Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość Kali18

Architektura

Polecane posty

Gość Kali18

Kiedy byłam mała marzyłam zeby isc na architekturę. W liceum przez ciągły głos mojej rodziny "idź na informatykę/psychologię/medycynę" zapomniałam o własnym zdaniu bo kazdy miał co innego do powiedzenia, a sama bałam sie podjąć decyzje.. Teraz bardzo żałuje, ale boje sie ze juz za pozno na podjęcie decyzji.. Potrzebne przedmioty do rekrutacji i tak bede zdawać na maturze wiec nie ma z tym problemu. Chodzi tylko o rysunek... Rysunek techniczny jestem w stanie wykonać .. Niestety z krajobrazem jest tragicznie. Chciałabym isc na przyspieszony kurs rysunku... Ale nie wiem czy jest sens.. Marże o tym, ale boje sie ze stracę tylko czas i kupę pieniędzy. Wgl nie wiem czy jest to realne. Błagam podpowiedzcie mi co zrobic..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
To kiepski zawod. Będziesz zarabiać 2000 w porywach a praca rzadko kiedy mieści się granicach 8 godzin. Będziesz musiała siedzieć aż zrobisz, nawet jakbyc musiała siedzieć dwie noce z rzędu. Stres, odpowiedzialność, kiepskie zarobki, utrata zdrowia,żaden prestiż. Zawod się zdewaluowal z nadmiaru architektów i niskiego poziomu ksztalcenia, masy ludzi po technikach ktorzy nie maja pojecia o estetyce.To są zwykli sobole i kreslarze i w większości musiasz zadowalac klientów jak d****** Tam nie ma raczej artystów to rzemieslnicy

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Jak jesteś inteligentna i masz umysł analityczny idź na ginekologie albo dermatologie. Pieniądze duże a przydaliby się madrzy lekarze bo w większości to durnie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Po dermatologii możesz otworzyć gabinet dermatologiczno estetyczny, jakieś dermabrazje i inne cuda leczenia skory, przebarwien , znamion. Będziesz miała masę klientek

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
A nauka rysunku to tak naprawdę pic na wodę, praktycznie się nie przydaje w zawodzie architekta, to sciema i jest tylko po to zeby zaliczyc egzamin. Jako kobieta nie zarobisz więcej niż 2500 zl

