Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość gość

jak go rozszyfrować

Polecane posty

Gość gość

Cześć wszystkim, poznałam kolesia na jednym z portali społecznościowych. Co prawda 5 lat ode mnie starszy, ale nie wyczuwam różnicy wiekowej. Ja mam 18 lat, on 23. Chłopak jest bardzo oczytany, ma ogromną wiedzę, studiuje ciężki kierunek, obecnie jest na etapie magisterki. Jego zainteresowania to głównie piłka nożna, trenuje tam z kolegami rekreacyjnie, widać że się tym jara. Im więcej piszemy ze sobą ( dodam, że piszemy ze sobą tylko wieczorami) to wyłania mi się pewien obraz faceta. Moje spostrzeżenia są następujące: mam wrażenie, że lubi dominować w związku jak i w otoczeniu, sam to bardzo wyraźnie mówił, i on i jego rodzenstwo są dobrze wykształceni, wszyscy pokonczyli niezle kierunki i są dobrze sytuowani zawodowo, nie jest w tym wszystkim jakims pozerem, nie ma samochodu więc nie panoszy się, umie gotować. Chciałabym go bardziej poznac, tylko nie wiem jak to zainicjować?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
kolejna licealna szuka starszego fagasa...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
nie szukam żadnego fagasa, na początku traktowalam go jako 'starego dziada' ale okazał się fajnym chlopakiem i roznica wiekow sie zatarla jak dla mnie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
cholera, mam 25 lat, skoro dla Ciebie 23 latek to stary dziad to strach pomyśleć co 18 latka myśli o 25 latku

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
napisałam celowo 'stary dziad' w sensie tej pięcioletniej różnicy wiekowej. ale nie w tym jest rzecz. nie z każdym 20paro latkiem można dogadać się będąc w moim wieku.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
wiek mi zupełnie nie przeszkadza, wiesz jak mi pomóc? nie wiem czy ze swojej strony mam jakoś zainicjować bliższe poznanie?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Skoro lubi dominować to daj mu dominować, będzie chciał podejmować decyzję to przyjmuj je ze zrozumieniem. Niech czuje przy Tobie, że mu imponujesz. Kręć się wokół niego i rozmawiając z nim dawaj mu do zrozumienia, że go hmm... "podziwiasz". Daj mu powalczyć o siebie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
nie chciałabym go do siebie zrazić w żaden sposób, ale też nie mam żadnej pewności, że on chce traktować mnie jako kogoś 'więcej'

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Nie bądź nachalna, rozmawiaj z nim o jego zainteresowaniach i niech Ci wszystko tłumaczy, a Ty słuchaj z uznaniem ; ) Będzie się dobrze z Tobą czuł to sam będzie do Ciebie lgnął.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
z jednej strony masz rację, kilkakrotnie już nie raz mu mówiłam, że podziwiam za studia, że podziwiam za zapał, za to wszystko bo niełatwo ma na pewno, ale z drugiej strony dajac mu całkowicie dominować okażę że jestem naiwna, a nie jestem taka. nie chcę by czuł że ma nade mną jakąś władze.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Ok, dobrze że o tym piszesz. Musisz mu pokazać, że jesteś równie silna jak on. Bądź kobietą dla niego, ale na tyle silną żeby czuł do Ciebie szacunek.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
chciałabym mu też pokazać, że nie jestem banalna i że mimo tego, że młodsza, to równie dojrzała. co do rozmów o jego zainteresowaniach, to ciągle pytam jak tam, jak idzie grać w piłkę, to mówię, że będę trzymała kciuki, że poradzi sobie, wspieram go, próbuje zmotywować, ciągle powtarza, że jest beznadziejny w piłkę, tak jakby właśnie szukał tego dopingu, wsparcia z mojej strony. albo źle to odbieram. interesuje się tym, kiedy wieczorem gadamy to pytma jak mu poszło itd.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
kiedyś w żartach (skąd wiem, że w żartach? rozmawialiśmy tak o czymś i powiedział czy nie wyskoczę z nim na piwko) powiedział, co myślę o wypadzie na piwko, a ja napisałam że wybacz, ale jest za wcześnie na spotkanie ( znaliśmy się zaledwie tydzień?) a ja nie należę do łatwych, pozatym nawet go wtedy nie widziałam na zdjęciu, no nie chcę spotkać się z kimś, o kim nie wiem podstawowych rzeczy.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Z tego co widzę dobrze sobie radzisz :) Oby tak dalej. Dobrze odbierasz, chłopak szuka w Tobie wsparcia, a to już coś znaczy jak się przed Tobą otwiera. Dobrze Ci idzie, jak tak dalej pójdzie to na pewno będzie z tego coś więcej

