Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość Cycus Lizus

Do żonatych; czy macie problem z przeszłością żon?

Polecane posty

Gość gość
Zanim kogoś nazwiesz idiotą to czytaj ze zrozumieniem bo sam na takiego wychodzisz . Chodzi właśnie o coś wręcz odwrotnego. C.L.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Ja swoja żonę wiele lat ośmielałem i zachęcałem do otwartości w tych sprawach. Teraz moja super dupa daje jak należy.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Autorze Zatem czym Ty i Twoi koledzy kierowaliście się w wyborze partnerki na całe życie, że wylądowaliście z kobietami, które nawet wam się nie podobają? Bierzecie przeciętną, bo taka wg was nie zdradzi i czujecie się przy niej lepsi i spokojniejsi, łatwiej ją zdobyć? Nie będziecie o nią tak zazdrośni? :O Wasza partnerka jest wypadkową tego co o sobie myślicie i jak kalkulujecie własne szanse wobec ślicznotki? :O I jak wygląda ten ideał, wg was? Jak dziunia ze świerszczyka w tonie makijażu i po Photoshopie, z silikonami? Bo zawsze wciskacie kit, że wolicie naturalne :D Pewnie kobiety to wyczuwają, że ich nie akceptujecie, a potem zdziwienie, że wyuzdanego seksu z wami nie chcą uprawiać :O Pamiętaj, jak powiedział kiedyś dr Depko: kobieta widzi wszystko ;) Czy wy w ogóle kierujecie się miłością? Czy po prostu bierzecie co jest i będzie przydatne w życiu? :O Ps: Skąd wiesz, że żona robiła z innymi więcej niż z Tobą? Może była równie beznadziejna w łóżku :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość888
yjghj

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Do gościa z 15.35 Rady pomogły, to fakt, ale widzisz są tacy, dla których taka przeszłość nie będzie miała znaczenia, a są tacy, dla których będzie, rzecz w tym, żeby nie robić z tego tragedii, jak ja dotąd. Oczywiście, że bym wolał być tym pierwszym i jedynym dla swojej żony, albo chociaż raz pierwszym dla jakieś laski. Od pewnego czasu flirtuje z pewną małolatą, która jest na mnie napalona, ale nie wiem czy się na coś zdecyduje, bo z takimi często później bywają problemy, zwłaszcza, gdy się zakocha, a mam syna. Może w przyszłości. Jeśli idzie o żonkę to wróciłem do taktyki po ślubnej czyli robiłem co chciała, a ona jadła mi z ręki i nie tylko. I jak przypuszczałem lubi jak i ja nieco brutalności. Odkryłem ją na nowo; to dopiero sucz, ale w pozytywie. A jakby jeszcze choć raz w życiu poszła na trójkącik to bym zapomniał o wszystkim. Co racja to racja byle do przodu. Całkowicie to mi pewnie nie minie, ale daje radę. Jak już pisałem kobieta ma problem wyniesiony z domu, więc super normalnie nigdy nie będzie, ale nie jest źle. Pozdrawiam z C.L.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Do Little My. Ja się tak związałem z prostej przyczyny; przez całe życie nie miałem dłuższego związku, a seksu od paru lat, więc sądzę, że mi trochę podupadła samoocena i związałem się z kobietą, która akurat była pod ręką. Poza tym ja szukałem kandydatki na żonę raczej pod względem osobowości, a moja jakąś tam ma. Nie powiem, żeby mi się w ogóle nie podobała, ale kiedyś miałem zupełnie inny typ. I wiesz co non stop mam wrażenie, że w tym związku to ja zostałem upolowany. Jakbym zapomniał, że w dzisiejszych czasach kobiety też polują. Żaden normalny facet nie weźmie tapety z silikonem, chyba że potrzebna mu jest ozdoba a nie żona. Nie każda ślicznotka jest tapetą. I nie tylko ładne zdradzają. Wiążemy są z przeciętnymi, bo: 1. Generalnie jesteśmy zbyt leniwi, żeby szukać czegoś więcej 2. Bo przeważnie księżniczki mają wymagania księżniczek, a i tak najczęściej kończą przeciętnie. 3. Bo ładne są głupie jak but, z reguły nie że wszystkie. 