Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość baźka

seks po czterdziestce

Polecane posty

o rany, od pierwszego postu "co ze mną jest nie tak" widzę że masz marne poczucie swojej wartości i cała wina w Tobie. Nie myśl tak. Jak już to wina po obu stronach, nie pasujecie do siebie i tyle...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
zbieram się już do domu Gospodarzu, bo mam trochę do zrobienia, a czasu niewiele Odezwę się na pewno wieczorem, bo już nie będę musiała robić tego po kryjomu. Udanego popołudnia Gospodarzu, Szak 😘 dziękuję :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
skoro tyle osób twierdzi że jednak to moja wina widać coś w tym jest

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
staram się poprawić swoją samoocenę, ale nie uda mi się dopóki nie skończę tego chorego związku

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
no cos w tym jest. ale mowilas, ze kochasz go?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość_ann
kryzys polowy życia bywa twórczy, albo niszczący, życzę aby był twórczy

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość prosto_w_oczy
Powodzenia, a skoro już doceniłaś samą siebie, chciałbym Cie zobaczyć w realu, patrzącą prosto w oczy.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Kryzys wieku średniego. Każdy przechodzi go inaczej. Najczęściej jednak brakiem poczucia własnej wartości w pierwszej fazie i udawadnianiem sobie, ze jeszcze potrafię kogoś zainteresować w późniejszej fazie. Bażka, Ty już dotarłaś do tej drugiej. Powodzenia życzę pomimo wszystko:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość_ann
mimo wszystko takie sprawy jak wzajemne pożądanie nie są od nas specjalnie zależne - ja nie mówię o braku pożądania, bo partner jest niechlujny, nie dba o wygląd, źle nas traktuje etc., mówię o sytuacji, gdy pożądanie było, ale wygasło, albo z jednej strony wygasło i sytuacja trwa już latami, dlatego takie sytuacje nie są proste, ani przyjemne, a dopiero ukończona 40, to przecież dopiero wejście w wiek średni, niejedna rodzi po raz pierwszy, jeszcze można sobie życie ułożyć, z nowym partnerem albo starym ;) dlatego nie oceniajmy innych pochopnie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
I już po sprawie. Wyprowadziłam się. Mąż pozwu nie wniesie, sama muszę to zrobić. Winę biorę na siebie więc sprawa raczej szybko się skończy. Nie chciał słuchać moich argumentów, dla niego to nie jest powód do rozstania więc powiedziałam mu, że kogoś mam. Uwolniłam go od siebie, byłam mu to winna, zasługuje na kogoś lepszego.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość_kibic_jednorazowy
O Boże..., Nie spodziewałem się takiego obrotu sprawy...Powodzenia!!! Trzymaj się.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
prowo :-O :-O :-O :-O :-O :-O :-O

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
nie sądzę

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
a ja sadze ze tak.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
A jak inaczej obrót sprawy miałby wyglądać? Przecież wszyscy twierdzili, że właśnie tak powinien wyglądać. Nie zabrałam dzieci, jak znajdę mieszkanie to młodszego wezmę do siebie bo raczej będzie chciał mieszkać ze mną. Starszy na pewno zostanie w swoim domu. Na razie nie mogę się pozbierać żeby zająć się wszystkim. Jeszcze dzisiaj chce złożyć pozew i zacząć rozglądać się za mieszkaniem.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Ech, nie mam siły podnieść się z łóżka.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Powodzenia na nowej drodze życia.Tylko nie wiąż się za szybko.;-)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Pisałam już, że w moim wieku wiązać się z nikim nie zamierzam. Już miałam rodzinę, męża, dzieci też już nie planuje. Poza tym nie zamierzam nikomu życia marnować, wystarczy że mój mąż tyle lat musiał się ze mną męczyć.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gwiazdka nie z nieba
A ja myślę autorko że to forum Ci trochę namieszało w głowie.. I podjęłaś pochopną decyzję (może właściwą), ale pod wpływem impulsu. Już myślisz o młodszym/starszym facecie. Na razie nikogo nie masz, a mąż już myśli że masz. Nie pomyślałaś że go zraniłaś, nawet jeśli to kłamstwo? Na pewno wyczerpałaś już wszystkie sposoby ratowania Waszego małżeństwa? A seksuolog, wspólna terapia? Czytając Twoje posty widzę że podobało Ci się flirtowanie z innymi, swoją drogą też zajętymi facetami.. Nie wiem, ale mi się wydaje że to wszystko jakoś za nerwowo i emocjonalnie poszło. A życzę Ci naprawdę dobrze.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gwiazdka nie z nieba
sorki, nie doczytałam, chodziło Ci o synów(starszy/młodszy), przepraszam. ale na pewno o romansie myślisz.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Forum nie namieszało mi w głowie, potwierdziło tylko to co jest oczywiste. Gdybym nie była tak beznadziejna to mąż by mnie nie odrzucił.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Już dawno powinnam uwolnić go od siebie. Ale lepiej późno niż wcale. On jeszcze ma szansę żeby ułożyć sobie życie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
hej a co ma robić? welon i do klasztoru? lepsze myślenie o romansie niż myślenie w kategoriach: zmarnowalam mężowi życie. Tez uważam że to była zbyt szybka i może pochopna decyzja, ale zrobiłaś jak zrobiłaś. Ten się okaże czy mężowi w ogóle będzie zależalo abyś wróciła. Jak zależy to powinien się starać.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gospodarzu, o co mąż miałby się starać? Doszliśmy do porozumienia co do rozwodu.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gwiazdka nie z nieba
w sumie Ty Baźka wiesz najlepiej.. może pomysł o kochanku wyniknął już z bezsilności i było Ci wszystko jedno.. ale gospodarz ma rację, teraz się okaże czy mąż zawalczy.. sam pewnie potrzebuje czasu.. tylko że on myśli że kogoś masz i gdyby wiedział że nie masz a po prostu odchodzisz to może zebrałby się w sobie jeszcze, a tak to nie wiem czy nie odpuści myśląc że z kimś już jesteś..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Jestem beznadziejna, dlatego mnie nie chciał

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Wiesz... gdyby żona wieczorem powiedziała mi nagle: "odchodze" no to nie powiedziałbym "dobra" ale walczyłbym aby wróciła. Widać od dłuższego czasu wasze małżeństwo było tylko na papierze. Przykre ale prawdziwe

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×