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
"kiedyś w żartach (skąd wiem, że w żartach? rozmawialiśmy tak o czymś i powiedział czy nie wyskoczę z nim na piwko) powiedział, co myślę o wypadzie na piwko, a ja napisałam że wybacz, ale jest za wcześnie na spotkanie ( znaliśmy się zaledwie tydzień?) a ja nie należę do łatwych, pozatym nawet go wtedy nie widziałam na zdjęciu, no nie chcę spotkać się z kimś, o kim nie wiem podstawowych rzeczy" i to jest ta siła o której pisałem ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
on nawet nie tylko odnośnie kwestii sportu sprawia wrażenie takiego niewychodzącego poza szereg. i to jest dość interesujące, bo mówi tak niepewnie i wręcz szyderczo do siebie 'brzydki jestem, jestem plackiem itd', ale w kwestii zawodowo/edukacyjnej już zna swoją wartość, mówi otwarcie, że zagina wykładowców, że radzi sobie, że jest dobrym organizatorem itd. także chyba widocznie potrzebuje wsparcia, poczucia zainteresowania, chce być chwalony.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Pewnie, że chce być chwalony to taki typ. Przypuszczam, że chłopak potrzebuje takiej siły napędowej w tej dziedzinie (sporcie), która pozwoli mu iść dalej. Proste równanie - wspierasz go bo tego potrzebuje, on chcę Ciebie po potrzebuje wsparcia i dobrze mu z Tobą. Tak w skrócie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
a może próbuje zobaczyć, czy jestem osobą, która angażuje się i przejmuje drugimi osobami? czy będzie mógł ze mną rozmawiać o wszystkim, czy po prostu będe na niego zlewała.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
W jednym i drugim przypadku warto żebyś się angażowała tzn. rozmawiała i wpierała. I tu i tu plusujesz.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
jedyne czego się obawiam, to że nie będzie miał dla mnie czasu w natłoku swoich obowiązków, wspominał też coś o pracy w niedalekiej przyszłości.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
a jak dać mu do zrozumienia, że chcę aby to wszystko było wypośrodkowane i dotyczyło również mnie? tzn.że też chcę być ważna, że też chcę mieć wsparcie, okazywanie zainteresowania itd? nie chcę grać tylko roli 'drugiej mamy', która pocieszy, da się wypłakać i pogłaszcze, ale taką, która dostanie także ciepło

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Jedyne co mogę Ci doradzić w tej kwestii to to żebyś sprawiła, że będzie chciał najwięcej czasu poświęcać Tobie. Ważna rzecz - jeśli już będzie dużo czasu poświęcał swoim obowiązkom to nie rób mu o to wyrzutów, tylko czekaj... jak zobaczy, że może polegać na Tobie w tej kwestii to jest Twój.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
no i tu właśnie jest problem, bo on studiuje, ja jestem w maturalnej klasie no i zajęcia i mnie i jemu rozkładają się dość obszernie, tak jak wspomniałam- rozmawiamy ze sobą raz dziennie, wieczorem.. nawet w weekendy. nie wiem jak podwyższyć jego 'potrzebę' rozmowy ze mną w weekend. zaproponować wymianę nr. tel? nie będzie to zbyt łatwe?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Sądzę, że ciepło zainwestowane w tego pana zwróci Ci się jeszcze większym ciepłem ; ) To on będzie czuł, że musi się Tobą opiekować zobaczysz.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
chciałabym wierzyć w to, że wróci ciepło spowrotem. to tak jak podobno z dobrem, jak człowiek jest dobry, to to dobro wraca z podwójną siłą. niemniej, chciałabym przełamać jakoś schematy codziennego wieczornego ograniczania się tylko do wiadomości na komunikatorze, tylko właśnie nie wiem jak.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×