Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość MałaMiiiii

Rak płuc

Polecane posty

Gość MałaMiiiii

Witam. Bliska mi osoba zachorowała na nowotwór płuc i oskrzela, niestety było już za późno na jakiekolwiek leczenie. Leżał w domu, nie chodził, nie siadał- bez żadnej aktywności fizycznej. Ciężko było mu nawet rękę podnieść. Nie mógł wypowiedzieć słowa czasami, nie chciał jeść i pić, dlatego przyjmował kroplówki (chlorek sodu o ile się nie mylę). Zadecydowałam o jednym dniu przerwy z tymi kroplówkami ponieważ nie miałabym jak podłączyć bo nie było mnie w domu. Jeden dzień przerwy i niestety w nocy zmarł... Powiedzcie mi proszę, czy to moja wina? To wina tego, że nie podłączyłam kroplówki? (oczywiście uzgodniłam to dzień wcześniej z pielęgniarką). Proszę o odpowiedzi, bo ciągle się obwiniam, a nie wiem czy słusznie, czy też nie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość MałaMiiiii
No dziękuję. Obwiniam się i chyba jednak słusznie.. Akurat w ten sam dzień co postanowiłam zrobić tą przerwę On odszedł.. :(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
no weź tak szybko się nie umiera od odwodnienia

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość MałaMiiiii
Niech posypią się teraz hejty bo tego akurat mi właśnie potrzeba... No nie znam się na tym, tylko po prostu stało się to w ten sam dzień i zastanawia mnie to czy to jednak moja wina bo to trochę dziwne.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Błażej Międlarz
Witam. To ja, Błażej Międlarz. Ja się pytam, kogo to do ch*ja pana obchodzi, że Pańska bliska osoba umiera? Proszę się wstydzić. A co do osoby z rakiem płuc, gó*no mnie to obchodzi czy umrze czy nie. Żegnam i nie pozdrawiam, Błażej Międlarz z Gdyni.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
rak płuc to rak mało uleczalny - zadnej w tym twojej winy nie ma

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
poczytaj sobie o diecie gersona diecie alleluja diecie dr ewa dambrowska łaczy je sórowa jedzenie czyli warzywa i owoce a to leczy wszystkie choroby cywilizacyjne razem z rakiem

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość MałaMiiiii
Błażej, inteligencją widać nie grzeszysz...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
raka nic nie wyleczy, przykre ale prawdziwe

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość MałaMiiiii
No tu już nic nie pomoże bo nie żyje, także wiesz.. No ale dziękuję za zainteresowanie się tematem. :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość MałaMiiiii
Gościu z 23:29- zgodzę się z Tobą. Niestety takie są realia.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
W takim stadium w jakim on był, umarł by predzej czy później. Mi też umarła osoba bliska na tą chorobę :(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość MałaMiiiii
Ech.. A w jakim zaskakującym tempie to wszystko postępuje.. Widać, jak człowiek zmienia się z dnia na dzień. Masakra jakaś :( współczuję Ci.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
był chory na raka jelita grubego odrzucił wszystkie lekartstwa i zaczoł leczyc sie warzywami i owocami sórowymi odrzucił wszystko co gotowane zostawił tylko 15% gotowanego jedzenia a odrzucił mieso kawe slodycze wszytko co przetworzone tylko sorowizna i sie wyleczył i tak powstała dieta aleluja leczy nie tylko raka ale chiroby serca i wszystkie choroby cywilizacyjne razem w paradontoza i wadami wzroku czy nawet bliznami bo organim ma wszystko pod dostatkiem i moze zregenerowac wszystkie komorki bo dane ma zapisane w matrycy dna tak nas stworzył bóg

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
warzywa i owoce dają raka

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość MałaMiiiii
No widzicie, tak to jest.. No pewnie na to nie zasługiwał skoro tak mówisz. :) U mnie to trzeci zgon w rodzinie na raka. On morfiny nie dostawał tylko takie plastry przeciwbólowe, które są silniejsze od morfiny. No ale cóż, tak miało być najwidoczniej. Ludzie rodzą się by żyć, a żyją żeby umrzeć :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Mój Tata zmarł na raka płuc. Nie pił i nie palił. Mial tego najpaskudniejszego, zlośliwego, robiącego spustoszenie w calym organiźmie... Serdecznie Ci wspólczuję, droga autorko. Uwierz mi, to nie twoja wina. Bliska osoba zmarla wlaśnie wtedy, gdy ciebie nie było, po cichutku i szybko. Nie przyczynilas się do pogorszenia stanu, ani odwodnienia.... Chory w tym stadium jest zawieszony między zyciem a śmiercią. Odszedl, bo byl jego czas... Przytulam:(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość MałaMiiiii
I ja również Tobie współczuję.. No właśnie On też miał złośliwego. Przerzuty do kręgosłupa, nerek, wątroby i niewiadomo gdzie jeszcze.. Dziękuję Ci za te słowa. Zrobiło mi się trochę lepiej. :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×