jesteśmy jedynakami choć nie wiem jakie to niby ma mieć znaczenie... Nie jestem leniwa poprostu ciągle on mnie o coś prosi żebym robiła, nie mam praktycznie chwili spokoju

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×