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Droga Autorko, Idz za marzeniami i za tym co Cie interesuje. Jestes przed matura - nic nie jest "za pozno". To najlepszy czas na decyzje. :) ... wiec - idz na kurs / korki. Na pewno nauczysz sie techniki. Moja b. bliska kolezanka jest po architekturze na PW. I nie zamienilaby tego zawodu na zaden inny. A i kasa jest sporo wieksza niz wspomniane wyzej 2500 zl. ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
"Jak jesteś inteligentna i masz umysł analityczny idź na ginekologie albo dermatologie"... Nie ma takich studiow jak ginekologia czy dermatologia. Pojsc mozna "na medycyne". Specjalizacje robi sie po studiach. I to nie jest tak, ze mozna robic specjalizacje "z czego sie chce". Niestety. Ilosc miejsc na specjalizacji jest mocno ograniczona.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Badura z ta kasa. Może twoja koleżanką jest córka jakiegoś tatusia architekta który ma dużo zleceń. W większości przypadków praca jest kiepska, no chyba ze pracujesz w jakim dużym znanym biurze ale i tak jako kobieta będziesz miała nizsze zarobki. W Krakowie to przedział 1500- 3000 dla kobiet. Praca na własną reke? Chyba jak poznasz kogoś imprezujac w luksusowych burdelach, może znajdziesz dobre zlecenie. Rynek jest przesycony projektami domów , jeden juz kupisz za 1500. Taka jest rzeczywistość. Tez mam koleżankę która sporo zarabia ale jej ojciec ma znane biuro i ona nie zarabia tyle co inni pracownicy.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Do goscia z 03:42. Nie, moja kolezanka nie ma tatusia architekta. Pracuje w b. porzadnym biurze architektonicznym w Warszawie (w tym samym od konca studiow). I jej zarobki to na pewno nie 1500 zl- 3000 zl. Inna sprawa, ze biuro jest dobre. A rynek to nie tylko "katalogowa mieszkaniowka". I uprzedzajac jakies aluzje - dostala sie tam bez zadnych znajomosci, protekcji czy zaliczania burdelu. Dlatego Droga Autorko, Podazaj za swoja pasja. :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Ja mowilam odnośnie mieszkaniowki o pracy na własną rękę. Sama biorę udział w wielkich projektach w wielkim biurze. Projektach o kubaturze 600 000 m3. Nie opowiadaj bzdur. Może koleżanka prowadzi projekty ale wątpie, może po prostu dostała spadek po babci.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Nawet jeśli ma uprawnienia i wyciaga 5000 to i tak jest to mniej niż zarabia lekarz.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
"spadek po babci"... tak, tak... bo bez spadku, tatusia architekta czy burdelu to nie mozna... Nie dostala spadku, nie ma tatusia architekta, nie pracuje w burdelu. Skonczyla z wyroznieniem PW, pracuje w bardzo porzadnej pracowni, ma uprawnienia, jest niezla w tym co robi.... I tyle. :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Kali18
Szczerze mówiąc moim marzeniem nie jest zarabianie 15tys i wiecej. Chciałabym zarabiać 7tys w życiu, zebym mogła sie utrzymać i żyć troche lepiej. Wiem ze to nadal bardzo duzo, ale wierze ze po wielu latach bede wstanie zarabiać te 5tys , moze wiecej. Nie wiem dokładnie jakie sa zarobki u nas w Polsce. Dodam ze chciałabym pójść na architekturę i urbanistyke. U nas w Polsce cieżko jest znalezc dobra prace, nawet po dobrych studiach.. Mój rodzony brat skończył Politechnikę (materiałowke skończył), był najlepszy na roku. Zatrudnili go nawet do projektu na studiach, a pierwsza praca co prawda nie miał dużego problemu ze znalezieniem pracy ale dostał - 2000. Dopiero po roku, sam zaczął sie doszkalac w innym kierunku i poszedł na rozmowe i od razu dostał na reke 4200, wszystko zalezy tez od szczęścia. Nie mozna jednoznacznie powiedziec i ograniczyć sie do jakiejs kwoty. U nas w Polsce po prostu sie nie da. Ale ja nie pytałam o pensje, tylko o to czy dałabym rade nauczyc sie do egzaminu wstępnego rysunku.. bo taki przyspieszony kurs kosztuje 1-3tys.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Wątpie żebyś się dobrze nauczyła rysowac na kursie przyspieszonym. Bo jednak każdy potrzebuje czasu żeby opanować ta sztukę i tez potrzebujesz czasu i doswiadczenia żeby wyrobić sobie swój styl. Ale może nauczysz się na tyle żeby zdać. Ciężko powiedzieć. 7000 w Polsce na pewno nie zarobisz. Najlepsi w największych miastach tyle wyciągają ale to jest mały procent osób. Nie mówiąc o tym ze żeby dojść do takiej kwoty pewnie trzeba 10 lat doświadczenia. Na wstępie na pewno tyle nie zarobisz

