Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość gość

jak mam poderwać faceta???

Polecane posty

Gość gość

Nie mam pojęcia. Nigdy nie byłam w związku. To jakis koszmar, nie wiem co robić po prostu. Nawet nie jestem jakaś specjalnie nieśmiała, ale nie wiem co robić, nigdy nikt mi nie pokazał, nie widziałam jak się ludzie poznawali... Potrafię żartować, flirtować, naprawdę potrafię zbudować fajne relacje z facetami no ale sa koleżeńskie/przyjacielskie bo nie wiem co dalej robić. Mam tak wypalic prosto z mostu, że ich zapraszam na randkę? Ci faceci sa nieśmiali jak mam im okazać zainteresowanie, że nie tylko przyjaźń ale coś więcej, mam kłaść im głowę na ramieniu, łapać za rękę, mówić tak bezpośrednio, że mi się podobają? Jak to zrobić pomóżcie!!! Choćby teraz spotykam takiego faceta u znajomych, czasem naprawia mi komputer, podoba mi się, i staram się ładnie ubrać, śmiać z tego co mówi, mam wrażenie że on jest zainteresowany ale niesmiały i jak ja mam zagadać do niego, że chciałabym się z nim spotykać??? Chciałabym, żeby on zapytał ale jak nie zapyta to jak ja mam zacząć???

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Poderwanie faceta jak i kobiety to nie taka łatwa sprawa. Musisz to sobie zapamiętać. Nie ma prostej recepty na poderwanie faceta. Każdy robi to inaczej.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
no ale jak wy rozpoczęliście znajomość ze swoimi partnerami/kami??? Jak to sie zaczęło, co zrobiliście??? Ja nie mam pojęcia, a nie chcę zmarnować po raz kolejny okazji.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Najlepiej się związki rozwijają na powolnym poznawaniu siebie nazwajem, najpierw może kolega-koleżanka, a po jakimś czasie jak dobrze czujecie się w swoim towarzystwie, to przeradza się to coś w poważniejszego. Ja tak to widzę. Każdy ma inne podejście.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
no własnie ja też tak myslałam, ale ja mam szokująco wręcz dużo kolegów jak na kobietę. Ale nic z tego nie wynika, żaden z nich nie zaprosił mnie na randke, tylko jesteśmy znajomymi idziemy razem na różne rzeczy typu obiady, kino, spacery, rowery ale to już latami i to naprawdę nic z tego nie bedzie. Teraz poznałam tego gościa, ale on jest na tyle obcy, że nic o nim nie wiem, poza tym głupio mi zagadać bo spotykam go dając mu zlecenia naprawy kompa, dlatego ciągle psują mi się komputery całej rodziny, ale nie wiem co mam dalej robić! Widzę, że już się do mnie uśmiecha, traktuje jak osobe którą troszkę zna, coś zażartuje, ja też żartuję, staram się droczyć, zagaduję, śmieję się - staje na głowie. Najgorsze, że nie wiem czy on kogoś ma, a nikt z moich znajomych też nie wie... Ufff... na dodatek nie mogę przesadzać z tymi komputerami, ja wykazuję inicjatywę cały czas... ale jak mu dobitnie zasugerować??????? I wtedy żebym miała pewność, że zasugerowałam tak, że jakby chciał i mógł to by się nie bał zagadać sensowniej

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Ja mam taki sam problem! I też mam sporo kolegów, ale tylko kolegów, no jacyś mnie podrywali, ale nie chciałam. chętnie posłucham rad :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
No i też nie jestem nieśmiała, wręcz przeciwnie :D umiem pierwsza zagadać do ludzi

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
hej koleżanko z takim samym problemem. Mnie jeszcze w czasach licealnych zaczepiali koledzy nie wprost ale wiedziałam, że im się podobam ale wtedy nie byłam zainteresowana nimi. Na studiach zaczepiali mnie tylko całkowicie obcy faceci na imprezie, w klubie, na mieście - prosto z mostu, że zapraszają na randkę. Na studiach poznałam też baaardzo wielu kolegów, w sumie nasze kontakty sa przyjacielskie, znamy się kilka lat i nic z tego nie wynikło, jako kolegów ich zagaduję, zaczepiam, żartuję ale to tylko koledzy. Na wakacjach poznałam fajnego faceta, gadałam, kreciłam się koło niego ale on to był wyjątkowo nieśmiały, cały czas musiałam wychodzić z inicjatywą a nie zasugerowałam mu wprost więc nic z tego nie wyszło. No i teraz już bym bardzo chciała coś zrobić w kwestii faceta naprawiającego mojego kompa, zagaduję, zaczepiam, tylko niestety sie czasem zawstydzam przy nim, no ale staram się jak mogę, on nie jest rozmowny, ale czasem się podroczy, uśmiechnie, no ale takie rozmowy to moga trwać jak z moimi kolegami i znowu do niczego nie doprowadzić bo z kazdym tak zaczynałam. Spotkam go może 1 lub 2 razy w najbliższym czasie więc jak mu na szybko coś zasugerować, że chciałabym czegoś więcej a nie tylko miłej rozmowy???? PROSZĘ! ratujcie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
e tam po co wam chłopy

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Wsadz mu petarde w d**e:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×