4. Niektórzy szukają wspólnych zainteresowań 5. Dla wielu najważniejsze, najczęściej przeciętne lub brzydkie są niesamowite w łóżku. Popraw mnie proszę, jeśli się mylę, ale wielu z nas uważa, że przeważnie kobiecie wystarcza, żeby facet był trochę przystojniejszy od małpy, nie upijał się codziennie, a jak jest bogaty (moja była w takim związku) albo co potrafi to już mają mokro w majtach. Prawdę mówiąc nie dziwi mnie to, bo kobiety zawsze szukały obrońców, nawet to całe Wasze równouprawnienie niewiele zmieni, bo takie są prawa natury. Próby odwrócenia tych praw kończą się nie tylko zamianą ról, ale i płci. O pardon na seks już nie narzekam. Pozdrawiam C.L.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Jeszcze jedno. Do tej pory kierowałem się uczuciem i finał jest taki, że się prawie wypaliłem. Jak już pisałem swoją żonkę kocham na swój sposób, ale jestem przekonany, że w innych okolicznościach szalałbym za nią. No, o ile wiem, większość z Was kieruje się interesem. W sumie nas też. Taki jest ten świat. Wydaje mi się, że tak naprawdę zakochać się można tylko raz w życiu, i to jest ten pierwszy raz. Dalej to już nie będzie to samo, a jak coś będzie to głównie chemia. Na początku naszej znajomości tak zresztą moja określiła miłość, teraz mówi o uczuciu. To tak jak pospolite bzykanko nazywać miłością. Tzn. kocha się każdego z kim uprawia się seks? Bzdury seks to chemia, a miłość to uczucie. Byłoby prościej, gdybyśmy wszyscy umieli to oddzielić. Sorki za kolejną filozofie. C.L.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Ja osobiście zawsze wolałem i wolę naturalne. Nie wiem jak inni, ale moi kumple również. C.L.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Milo54
C.L. daj sobie spokój z małolatą .Sam wiesz jak zakochują się małolaty, na zabój .Jak się zakocha to nie da Ci spokoju i może zniszczyć Ci małżeństwo,ona nie ma nic do stracenia a Ty ? A co będzie jak zajdzie w ciążę ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Do Milo54 Akurat w tym masz 100% racji. Jeżeli z taką coś już zaświrować to tylko na chwilę i broń Boże ze znajomą. To jest tak nabuzowane hormonami, że nie wiadomo co może zrobić, a mamy cudownego syna. Jeszcze walczę z chęcią odpłacenia jej pięknym za nadobne. W każdym razie jeśli mi się coś przydarzy w przyszłości to nie z tego powodu, tylko z natury. Do Little My pytałaś skąd miałem takie podejrzenia? Z prostej przyczyny, bo mówiła, że na to czy na tamto mi nie pozwoli. Na część już wcześniej nie zwracałem uwagi, a część przeszła do historii niedawno. Ale mimo wszystko żałuje, że nie poznaliśmy się dawniej. Fakt najciemniej pod latarnią. Pozdrawiam C.L.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Prawie każda żona będzie troszkę wyłuzdana gdy ma seks z kochankiem Moja żona ma często seks w trójkącie z kochankiem.Gdy zaczyna to od razu obciaga kochankowi do samego wtrysku z półkiem zlizujac do kropli jego sperme.Wtedy ja wchodzę w żonę a oni w tym czasie się całują i pięści mu członka by mu jak najszybciej staną i ją ostro zerzna bo dłużej trwa nim dojdzie do wtrysku.Czasami bzykamy żonę w obie dziurki.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Autorze 1. "wielu z nas uważa, że przeważnie kobiecie wystarcza, żeby facet był trochę przystojniejszy od małpy, nie upijał się codziennie" - tak się wmawia kobietom i niektóre w to wierzą, jeśli mają niskie mniemanie o sobie. 2. Ale wciąż nie wiesz co ona z nimi robiła. Po co sobie to "dowyobrażasz" :) Podobno najbardziej wyrafinowane i wyuzdane w seksie, są osoby bardzo inteligentne, a w tamtym środowisku, to chyba geniuszy nie ma. Chyba, że się mylę :) Więc zadręczasz się niepotrzebnie ;) 3. Czy te Twoje rozterki były spowodowane Twoją podświadomą chęcią zaliczania innych panien, rozdziewiczenia śnieżynki i trójkąta oraz usprawiedliwienia tego przed samym sobą, poprzez zrzucenie odpowiedzialności na żonę? ;) Bo niby tu zgrywasz idealistę i romantyka, a tu takie kwiatki :P 4. Równouprawnienie, to równość wobec prawa, a nie wmawianie mężczyznom i kobietom, że są tacy sami. To się nigdy nie uda, bo mamy zupełnie inne mózgi. Wszystkie badania wskazują na to. Im więcej badań, tym więcej różnic :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
To zależy w jakiej rodzinie się wychowywała żona i wtedy jest problem lub nie.Ja mam bogobojna i brałem ją cnotę nie miałem innej .Wiec nie ma problemu lecz kolega gdy popije to wyrzuca jej innych co miała przed nim.A gdy ją brał to wiedział o niej wszystko myślał że przerobi seks z byłymi żony.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Do Little My 1. Dzięki za poprawienie- w takim razie zwracam honor, chociaż w wiele z Was wmówiono. A wielu tych Waszych wymarzonych księciuniów, którym mamuśki wmawiają od małolata, że są super to zwykli zaliczacze, którzy w życiu sobie nie radzą. 2. Nie do końca się z Tobą zgodzę, bo w życiu bywałem na imprezach praktycznie w każdym środowisku i to i owo widziałem. Wydaje mi się, że to nie tylko kwestia wyobraźni, tylko żeby było jak najprzyjemniej.Poza tym żona nie wydaje się zdziwiona na najdziwniejsze moje pomysły, co samo w sobie jest zastanawiąjące, nie sądzisz? Zresztą jak pisałem to już historia, bo mi wyobraźnia dopisuje. 3. Poprawka jeszcze parę lat temu byłem, teraz mi przeszło. Aktualnie chce jeszcze z życia wyciągać ile się da. Tylko nie chce jednak rozwalać związku. Muszę więc zrobić tak,aby owca była cała i wilk syty. Do gościa z 0.51 Niekoniecznie gościnność w kroku zależy od środowiska wychowania. Znałem wiele niby porządnych, a w rzeczywistości niezłe były z nich tufty. Moja z rodziny patologicznej i w ogóle toksycznego związku. Gratulacje. Ja prawdę o swojej zdradziłem tylko dwom najlepszym przyjaciołom. Reszcie mówiłem, że była dziewicą, chociaż zważywszy na jej wiek, pewnie mało który uwierzył. Więc może kumpel kłamał, chociażby z zazdrości. Widzisz ja się nabrałem na tą otoczkę religijności; kiedyś myślałem że jak religijna to przynajmniej z małym przebiegiem. Znałem kiedyś kilka takich dziewczyn. Jakoś nie myślałem o tym, że każdy człowiek może się po prostu zmienić. C.L.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Cycus zdecyduj się wreszcie - szukasz kochanki czy jednak seks z zona może być :-P

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Nigdy nie byłem minimalistą. Innymi słowy chciałbym i tego i tego. Co prawda od kiedy ja się staram i żonka zaczęła, ale w pewnym wieku chyba większość facetów marzy o młodszej. C.L.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Nie wiem o czym marzy większość facetów, może o kobiecie, która jest boginią seksu ;-) Może warto postarać się bardziej, np żeby żona stała się taką boginią. Kup sexi bieliznę, kieliszek dobrego czerwonego wina, muzyka i pokaż jej o czym marzysz :-)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Kubuś z Manią
Rozumiem cię. Faceci kochają żony ale chcą poprostu seksu i to z nowymi kobietami, to normalne pomimo oburzenia niektórych. Kobiety też lubią fajne obce ciało, ale żadna się przecież nie przyzna. My się kochamy ale też po latach nam opadło ciśnienie. Nam się udało porozumieć, mamy nadawanie na tej samej fali. Chodzimy do swing klubów. A tam stukamy, do oporu ile sił w ptaku aż potem boli. Stukam cudowne cudze żoneczki a moja żona cudzych mężów i singli. Zawsze tylko jak ona to mówi wybieramy ciasteczka. Ledwo żywi wracamy do domu rozmawiając bez żadnych oporów o tym co robiliśmy. I powiem wam, że jak widzę własną tak wystukaną żonę to mam taką chcicę na nią, że chodze za nią jak pies prosząc o łaskę dojścia w niej jeszcze raz. Zawsze byliśmy strasznie zazdrośni o siebie a teraz robimy takie rzeczy. Robimy je razem i widzimy wszystkie nasze reakcje, podniecenie, napalenie na innych, orgazmy. To jest seks zaliczanie, zabawa, czysty seks a nasze uczucie zostaje w domu tylko dla nas. Romantyzm jest zastrzeżony. I widzę, że chyba wszystkie pary, z którymi się bawimy tak mają.