Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość filione

Dlaczego prostytucja kojarzy sie z taką patologią?

Polecane posty

Gość gość
fececi nie rzucają żon dla prostytutek? Powiedz to mojej kuzynce, ktora maz zostawił z dwójką dzieci dla d****** która pracowała w burdelu w DE:O Faceci to świnie i nigdy nie wiesz dla kogo cie twój może rzucić. Swoją drogą współczuję braku poczucia własnej wartości skoro wybaczyłabyś gdyby mąż poszedł na d****** Moim zdaniem to ty masz coś nie halo z psychiką i jesteś mocno skrzywdzona:O

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
dla mnie tak samo zdrada to zdrada nie ważne czy z księżniczką angielską czy z prostytutką i nic jej nie tłumaczy, a pocieszanie się, że dla prostytutki mnie nie zostawi jest żałosne i świadczy o niskim poczuciu własnej wartości, bo dla pewnej siebie, dojrzałej kobiety to nie jest żadne pocieszenie, a wręcz przeciwnie :o gdyby mnie zdradził z kur/wą to ja bym go zostawiła, bo mam do siebie szacunek.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Ja w ogóle nie wiem jak można dowartościowywać się na podstawie tego, ze jest sie żoną:D Kobieto, bycie żoną to żadne osiągnięcie, każda może nią zostać, bo wyjście za mąż to żaden wysiłek:D Nawet prostytutki były, są lub będą żonami, więc na podstawie tego, ze nosisz obrączkę na palcu wcale lepsza nie jesteś od nich. By zostać dziwką nie trzeba być specjalnie mądrym czy uzdolnionym i tak samo by zostać żoną. Także ani jedna ani druga lepsza nie jest o ile obie za swe życiowe osiągnięcie uważają k******o i obraczkę na palcu. Można się dowartościowywać tytułami naukowami, zawodem, inteligencją, ale byciem żoną?:D jak dla mnie taka babka jest na tym samym poziomie intelektualnym co d****a:D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Powiedz to tym wszystkim ' wiecznym nazyczonym ", konkubina i ' samotnym z wyboru " singielka :D Skoro to takie proste , czemu na kafe tyle tematów typu " jestesmy razem 5 lat i nic nie mówi o slubie ', "Histeria partnera gdy napomykam o slubie " :D Tak, tak, zmusic faceta by zarabiał na " pasozyta " siedzacego w domu, z tlustymi wlosami, bez makijazu, z tlusta dup.a po 1 dziecku, rozstepami i zainteresowanaiami typu tv i ploty :D I zeby jeszcze wszem i wobec oglosił , ze to jego wybranka i z nia chce spedzic reszte zycia , bo ja kocha:D Łatwizna , co nie ? :P Bo przeciez dzisiejsi faceci to same lajzy :D Kazdy ma prawo miec swoja opinie... Ciekawe jednak czemu ta negatywna opinia o kurfach sie nie zmienia od poczatków istnienia tego "zawodu" :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
gość dziś Powiedz to tym wszystkim ' wiecznym nazyczonym ", konkubina i ' samotnym z wyboru " singielka" xxx NARZEEEEEECZONYM, konkubinOM, singielkOM!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! kup sobie słownik debilko!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
ty 13:02 jesteś głupia tak, ze aż brak słów:O Naucz sie najpierw pisać:O Każda kobieta mogłaby wyjśc za mąż, bo to żadne osiągnięcie, nie każda jest jednak tak durna jak ty, że biere pierwszego lepszego który ją zechce. Rozumiesz już? Moja koleżanka mogłaby wyjść za mąż już chyba z 4 razy, a jest sama bo jest zakochana w facecie, który z nią ślubu nie weźmie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
13.02 a to dla ciebie takie nie pojęte, że ludzie się kochają a mimo to nie biorą ślubu bo nie chcą i już? myślisz, że każda kobieta marzy o welonie i obrączce aby poczuć się wartościową osobą i kochaną kobietą? dziś ślub to tylko symbol i ułatwienie formalności NIC WIĘCEJ jak się ludzie kochają to będą ze sobą tak czy siak. Ja kompletnie nie czekam na obrączkę. Oczywiście pojawiła się nowa moda, że te wszystkie szczęśliwe bez ślubu to tylko dobra mina do złej gry.... tak, tak to sobie tłumaczcie :o kiedyś owszem ślub coś znaczył dla kobiety, bo ta bez opieki ojca, brata czy męża nic nie znaczyła w społeczeństwie ale teraz? Mamy wykształcenie, kasę, niezależność i wszystkie sprawy majątkowe uregulowane jak małżeństwo i kocham swojego faceta ale nie kręcą mnie sztuczne ceremonie z recytowanymi przysięgami i nakładaniem pierścionków w asyście płaczących mam :o aczkolwiek nie mam nic do tego jak ktoś to lubi. Jak mamy ze sobą być to będziemy, a przypominam ci, że wszystkie te rozwódki właśnie kiedyś dorobiły się tego męża i co jest dziś warta ta przysięga? kobieto nie te czasy! ślub jest uroczy (dla niektórych) ale niczego nie gwarantuje, a jak twój mąż tak cię kocha pomimo tłustego łba i 100kg nadwagi to się ciesz co mnie to obchodzi?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
12:07, ja nigdzie nie napisałam, że bym wybaczyła zdradę z prostytutką, a jedynie, że prędzej rozumiem klienta prostytutki niż prostytutkę. Napisałam jedynie, że by mi do głowy nie przyszło, żeby traktować prostytutkę jako konkurencję ;). Twoja kuzynka i jej mąż pewnje też są z patologii, więc dlatego dla niego żona - prostytutka to normalne. Mój mąż jest lekarzem, ma tytuł dr n. med., pracuje w szpitalu i ma prywatną praktykę - serio myślisz, że związałby się z prostytutką? Owszem, nasze małżeństwo może się rozpaść, jak każde, ale jestem pewna, że jego kolejna partnerka czy żona byłaby na poziomie ;). Sorry, ale po pierwsze on ma jakieś zasady, a po drugie raczej wstyd by mu było przyznć się, co robi jego wybranka.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
maz mojej kuzynki nie wywodzi sie z patologii ani tym bardziej ona. On jest prawnikiem, wiec tez niby wyzsza klasa itp. I co? I zwiazal sie z ex prostytutka. Co do lekarzy to moj dawny sasiad byl lekarzem alkoholikiem i d****arzem, czy to znaczy, ze wszyscy lekarze tacy sa? Nie. Tak samo jak to nie oznacza, ze wszyscy sa tak porzadni jak twoj maz. Chociaz i tak jestem pewna w 99% ze nie przyznalabys sie nawet gdyby twoj maz pukal d***** na boku, wiec dyskusja nie ma sensu.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość kwasigroch24
ty szmato bym ci teraz zemby wyjebal

