Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość gość

Nie umiem kochać na 100 procnt

Polecane posty

Gość gość

a tek bardzo chciałbym. Boję się, nie potrafię i przez to bywam oschły. Nie ma dla mnie ratunku a wiem, że w środku mnie to pali. Byłbym wspaniałym facetem, ale nie będę miał okazji by to udowodnić, a nawet jakby to coś mi będzie w tym przeszkadzało. Musiałem to napisać.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gośćat
To walcz z oschłością. Naucz się być miły:) Chcieć to móc.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
kup sobie piska, na pewno go pokochasz , a potem już z górki:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Wydaje mi się, że nie spotkałes odpowiedniej kobiety któraby sprawiła że bedziesz naprawde zakochany do szaleństwa. To szalenstwo z czasem mija ale raczej nie powinno zamienic się w oschłość. Cos tą oschłość u ciebie przecież wywołuje. Czasem mi sie wydaje, że miłość jest przereklamowana tak samo jak seks. Wcale niema takiego łał jak to się słyszy. A czemu jestes oschły? Bo ci sie niechce okazac komus oczucia? Bo coś cie od tego powstrzymuje? Bo cie to nie interesuje?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×