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Do Kubusia z Manią. Niestety jak o tym rozmawiam z moją to wielkie oburzenie. Przeszła w kościele skuteczne pranie mózgu. Pewnie wolałbym ją z lat wcześniejszych. Nigdy bym nie uwierzył, że po 40 będę miał większe ciśnienie niż po 20. I jeszcze tyle zmarnowanych lat. Gdybym dostał dziewicę albo chociaż kobietę tylko po związkach to bym nie uważał tych lat za takie, przynajmniej pod względem seksu. Miałem inne priorytety. Później się dziwą, że mnie zżerają domysły. I nie dziwota, że człowiek chodzi w****iony. Latka lecą a seks this same. No przynajmniej, jeśli chodzi o kobietę, bo sam seks, przyznam zdecydowanie poprawił się. Jak pisałem, skoro nie mogłem mieć dziewicy albo laski z niskim przebiegiem to bym wolał związek otwarty. A tu na razie ani tego ani tego. Sytuacja przynajmniej wysoce niekomfortowa. A chęci do ciurlania nie ubywa. Pocieszam się, że wolno się starzeje więc pewnie po 50 będę wyglądał na 40. I albo mi się całkowicie odechce albo zrobie tak jak Ty z żoną. Kurde na tyle lasek a ja musiałem trafić akurat na taką. Przyznam, że taki układ średnio mi pasuje i wcześniej czy później będę musiał coś zrobić, choćby po to żeby przestać się wreszcie czuć jak frajer. Co gorsza nie mogę podjąć takiej decyzji. Zbyt dobrze mnie wychowywano. A romantyzm umarł na syfilis z Mickiewiczem w Paryżu. Chociaż tak poważnie fakt jest zarezerwowany... nie dla wszystkich w każdym razie. Pozdrawiam C.L.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
W dodatku moja ma non stop problemy ze sobą i w takiej sytuacji, na razie po prostu nie mogę się na to zdecydować. Szkoda mi jej. C.L.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Kubuś z Manią
A nam jak zaczeliśmy to robić poziom romantyzmu strasznie wzrósł. Całkowita reaktywacja. I robię to- kwiaty, pierścionki, kolacyjki nie z przymusu. Muszę ją od nowa zdobywać. A ona robi się na super laskę i mówi, że znów jest kobietą, kocha moje zaloty i jak facec***atrzą na nią z pożądaniem. Chyba poprostu mamy szczęście. P.S. moja też była bardzo kościelna, jednak rozbudzone ciśnienie między nogami zwyciężyło :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Widzisz dla mojej jak już została sama, zanim poznała mnie kościół był jedną z dwóch odskoczni od domowych problemów. Ja też jak na faceta byłem dość kościelny, ale we wszystko im nie wierzyłem, a do świętych nigdy nie należałem. Zupełnie mi przeszło, jak się dowiedziałem o brudach mojej. Większość czarnych niestety żeruje na takich ludziach z problemami i później mogą im wmówić co chcą. I nieraz człowiek bułki sobie nie kupi, żeby tylko było na tace, a ci bez skrupułów ściągają. Może po 40 jej przejdzie. Kiedyś mądre kobiety same mężom kochanki sprowadzały, żeby mieć wszystko pod kontrolą. Z mojej perspektywy uważam, że tak macie szczęście. Tylko pilnujcie się, żeby niczego nie złapać. C.L.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Hej CL, czytam te głupoty i widzę że Ci się chyba w d***e przewraca wszystko, masz kilka sensownych rad od ludzi doświadczonych tylko że nie rozumiesz co oni do Ciebie mówią.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Rozumiem, stosuje i działa, ale co zrobić, kiedy człowiekowi i tak mało. Albo prościej, posłużę się starym jak świat powiedzeniem; przy jednej dziurze to i kot w końcu zdechnie. Możliwe, że w końcu się poprzewracało. C.L.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Milo54
C.L. no ja rozumiem,że masz chcicę i duże parcie na urozmaicony seks,ale czemu Tobie te dziewice nie schodzą z ust,tego kompletnie nie rozumiem . Ja jestem starsza od Ciebie ,ale wiem,że dziewic trzeba szukać wśród nastolatek a potem to ten stan nie ma snaczenia .Wiele rozsądnych matek wie ,że żadne zakazy nie mają sensu ,my też nie patrzyliśmy na zakazy i rozmawiają ze swoimi córkami i same idą z nimi do lekarza po tabletki antykoncepcyjne. Czasy się zmieniły i nie wierzę w te oczekiwania i pragnienia żeby mieć żonę dziewicę.Wie,że zaraz odezwą się starsi panowie z czasów gdy dziewice były bardziej modne ,ale nie zmienia to faktu,że dziś dziewice straciły na wartości i prawdę mówiąc ciągle jestem w szoku,że dziś znajdują się tacu,którym w głowie dziewice. Seksualność kobiety nie bierze się z wyuzdania czy ilości kontaktów seksualnych,to zawarte jest w genach . Można