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Kali18
Wiem ze na wstępie nie, napisałam przeciez ze po wielu latach. Rozumiem, nic sie nie dzieje od tak. Duzo czytałam, jeżeli chodzi o srednia zarobków przez Pierwsze 5lat to kwota około 2tys, a po 5 latach srednia to 6,8tys . To i tak bardzo duzo. Ale jak juz mówiłam nie chodzi mi o zarobki :) nie chce robic przez całe zycie cos czego nienawidzę. Jeżeli chodzi o przyspieszony kurs to moze masz racje, ale ta szkoła gwarantuje (po 2latach szkolnych (rok "szkolny" w tej szkole trwa 5miesiecy) nauki od zera) zdanie egzaminu lub zwrot kosztów nauki. Raczej watpie ze maja ochotę oddac mi te pieniądze potem. Ale sama nie wiem, dlatego pytam sie tu. Oczywiście nie ograniczam sie tylko do tego kierunku, ale mysle ze spróbuje.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Kali18
Ojciec moje koleżanki z klasy zarabia ponad 15tys, a wcale nie pracuje w takiej mega świetnej firmie. Ale nie mam ochoty sie kłócić o zarobki bo nie o to pytałam. Dzieki za odpowiedz wszystkim ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Jako architekt ( przygotowawalam tez do egzaminow) powiem ci, ze egzamin z rysunku jest po to, zeby sprawdzic nie tyle umiejetnosci techniczne ( mniej lub bardziej wyuczalne) ale potencjał - wrazliwosc, poczucie estetyki, wyczucie proporcji, geometrii, bryły. To sa na ogol cechy wrodzone, albo sie je ma, albo nie. Radze ci spytac znajomych architektow lub plastyków jak oceniaja twoje umiejetnosci (raczej nie tych, co prowadza kursy, bo dla wiekszosci kasa to kasa).

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość zberek nie chce sie logowac
niestety po studiach izby cie wykoncza...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość zberek nie chce sie logowac
i potwierdzam ze nauka rysunku to pic. tak samo jak pisanie liter rapitografem i robienie rysunkow. w dobie cada takie cwiczenie reki w ogole nie ma uzasadnienia...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Wracajac do Twojego zasadniczego pytania - skorzystalabym z szybkiego kursu / korek. Chociazby po to, zeby nauczyc sie "techniki", dowiedziec sie na co zwrocic uwage. (Z mojej klasy w liceum 3 osoby poszly na architekture. Kazda z nich chodzila na rysunek. Oprocz tego oczywiscie, ze kazda byla dobra z matematyki, miala wyobraznie przestrzenna itd.)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Kali18
Nie moge sie zgodzić ze nauka rysunku to pic. Moja koleżanka chodzi na to od 2 albo 3 lat, a to tylko grupa hobbystów, nic za to nie płaci i przychodzi kiedy chce - ludzie sami sobie doradzają. Wiec niczego wielkiego by sie nie oczekiwało chociażby dlatego ze bardzo sie do tego nie przykladala i nie chodziła regularnie na te zajecia. A zrobiła ogromne postępy! Moje pytanie brzmiało czy jest mozliwe abym zrobiła to w 6miesiecy jeżeli bardzo bym sie przylozyla.. Szczerze w to watpie, dlatego myślałam o szkole prywatnej, a moze po jakimś czasie mogłabym sie przenieść na Politechnikę (po 1 moze 2latach)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
uwazam, ze dopoki nie sprobujesz to nie bedziesz wiedziala. Co ci szkodzi zlozyc papiery na architekture? U na mnie uczelni jest swietny wydzial architektury http://www.ssw.sopot.pl/ - sprobuj, moze sie dostaniesz :) i wiecej wiary w siebie!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Ja jestem zdania, że trzeba studiować to, co nas interesuje, a nie słuchać rad otoczenia. Ja studiuję politologię na uczelni www.ignatianum.edu.pl w Krakowie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Byłam w podobnej sytuacji, moi rodzice chcieli żebym szła na medycynę, ale mnie to w ogóle nie interesowało. Uparłam się przy architekturze, ale z moim rysunkiem nie było zbyt dobrze, zapisałam się na kurs wakacyjny do szkoły rysunku Domin http://domin.pl/, gdzie codziennie są zajęcia i byłam w szoku progresu jaki zrobiłam. Moja najlepsza przyjaciółka była na maratonie przygotowującym na egzamin i razem się dostałyśmy na architekturę na PW! Trzeba tylko chcieć serio, spróbuj.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
A ja tak sobie czasami po internecie biegam i jednak jak oglądam jak powstaje rysunek to mnie to kręci. o ooo takim czymś mówię : https://www.youtube.com/watch?v=Umql2VipI2M z******ty filmik jak powstaje rysunek, ja nie wiem jak ci ludzie tak mogą ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×