Gość gość Napisano Wrzesień 21, 2015 ale boje sie mu to okazac, gdy on np.proponuje by mnie odprowadzic z "grupowego spotkania" naszych ludzi z pracy, zgadzam sie, akceptuej jego kroki, ale poza usmiechaniem sie i zgadzaniem nie stac mnie na wiecej, jestem chorobliwie niesmiala, bojazliwa i ciezko mi uwerzyc ze w ogole moglabym miec u niego szanse... boje sie go zaprosic sama gdzies na kawe np., bo jesli sie okaze ze traktuje mnie tylko jakzwykla kumple, bedzie niesmacznie bo widujemy sie na codzien w pracy... Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach