Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość gość

Jestem zazdrosna

Polecane posty

Gość gość

nie o faceta. Zazdroszczę np mojej dobrej znajomej. Ma dobrą pracę i przede wszystkim świetnego faceta, który świata poza nią nie widzi. Ogólnie życie jak w bajce. Wcale mi nie jest dobrze z tą zazdrością, uwierzcie mi, czuję się jak świnia. Przestaję powoli się z nią spotykać bo źle mi słuchać jej opowieści o tym, jakie ma fajne życie. A ja... Sama, nikomu na mnie nie zależy. Mam dobre serce, w związku zawsze jestem wierna, ciepła i kochająca. Może to nie brzmi skromnie ale znam siebie i wiem, że zasługuję na coś dobrego, każdy zasługuje. Nie rozumiem, dlaczego mi nie wychodzi, dlaczego ja nie mogę spotkać takiego faceta. Nie wiem, w czym jestem gorsza, co jest ze mną nie tak. Wybaczcie mi, musiałam się wyżalić, przecież nie będę się żalić szczęśliwej koleżance, to takie upokarzające...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
pomódl się do Bozi 😍

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Dodam jeszcze, że ja cieszę się, że ona ma takie życie, każdemu życzę dobrze. Tylko dlaczego ja zawsze mam pod górkę...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Tak właśnie się czuję, jak tępa zazdrosna zdzira. Dobrze sformułowane.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Widocznie tak już jest, ale pamiętaj że zła passa nie trwa wiecznie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
gość dziś Tak właśnie się czuję, jak tępa zazdrosna zdzira. Dobrze sformułowane. to przestań się tak czuć, każdy ma prawo do zazdrości. skąd wiesz ze ich związek jest faktycznie tak kolorowy, a nie jest jedynie udawaniem przy znajomych? przestań sie czuć jak ofiara losu, nie warto.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Nie jestem ofiarą losu, po prostu nie mam szczęścia. Wiem, że są szczęśliwi, to nie jest na pokaz, wystarczy na nich spojrzeć. On długo o nią walczył, są już długo razem i nadal o nią dba, stara się. Może to dlatego, że ona jest szalona, ma trudny charakter a ja spokojna, grzeczna, nudna? Taka jestem i nie mam zamiaru nikogo udawać. Wiem, że to głupie, ten cały wątek ale musiałam się wyżalić, staram się być silna ale miewam gorsze dni.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×