Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość Miss600

Nadopiekuńcza m

Polecane posty

Gość Miss600

Witam. Otóż sprawa wygląda tak: moja mama mnie i brata wychowywała sama (no prawie sama- babcia i jej siostra jej pomagały zawsze). Brat jest starszy o 6 lat i mieszka z żoną, pracuje. Ja obecnie kończę szkołę, mam narzeczonego- i tu zaczynają się problemy. Moja mama zna go jakieś 3 lata, my byliśmy z sobą 5. Teraz planujemy wspólną przyszłość. No ale niestety nie jest tu tak kolorowo. Za każdym razem gdy jadę do narzeczonego (teraz na feriach- na tydzień, 2 tydzień to praktyki) ona zaczyna stwarzać problem typu "czy muszę jechać ", "po co tam jadę", "czy nie mogę tego przełożyć" no itd. Ja rozumiem, że ciężko jej było samej mnie i brata wychowywać no, ale kurcze to już jak dla mnie przesada... Żeby do narzeczonego nie pozwalała jechać...? To wolę nie myśleć co będzie gdy po skończeniu szkoły i egzaminach będę chciała zamieszkać razem z narzeczonym u niego (ponad 400 km). On pracuje, widujemy się niezbyt często. Nigdy nie stwarzałam jej jakiś problemów wychowawczych typu : złe towarzystwo, picie, palenie,dyskoteki, późne powroty (bo i tu zawsze był problem- punkt 20 max potem dom zamyka i do widzenia). Brat pamiętam nie miał takiego problemu z mamą choć pod względem charakteru i zachowania był no o wiele gorszy, a żeniąc się był młodszy niż ja obecnie jestem. Wiem chaotycznie to opisałam wszystko, ale może coś mi poradzicie? Jak z nią porozmawiać by doszło do niej, że nie mam już 10 lat- a wciąż tak mnie traktuje... Może ktoś miał podobnie ? Jakieś porady? Sugestie?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Ja podejdę do tego od tej strony: Twoja mama się martwi. To nie głupie. Ona nie chce by Cię ktoś skrzywdził. Myślę, że jak skończysz szkołę będziesz bardziej przygotowana do życia to wtedy nie ma wyjścia i Twoja mama musi odpuścić. A nie pomyślałaś o tym, że Twoja mama nie chce byś została samotną matka jak Ona? A może po prostu Twoja mama czuje się samotna , opuszczona gdy Ty wyjeżdżasz? Rozmowa, rozmowa i jeszcze raz rozmowa...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×