Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość Anatratol

Decyzja zapadła i jestem jej wierny, muszę się Wam pochwalić:)

Polecane posty

Gość Anatratol
Dzień 22... nadal brak polucji, ale ciśnienie jakby minimalnie rośnie w stosunku do poprzednich dni. Podejrzewam, że jakiś tydzień temu wydaliłem trochę składników nasienia wraz z moczem, dzięki czemu ciśnienie trochę spadło, żeby teraz znów rosnąć. Jeśli wytrzymam 60 dni, uznam to za ogromny sukces, ale będzie baaaaaardzo ciężko...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Libra88
Hej :) U mnie dzień 10?? Wiesz co, tym razem jesteś jakaś spokojniejsza? Chyba tak mogę, to nazwać. Nie robię niczego, co mogłoby sprowokować popęd :P Naprawdę zauważyłam, że nie jestem tak bardzo nakręcona, może dlatego, że teraz już wiem jak to wygląda.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
jesli nie masturbujecie sie i nie uprawiacie seksu, z czasem zwyczajnie spada wam libido

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Anatratol
Nie ma to, jak zdrowa, temperamentna kobieta u boku:D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Libra88
A masz tam właśnie taką? :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Anatratol
Przecież wiesz, że nie...;) Ale intensyfikujemy działania, żeby wkrótce takowa obok mnie była i "wystukała" mi z głowy (odpowiednimi czynnościami) wszelkie myśli o masturbacji...;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Anatratol
Dzień 23. Oby nie zapeszać, ale na razie wszystko idzie po myśli. Brakuje mi orgazmów:(((

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
dzien 22 zwalilem se konia w ciagu dnia ,a w nocy dodatkowo mialem polucje w dniu 23 znow se zwalilem nie wiem co bedzie wnastepnym dniu

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Anatratol
Dzień 24. Znów z dnia na dzień, coraz trudniej. Podejrzewam, że zbiorniki znów się przepełniają... Chciałbym wreszcie polucje... Przypomniałbym sobie jak to było za młodu... kiedy prawie co noc człowiek budził się z "kisielkiem" w gatkach;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Libra88
Haha powrót do młodości :D Ja dalej trwam, jestem z siebie dumna, nocnych orgazmów brak.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Anatratol
Nastał dzień 25. Całonocny wzwód, z którym nie bardzo mogłem sobie poradzić, rano również cały czas sztywny. Dzisiaj będzie trudny dzień, dlatego postanowiłem, że nie będę siedział dziś sam. Ciężko... Zobaczymy, czy uda się przetrwać...;) Po takim czasie pokusa nie jest już "delikatną zachcianką"...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
a co mnie obchodzą twoje polucje idioto?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość pogromcahwastow
nie wiem byc moze jestes homoseksualista skoro zagladasz na taki watek z takim podejsciem

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Anatratol
Libra, nie odliczyłaś nam się tutaj dzisiaj...;) Czyżby to oznaczało najgorsze??

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Anatratol
Dzień 26. Dziś chyba całą noc panował półwzwód z chwilami pełnego. W pewnym momencie myślałem, że będzie wytrysk bez żadnej stymulacji przy pełnej świadomości, ale obyło się. Polucji nadal brak. Zobaczymy co będzie dalej, ale podczas porannego leżenia było baaardzo trudno.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Anatratol
No i nie chcę zapeszać, ale niedługo będzie pełny miesiąc...:) Może trochę przedwcześnie, jak na podsumowanie tego miesiąca, ale mogę powiedzieć tyle, że zauważyłem sporo pozytywnych aspektów... Jakoś tak więcej we mnie energii, chociaż jej nigdy nie brakowało. Podniósł się raczej poziom testosteronu, bo mam wrażenie, że pojawił się gęściejszy zarost, a co najważniejsze, chyba niedługo moja samotność się skończy. Nawiązałem sporo nowych kontaktów z dziewczynami, z czego jedna idealnie w moim typie. Zobaczymy co z tego wyjdzie. A jeśli chodzi o polucje i te sprawy, dziś miałem sen z moją dziewczyną, którą miałem jeszcze przed poprzednią. Co prawda krótko ze sobą byliśmy, ale ona miała podobne potrzeby seksualne do moich, a była to atrakcyjna, seksowna kobieta z walorami. No i na pewno w tym śnie były macanki, nie wszystko dobrze pamiętam, jednak... co dziwne polucji nadal nie było, ale mam wrażenie, że skoro już taki sen się pojawił, to będą lada dzień. Libra, co z Tobą???

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Anatratol
No i 28. dzień mamy za sobą, ale jest smutek, bo Libra nam prawdopodobnie popadła z powrotem w nałóg... Nastał dzień 29. i walczymy dalej;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Anatratol
Minął praktycznie 30. dzień bez seksu, masturbacji, bez wytrysku, no i bez polucji. Jestem w szoku, że mi się to udaje. Libra!!! Co z Tobą???

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Anatratol
No i jesteśmy w trakcie 32. dnia. Szkoda, że w postanowieniu zostałem sam...Zachęcam kolejne osoby. Zapewniam o wielu pozytywnych aspektach zaprzestania masturbacji, których sam doświadczam ostatnio na każdym kroku:) Libra, napisz jak do tego doszło. Wszyscy jesteśmy ludźmi, nie musisz się tutaj wstydzić...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Libra88
I jak? Ja trwam w postanowieniu, nie skusiłam się na zabawę :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Dopisuję się. Tez chce z tym zerwać. Mam nadzieję ze wspólna walka mi pomoże. Moj rekord to 21 dni, dawno temu. Ogólnie od Nowego Roku zrobiłem to 13 razy. W tym wczoraj w nocy 3 razy pod rzad :( Ostatni raz: 25.01, około 1. Wierzę, ze to był ostatni raz. Adam.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Libra88
Cześć Adam :) U mnie mija 22 dzień, trzymam za Ciebie kciuki :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Drugi dzień czystości dobiega końca. Mam nadzieję, ze wytrzymam. Pomaga mi to, ze pracuję teraz tydzień na nocne zmiany i nie będzie możliwości. Nie dostrzegam narazie żadnych pozytywów bo za wcześnie, to tylko 2 dni. Jedyne co, to buduję psychikę. Adam.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Anatratol
No i mija nam 35 dzień. Libra, dobrze znów Cię widzieć:) Dobrze, że nie poległaś:) Adam, trzymam kciuki - pamiętaj - początek i przyzwyczajenie się do ciągłego ciśnienia - najtrudniejsze. U mnie niejaka pani kręci się obok mnie, albo ja koło niej. Zobaczymy co z tego wyjdzie, Teraz dodatkowo trudniej, bo to bardzo atrakcyjna kobieta. Ale dajemy radę:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Anatratol
36. dzień praktycznie za nami. Adamie, ile masz lat? Jak Ci idzie?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Czwarty dzień mija. Juz jest nieźle, zawsze po 3 dniach mialem ogromne cisnienie i nie wytrzymałem. Na dodatek, wczoraj po silowni miałem ogromną chęć, ale do niczego nie doszło. Zauważam pierwsze plusy: lepiej z moją cerą, duzo lepiej z psychiką, patrze w przyszłość z entuzjazmem. Mam nadzieje, ze wytrwam jak najdłużej, az do znalezienia kobiety (nie chodzi mi o seks). Musze sobie jakos poradzic, przeciez to tylko hormony. Boje sie tylko tego stanu rozbicia psychicznego jeśli ulegne. Mam 19 lat :) Adam.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Hmmm.....podziwiam...podziwiam i życzę wytrwałości w walce z nałogiem. To taka lekcja nauki silnej woli. Gdy przezwyciężysz siebie i nie wrócisz do nałogu będziesz prawdziwym macho:) Powodzenia.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Dzień 5 dobiega końca. Nadzwyczajnie dobrze. Ale wiem, ze w momencie moze wszystko runąć. Jestem juz dosc mocno psychicznie odbudowany, niemal całkowicie pozbyłem się dzięki abstynencji lekkiego trądziku. Same plusy. Oby tak dalej. Wytrwałości dla wszystkich walczących, znajdzmy sobie kobiety, a kobiety mężczyzn. Samowystarczalnośc w tym przypadku nie ma sensu. Adam.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Anatratol
Nooo... i 39. dzień mam prawie za sobą. No i mogę oficjalnie powiedzieć, że już nie jestem sam. Wiadomo, do seksu jeszcze długa droga, bo na pewno nie będziemy od tego zaczynać związku, ale na pewno jest ona już krótsza, niż przed poznaniem dziewczyny:) Mogę powiedzieć, że problemy odmieniły się nieco. O ile z powstrzymywaniem się od masturbacji nie mam już dużych problemów (nie wiem, być może to wynik wyćwiczenia psychiki, być może poznania nowej dziewczyny), o tyle kiedy podniecę się podczas rozmowy, czy całowania z nią, czuję spore ciśnienie w okolicach prostaty, wręcz ostatnio taki jakby ból. Polucji nadal nie miałem, chociaż ludzie piszą, że po około miesiącu - półtora zwykle się pojawiały, choć z drugiej strony - wiadomo - zależy to od wielu kwestii, a głównie od libido i stanu zdrowia, ale te dwie kwestie (szczególnie libido) są u mnie raczej na wysokim poziomie. Czytałem, że w przypadku długiej abstynencji, nadmiar wydzieliny prostaty, która jest głównym składnikiem spermy, nadającym jej smak, zapach i kolor, przedostaje się do pęcherza moczowego. Mam wrażenie, że u mnie się to sprawdza. Czasami, podczas wykonywania przeróżnych czynności, odnoszę wrażenie doświadczania jakgdyby delikatnego, pojedynczego skurczu tego gruczołu (taka namiastka tego, który doświadczamy podczas orgazmu, ale bardzo dyskretny i delikatny). Po czymś takim patrzyłem, czy są jakieś zmiany w moczu, no i faktycznie - był on bardziej lepki - ciągnął się między dwoma palcami (przepraszam za obrazowy język;)). Trzymam za Was kciuki. Jak Wam idzie??

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×