Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość gość

czuję się głupia

Polecane posty

Gość gość

chociaż większość znajomych i członków rodziny uważa mnie za osobę inteligentną. Zawsze miałam jakiś dziwny pęd do wiedzy, pamiętam, że jak chodziłam do szkoły potrafiłam wstawać o 5 rano i się czegoś uczyć, czytać- tak dla siebie. Nie byłam uważana za kujona, bo nawet jak coś wiedziałam to siedziałam cicho. Mam tak do dzisiaj, czasami popadam w depresje jak myślę ilu rzeczy nie umiem, o czym nigdy nie słyszałam. Denerwuje się na siebie, że coś mi umyka, że zapominam informacji. Kiedyś się popłakałam jak przegrałam zakład z moim chłopakiem - spieraliśmy się o nazwę gatunku ptaka :o Myślę, że to już jakaś obsesja :o czasami wpadam w taki stan, że cały dzień coś czytam, uczę się na pamięć niepotrzebnych rzeczy. Mam zerową samoocenę, studia ledwo skończyłam- uczyłam się dużo, ale np oblewałam egzaminy ustne bo nie umiałam wydusić z siebie słowa :o ciągle czuję się za głupia żeby cokolwiek powiedzieć, wyrazić swoje zdanie :o nie wiem co mam robić, czy powinnam iść do psychologa, psychiatry? czy to jakiś rodzaj nerwicy?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Ja niestety nie miałam ciągot do nauki nigdy, ale już ostatnio zupełnie straciłam wiarę w sens uczenia się kiedy w pracy mając na przestrzeni kilku lat dzień w dzień automatycznie wyrobione odruchy przeprowadzania rozliczenia produkcji po zaledwie 2 tygodniach urlopu kiedy przyszłam do pracy zauważyłam że sie te automatyczne odruchy u mnie zaburzyły, nie wykonywałam poszczególnych czynności tak sprawnie i płynnie jak zaledwie 2 tygodnie wcześniej. Potrzebowałam znowu 2 dni aby je na nowo nabyć. To nie do wiary jaka moja pamięć jest nietrwała.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
To ja z drugiego wpisu. Jeszcze dodam że dopiero nie dawno mi makówa zaświtała (szkoda że dopiero po tylu latach) że sens uczenia się jest tylko tych rzeczy przydatnych w życiu codziennym. A zatem nauka o kosmosie jest może fascynująca ale nie umniejszy mi trudów życia codziennego a już na pewno nie będę miała dzięki niej co do gęby wsadzić

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
powinnas cwiczyc pewnosc siebie idz do ludzi po prostu i gadaj z nimi

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
nie wiem czy to tylko kwestia pewności siebie, bo np pogadać, pośmiać się- z tym nie mam problemów. Gorzej jak ktoś zapyta o moją dziedzinę, albo rozmowa zejdzie na jakieś bardziej intelektualne tematy.. milion razy zastanawiam się co powiedzieć, czy na pewno dobrze zapamiętałam. A najgorsze jest jak siedzę w domu sama i zaczynam się "uczyć", czytać o czymś nowym, od razu mam jakąś "jazdę" :o muszę wszystko dokładnie zapamiętać, zgłębić temat aż mnie mdli :o wypisałam sobie ostatnio tematy, które chciałabym bliżej poznać, cała strona A4 drobnym maczkiem :o

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
wiec ze znajomymi gadaj czesciej na 'intelektualne' tematy otrzaskasz sie i bedziesz czula bardziej pewnie w bardziej oficjalnych sytuacjach poopowiadaj im czego sie akurat dowiedzialas itd. ciekawe rozmowy moga z tego wyjsc

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Mam to samo:/ Tyle, że ja chyba jestem po prostu głupia.. Ale nawet jeśli coś wiem i ktoś mnie pyta np. "jesteś pewna?" To ja zaczynam w to wątpić, zaczynam się zastanawiać i zapewniać że pewnie, że coś źlezapamiętałam.. przez co rzadko się odzywam i wychodze na idiotkę a ja nawet jak czytam o czymś tysiąc razy to jak przychodzi co do czego to wątpie, że coś wiem..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Niemartw sie ozenie sie z tobą mimo glupoty byleś dobrze,zarabiala:-P

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
ale człowiek całe życie sie uczy i głupi umiera. Nie ma takiego co by wszystko wiedział. To nierealne. A ty autorko masz przerost ambicji (może jakaś sytuacja z dzieciństwa wywołała u ciebie uraz ?) albo zwykłe natręctwo to jest.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
wydaje mi się, że mam takie kompleksy przez moją mamę i babcie. Od dzieciństwa słyszałam, że tylko inteligentni, a wręcz "otrzaskani" ze wszystkiego ludzie są coś warci. Mam wujka, który jest takim omnibusem, że głowa mała :o moja mama mnie zawstydzała lotnością swojego umysłu kiedy byłam dzieckiem. teraz widzę, że wcale nie ma takiej wiedzy, często mi mówi, że jestem bardzo mądra i jest ze mnie dumna, ale sama mam się za przygłupa :o najbardziej wstydliwe jest dla mnie to, że mam przerażający nawyk, jeszcze z dzieciństwa :o jak czegoś nie rozumiem albo coś mi się wydaję trudne to walę się pięściami po głowie :o

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Kurde ja tez tak mam. Znaczy ja JESTEM glupia, ale tak swietnie to ukrywam, ze ludzie na prawde mysla, ze jestem madra:O Umiem się ładnie wysławiać, czasem jestem tak przekonująca, że nawet jak się później dowiem, że nie miałam racji, to osoba z którą rozmawiałam jest pewna, że ja miałam, Bardzo dużo też mi się udaje, nie ukrywam:/

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
ja też tak udaję. Boję się powiedzieć co wiem, albo czego nie wiem, ale potrafię tak poprowadzić rozmowę, że rozmówca jest pewien, że wiem nawet więcej od niego :o natomiast nikt nie wie ile stresu mnie to kosztuje :o i wstydu :o

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×