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Eee tam, w*******ie prostytutki to nie zdrada bo prostytutka to nie czlowiek. smiec. Wiec maz musialby przyniesc zaswiadczenia od lekarza, ze od smiecia zadnych chorob nie zlapal. Prostytutka to gorsze niz zwierze, po prostu nic. Zdrada to zwiazek umyslow a nie tylko cial. Romans to zdrada. Wyr*****ie d***** to jak zwalenie konia w lazience - ani jedno ani drugie nie jest zdrada.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
aha rozumiem, że to działa też w drugą stronę i jak żonka się dymnie z żigolaczkiem za kasę to też nie będzie zdrada i żaden facet, mąż nie będzie robił o to afery wszak to żadna ujma dla niego :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość LV
nie czytałam całego wątku,ale ja prostytuuję się już jakieś 10 lat i nie wierzę Ci,że to życie Twoje jest takie kolorowe jak nam wmawiasz...ja przez większość lat swojego zarabiania nie miałam alfonsa a dostałam sporo razy tak po mordzie od klientów,że byłam cała w siniakach,już nie wspominając o tym ile razy ktoś mi nie zapłacił albo zapłacił mniej niż była umowa,próbował mnie zgwałcić czy upokarzał mnie na wiele innych sposobów i myślę,że ile byś za godzinę nie brała to zawsze się trafi jakiś s******l co mordę obije i nie mów mi,że taki będzie się bał,że psa masz...więc to chyba prowo.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
dlaczego przez 10 lat nie "zmienilas zawodu" ??

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
sorry LV ale gdzie i na jakiej stawce przyjmujesz ze cie tak leja jak to piszesz po mordzie?:O ja pracowalam 2 lata w zawodzie, pierwsze pol roku na mieszkaniowce i tam sie dzialy rozne rzeczy mimo niby "ochrony":O Kolejne poltora roku dzialalam sama bad z jakas kolezanka i nigdy mnie nikt nie stlukl. Zdarzalo sie pare razy ze klient byl agrsywny, ale ja tez sie umiem bronic, na wariata na szczescie nigdy nie trafilam. Z tego co wyczytalam autorka bazuje na stalych klientach i wiem, ze jak ja sie umawialam pod koniec z samymi stalymi to tez nie mialam przykrych incydentow. A co do braku zaplaty to bierz kase przed i po problemie. No chyba, ze ciebie ciagle jacys dziwni faceci odwiedzaja ktorzy cie atakuja od drzwi:O

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
LV tak myslalam ze cie kojarze z innego watku i wlasnie go znalazlam. Ty jestes cichodajka, wiec sorry ale to co innego, bo wy zawsze lecicie po minimalnych cenach i przyciagacie najwiekszych zjebow:O

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość LV
to nie było 10 lat non stop...w wieku 16 lat pierwszy raz sprzedałam się,bo chciało mi się ćpać a nie miałam kompletnie kasy...jestem osobą uzależnioną i tyle lat co się prostytuuję to tyle walczę ze swoim nałogiem i tak uważam się za patologię,bo jestem kurwą i nazywam rzeczy po imieniu a nie pytam się durnie jak autorka,która chce się wybielić sama przed sobą...moja psycha jest już w jakimś stopniu skrzywiona życiem jakie prowadzę,ale moje początki jako dziwki były masakryczne,ryczałam przez to,nie mogłam na siebie spojrzeć w lustrze i przed spotkaniami chlałam czy ćpałam,żeby się znieczulić...kiedyś sprzedawałam się dość tanio,powiedzmy,że 100-120 zł godzina a w ofercie było sporo...potem jakiś czas miałam faceta,który wiedział co robię i zobowiązał się byc moim alfonsem-jedynym i ostatnim...zerwałam z nim ten chory układ który się zakończył moją próbą samobójczą...teraz co prawda jest o wiele lepiej niż kiedyś tam,bo złapałam się sponsora ale wiem,że zerwę jak najszybciej jak tylko całkiem wyjdę z nałogu,jestem pod opieką terapeuty i myślę,że przed 30stką skończę z tym.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość LV
na początku jak byłam młoda i nie miałam rozeznania w tzw.branży to zdarzało się,że ktoś mi nie zapłacił,bo właśnie nie zawsze wzięłam kasę przed po prostu...teraz mnie nikt nie leje,opisywałam głównie swoje początki tak jak pisałam 100 zł na godzinę i zgadzałam się na większość rzeczy,cóż...byłam zdesperowana.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
no wlasnie LV, twoja historia jest calkiem inna, ty bylas cpunka, mialas niskie stawki i bogaty serwis a to zawsze przyciaga idiotow. Ktos kto ma dobra stawke godzinowa i serwis ubozszy to ma normalniejsza klientele. Ja np. nie wybielam sie i mowie wprost tak, bylam d****** Nie wiem jednak dlaczego ale nie mam za wiele szacunku do tych dziwek ktore godza sie anal. Znalam takie kolezanki, ktore robily w tym fachu i mialy seks analny w serwisie i do nich wlasnie najwiecej bylo porypancow:O Poza tym jakos nie wyobrazam sobie zmuszac sie do takiego seksu, jak dla mnie to juz naprawde taka k***eska kreska marginalna. Rozumiem dom,iny, rozumiem te, ktore oferuja fetysze, polyk, spust na twarz ale nie anal:O

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość LV
u mnie anal był za dopłatą jak kasa była mi potrzebna mocno,a że wiadomo byłam potrzebująca kasy mocno to się na niego zgadzałam choć nie tego nie lubię...za to rzeczy typu spust tam gdzie facet chce czy rzeczy które się ocierały o bdsm typu bicie pejczem były w tej mojej cenie za godzinę.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
i tak mialas sporo w cenie a godzine, az dziwne ze zaden alf cie nie namierzyl i ci do rozumu nie przemowil. A teraz jaka masz stawke?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
14:21, gdyby mój mąż pukał dz***ę na boku, to pewnie robiłby to tak, żebym nie wiedziała, bo nie jest głupi ;). Więc nie mam do czego się przyznać. Natomiast jestem pewna, że z dz***ą świadomie by się nie związał, bo ma za dużo klasy, stąd to żadna konkurencja dla mnie. Co innego, gdyby była to ex prostytutka, która by to ukrywała, a w między czasie stała się kobietą z klasą, ale nie o tym tu mowa - mowa o tym, że dz***a poznana w miejscu swojej pracy to jest zero konkurencji dla normalnej kobiety, chyba, że facet jest dnem. Co do męża kuzynki prawnika - szczerze? Nie wierzę ;).

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Autorko mnie się prostytucja kojarzy poprostu z kur/wieniem się i doskonale zdaję sobie sprawę, że są brudne, zaćpane panienki z meliny jak i luksusowe pachnące dziunie jak ty ale to nie zmienia faktu, że jesteś zwyczajna ku/wą taka jak i ta brudna. Nie wiem po co ci ten temat chciałaś się poczuć lepsza od tych ku/rew brudasej i pijaczek? Jakie to żałosne, że musisz szukać ludzi po takich nizinach żeby się dowartościować. ja tam nie wnikam czy któraś śmierdzi czy pachnie. Kur/wa to kur/wa - śmieć i tyle. Opowiadaj jaka to fajna praca, kolorowa i pachnąca cukierkami tylko po co? czyżbyś szukała potwierdzenia? chcesz się poczuć lepiej? śmieszna jesteś

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Oj tam oj tam albo ten temat to prowo albo pisze początkująca curevka aby wybadać rynek. Jak muchy do kału naleciało ciotek-curef w kółku adoracji wzajemnej . Najlepsza ta z z wczoraj 13.09 prostytutka-przedszkolanka z mężem- klientem żeniącym się świadomie z prostytutką .

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
patologia ( oprocz stanu chorobowego) to wg slownika «nieprawidłowe zjawiska występujące w życiu społecznym». Nie ogranicza sie do picia czy bicia. Prostytuowanie jest odchyleniem od normalnego uczuciowego zycia kobiety, nie jest to zjawisko prawidłowe. Czyli tak, patologia.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
matko teraz widzę ile kure/w tu siedzi nie zaplujcie się czasem w tych opisach jakimi wspaniałymi kobietami jestescie... masakra :o jesteście dziw/kami i normalnym ludziom nie wmówicie jakie wspaniałe jesteście. Prostytucja do dno i patologia. Mozecie sobie pachnieć i błyszczeć hahah też mi pocieszenie :o

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Ehh, prostytutka jest jak kibel... idziesz, jak potrzeba przyciśnie i to jak miejski kibel... zrobisz swoje, ulżysz sobie zostawiasz grosz oraz kibel w płynach ustrojowych (s*****e) rozbryzganych gdzie się da... A Ty idziesz pod prysznic, ktory jest dla Ciebie jak spłuczka w miejskim kiblu. Żonę się wybiera i co byście tu nie mówiły - miejskie kibelki - to żona dostaje więcej kasy od męża i często ma wkład w ten budżet. Kur/wa zawsze będzie kur/wa i żadne usprawiedliwienia tu nic nie dadzą.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
miejski kibel hahahah ale taka prawda :P

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
I gdzie te prostytutki z klasą, damy do towarzystwa, które kreują się na nieprzystępną bizneswoman nie dla każdego? Kible zamknęli i cisza nagle:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×