się nauczyć tylko róznych "technik" seksualnych , ale to czy żona innym dawała dużo czy mało nie ma znaczenia na obecne życie seksualne. Seks grupowy jeżeli akceptują obie strony też jest dobry i jeżeli jeszcze przyczynia się do większej więzi partnerów to ja nie widzę w tym nic złego,ale nie każdy taki seks zaakceptuje.Ja nie widzę w tym nic złego,jak napisałam,ale sama siebie nie wyobrażam w takim seksie i być może Twoja żona też nie a może tylko boi się tak otwarcie powiedzieć ,bo co Ty sobie o tym pomyślisz,mimo wszystko. Skończ już z tymi dzieicami,bo jak sam nie byłeś dziewiczkiem to nie wymagaj tego od innych a poza tym to robi się mdłe.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Każda kobieta się puszcza za młodu. Albo się z tym pogodzicie albo będzie was to gryzło przez cały związek!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
To nie prawda,że każda kobieta się puszcza za młodu .Między puszczaniem się a normalnym seksem w związku jest chyba zasadnicza różnica ,ale to właśnie mężczyźni mają skłonność mówić tak o kobietach nawet jeśli usłyszą tylko od jednego przechwałki ,które są na ogół mocno ubarwione co oczywiście nie znaczy,że typowych puszczalskich nie ma ,są .Ja osobiście znam taką,która nigdy nie wychodzi z domu bez przygotowania się , t.zn.seksowna bielizna,goli się,myje,bo wiesz,mówi,nie wiadomo czy kogoś nie spotkam.Pytam ją ,co ty masz z tego seksu? a ona mówi,chodzi ci o orgazm? na przykład,odpowiadam.Wiesz,kiedyś miałam orgazm,ale teraz nie mogę tego osiągnąć,bo wiesz,ci faceci to tak aby szybko albo najczęściej to chcą żeby loda im robić . Ja nie mogę tego zrozumieć ,wiem,że pieniędzy też za to nie dostaje więc po co to robi ?Ale piszę to po to aby pokazać jaka według mnie jest różnica między puszczalstwem a normalnym seksem w związku . A jak nazwać facetów ,którzy robią to samo?Też są puszczalscy więc jak szukacie poważnego związku to w innym środowisku,ale nigdy nie można mieć pretensji o poprzednich partnerów i nie ma to nic wspólnego z zaufaniem.Seks to tajemnica alkowy i każdy ,kobieta i mężczyzna , mają prawo do zachowania tajemnicy.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Do Milo54 Jeszcze tylko jedno. Myślę, że w kwestii dziewic mylisz się, bo każdy normalny facet, gdyby miał wybór to wybrałby takową. A czemu nie wybieramy? Z prostej przyczyny, bo większość z nas jest błędnie przekonana, że w wieku do ożenku takich nie ma. Też tak kiedyś myślałem. I byłem ogromnie zdziwiony, gdy się okazało, jak wiele kobiet się jednak szanuję. I jest takich coraz więcej, bo ludzie mają tego po prostu dosyć, zwłaszcza młodzi. Nie byłem prawiczkiem, więc nie wymagałem dziewictwa, toteż nie wiem czego, przepraszam za wyrażenie ale czepiasz się. Ot zwykła męska chęć zdobycia i ciekawość. Poza tym nigdy nie miałem dziewicy, klasycznie, bo nie zaliczałem wszystkiego co się rusza. Gdybym żył inaczej to pewnie nie miał bym żalu o nic. A nigdy nie należałem do ludzi, którzy zadowalają się łatwizną i godzą się ze wszystkim. Dla mnie kobieta, która dawała dla samego dawania, gościom, z którymi nic ją nie łączyło to puszczalską. A podany przez Ciebie przyklad to tylko zwielokrotnienie tego. I jak pisałem uznałbym taki układ, ale jako otwarty. Może się mylę, ale sądzę, że prawie każdy w młodości chce poszaleć, ważne jest też z kim. No moja przynajmniej w dużej części zmieniła podejście do seksu. Dzięki za porady. Po prostu ja też musiałem wrócić do starych zwyczajów. Teraz pozostaje tylko kwestia kłamstwa. Tak się zastanawiam czy.po skoku w bok nie poczułbym się lepiej, odpłacając jej pięknym za nadobne. Ale to jeszcze nie jest mój styl. Niczego nie zakładam, czekam na rozwój wydarzeń. C. L.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Od jakiegoś czasu coraz częściej się przede mną otwiera. No zobaczymy co czas przyniesie. Może sama w końcu uzna, że zwłaszcza w tym wieku szkoda sobie czegokolwiek odnawiać. C.L.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×