Gość gość Napisano Wrzesień 6, 2015 Powiedzialam koledze ktory bywa w moich okolicach, ze moze mnie odwiedzic jak bedzie znow tam jechal ze znajomymi przejazdem na kawe. On nie wiem czemu odebral to jako zaproszenie do lozka. Ze bylo to w pracy wzial mnie potem na rozmowe, mowiac ze w pracy nie powinnam takigo czegos mowic. Wyjasnilam, ze to bylo tylko przyjacielskie zaproszenie, a on dalej przez kolejne 15 minut wiercil mi dziure w brzuchu o co mi chodzilo dosc powaznym tonem. I w koncu przyznal, ze gdyby bylo to prywatnie a nie w pracy to skorzystal by z propozycji. Chce sie ze mna umowic, ale dziwna sytuacja, bo juz go nie mam za takiego wyluzowanego jak mialam na poczatku. Nie szukam nikogo do lozka, ale raczej kogos z kim moge pojsc na piwo w wlony wieczor. A obawiam sie, ze on nadal mysli ze to bylo zaproszenie do lozka. Napisac mu o tym poprostu otwarcie ? Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach