Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość gość

przegrałam życie

Polecane posty

Gość gość

mam 20 lat i i 5 lat temu jechałam z rodzicami i przez pijanego kierowce który na nas wjechał była stłuczka i moi rodzice zginęli . Ja przeżyłam i poszłam pod opiekę do mojej babci . Co z tego ze przeżyłam jak straciłam tak bliskich mi ludzi i do tego straciłam czucie w nodze i mi musieli ją amputować więc jestem kaleką i i na skutek uderzenia nie widzę na jedno oko . Jestem załamana cały czas leżałam w szpitalu ,nie mam nawet gimnazjum skończone i żyje z opieki społecznej . Czy nie lepiej byłoby się zabić ? i po co przeżyłam ? ja naprawdę bym wolała wtedy umrzeć niż być teraz jaka jestem

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Kkkkkkk
Maleństwo nic nie przegrałaś, Ty dopiero zaczynasz życie! Wielu ludzi ma dużo gorzej a chcą żyć! A z ubezpieczenia OC sprawcy wypadku- nawet gdy on sam zginął- ubezpieczyciel jest zobowiązany pokryć wszelkie szkody, w tym wypłacić jednorazowe duże odszkodowanie za utratę zdrowia, płacić za rehabilitację oraz płacić rentę, przynajmniej do usamodzielnienia (edukacja). Udaj się po poradę do prawnika, nieraz są dni darmowych porad, poszukaj. Trzeba działać szybko gdyż niektóre terminy przedawniają się po 6 latach. Tu chyba 10 ale nie jestem pewien. Tylko ostrożnie z firmami które się specjalizują w szkodach komunikacyjnych gdyż te potrafią zabrać nawet 80% odszkodowania. Powodzenia i uszy do góry!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
No wiesz łatwo komuś pisać ale naprawdę mam dośc bo nie dość że nie mam pracy ,wykształcenia ,to jeszcze i nie mam znajomych ,przyjaciół a co dopiero chłopaka .Mam niby koleżanki ale one traktują mnie jak dziecko i to mnie boli a chłopak ? niby jaki by mnie chciał ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Prowo jak nic

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
zycie jest okrutne i niesprawiedliwe ale zyjesz widocznie ktos chciał zebys była wsrod nas:) wiem ze nie jest Ci łatwo-domyślam sie -ale sprobuj ..ten MELA tez dał rade sprobuj zbobyc kontakt do jego fundacji on pomaga poza tym zapisz sie do jakiegos portalu,albo zajmij czyms?? moze w schronisku zwierzetami albo w szpitalu gdzie choruja małe dzieci mysle ze trzeba wyjsc do ludzi, usmiechnij sie:) jestes młoda a niepelnosprawnosc nie wyklucza przyjdzie czas na zauroczenie,miłosc,rodzine uwierz w siebie:) buziaki

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
walcz jetses młoda dasz rade:):)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Żyjesz z opieki społecznej? Niezłe prowo. I w MOPSIE nie powiedzieli, żeby brać odszkodowanie z oc sprawcy? Jeśli byłaś w momencie wypadku na utrzymaniu rodziców (a raczej tak) to za każdego z rodziców dziecko osierocone w wypadku dostaje minimum kilkaset tysięcy. Do tego renta do końca edukacji. + Za twoje obrażenia fizyczne (amputowana noga i utrata widzenia na jedno oko w wieku 15 lat) i psychiczne myślę, że minimum też kilkaset tysięcy.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×