Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość Natalia2100

Ratunku lata lecą i ciągle ta samotnosc

Polecane posty

Gość Natalia2100
Właśnie. Mówię nic na siłę.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
A mnie wkurza to że gdy na randce jest super, są wspolne temety, podone poczucie humoru, jest flirt..........wracasz do domu i.....ciszaaaaaaa. A byłaś pewna że bawiliście się świetnie, przeciez tego się nie da udawać. Czem tak sie dzieje? czemu faceci z portali urywają takie znjamości? Czemu nie chcą poznać takiej osoby?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Z biegiem czasu idzie przywyknąć do samotności lub się pogodzić, moje związki były przelotne, le tam takie tam harlekiny, nie wiem co dalej a mam juz 33l i nawet mi na tych dzieciach już niezalezy, ale niech to będzie ktoś normalny,uczciwy,pracowity na kimś na kim bym mogła polegać, na dobre i złe chwile. Samemu smutno a zwłaszcza jesienią i zima ale latem tez sama siedzę nad morzem i obserwuje zakochane pary.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Z biegiem czasu idzie przywyknąć do samotności lub się pogodzić, moje związki były przelotne, le tam takie tam harlekiny, nie wiem co dalej a mam juz 33l i nawet mi na tych dzieciach już niezalezy, ale niech to będzie ktoś normalny,uczciwy,pracowity na kimś na kim bym mogła polegać, na dobre i złe chwile. Samemu smutno a zwłaszcza jesienią i zima ale latem tez sama siedzę nad morzem i obserwuje zakochane pary.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
I tak wszyscy zdechna wiec to nie ma sensu

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
23;o6 Tez się nad tym zastanawiałam ,byłam na randce były rozmowy, tematy, wspólna kawa ,spacer. Zachodzę do domu i zero odzewu no lipa, może ta osoba liczyła na seks jednorazowy na 1 spotkaniu ? nie wiem o co chodzi ?sama się dziwie I zaznaczę ze nigdy się nie narzucałam tel czy smsami, bo mam kulturę i inteligencje,nie wiem co każdy by chciał i czego oczekuje? bo nie mamy po 5 latek.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Nie rozumie za bardzo czemu niby po pierwszym spotkaniu nagle taka cisza moze byc. Przeciez chyba przed spotkaniem wczesniej rozmawialiscie. Widzieliscie chocby swoje zdjecia ? Chyba ze to randka w ciemno. Ale to I tak dziecinne tak nagle urwac kontakt. Zawsze sie nalezy chocby slowo wyjsnienia. A co do przywykniecia do bycia samemu. Hmmm. Nie eiem czy tak sie da. Mozna bardziej przywyknsc do bycia z kims. Zreszta tak mi sie tylko zdaje. Ja jestem typem monogamisty I dla mnie jak sie lacze z kims to na cale zycie. Pewnie zaraz mi ktos dowali "to czemu sie rozwiodles"?. Tak rozwiodlem po byciu razem przez 17 lat. Jest to dla mnie najwieksza porazka zyciowa. Tylko nikt nie poznal mojej historii czemu tak wyszlo. Czemu js zostalem bez zony. Moje dzieci bez matki.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość dawny cream
do samotnosci idzie sie przyzwyczaic widze to po sobie ale ja jestem osobą która jeszcze nigdy nie była w związku a lat juz troche mam , zaliczyłem moze z 20 randek , jak teraz na to wszystko patrze to nawet widze po sobie ze w mojej obecnej sytuacjii poznanie dziewczyny było by nie korzystne i więcej szkody niz pozytku by było . tasma sie kręci zycie sie toczty dalej nie ma co sobie szkodzic

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
le tam z roku na rok bycie samemu staje sie zalosne ach ta samotnosc to moja przyjaciolka kiedy ja sie od niej uwolnie chyba nigdy.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Kafeannaa
W moim przypadku było podobnie - po, wydawałoby się, przyjemnym spotkaniu (na jednym nawet facet głaskał mnie po ręce, z czego można by wywnioskować, że mu się podobałam) - brak kontaktu. Podejrzewam, że panowie liczyli na to, że "piorun ich trafi na miejscu", miłosny oczywiście, a tu spokojnie było :) Sądząc z rozmów z kolegami, piorun uzależniony jest ściśle od urody parterki. Kiedy jest wyjątkowo ładna - trafia - i wtedy charakter czy cele życiowe stają się nieważne. Tak więc dobrze się może stało, że nie spodobałam się czekającym na piorun ;) Nie uważam, by związki zbudowane tylko i wyłącznie na atrakcyjności fizycznej były stabilne. jankujanku, ludzie potrafią "dowalić" z różnych powodów, zwłaszcza na Kafeterii. Wcześnie wyszłaś za mąż = jesteś desperatką, późno = nikt cię nie chciał, masz dzieci i nie pracujesz = jesteś leniwą kurą domową, masz dzieci i pracujesz = jesteś złą matką, a dzieci wychowuje ulica ;) Są różne sytuacje życiowe i nie nie oceniam ludzi, nie poznawszy ich pierwiej. Jeden kawaler może być skrajnie nieśmiały, drugi chory psychicznie, trzeci - po nieudanym, lecz nieformalnym związku. Jeden rozwodnik zdradzał żonę, drugi był zdradzany przez żonę, trzeci się po prostu z nią nie dogadywał i albo wyciągnął wnioski, albo nie. Dawny Cream - a ja jakoś nie umiem się przyzwyczaić do samotności.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Kafeanna dla mnie to jest bardzo dziwne to że oni nawet nie chcą sprawdzić jak będzie na drugiej randce skoro pierwsza była udana. Nieraz byłam swiecie przekonana że facet się odezwie bo przecież było tak ekstra, randka trawała 3 h i on ją przedłużał ale jakież było moje zdziwienie kiedy telefon milczał po randce. Ja tego kompletnie nie rozumiem, przecież na pewno jak umawiasz się z portalu to się podobasz bo zdjęcie było, potem super gadka miedzy nami wiec jest wszystko to co powinno być na początku znajmosci aby ją dalej kontynuować. No a tu masz ci los, facet milczy a ty zachodzisz w głowę i zastanawiasz się co zrobiłaś nie tak. Głupie to strasznie bo jestem pewna że gdyby oni dawali szansę na lepsze poznanie i dawali trochę czasu takiej znjamosci to nie siedzieli by latami na portalu randkowym.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość dawny cream
Kafeannaa .. bo zapewne jestes w innej sytuacjii, ja od zawsze jestem sam nawet nigdy sie nie całowałem , ty zapewne masz akies związki zasobą oraz seks.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
21wiek i nie idzie nikogo poznać. no przecież to jest chore, bo kiedyś nie było telefonów komórkowych, internetu, radia elka i były zabawy taneczne a gdy chciałaś zadzwonić do miłości, biegło się na pocztę i rozmawiało i ludzie jeździli do siebie, nawet po 300km i było dobrze. spotykali ,szli na kawę do kawiarni a teraz nie rozumiem tej młodzieży, powie ze za-daleko mieszkasz a to ze mu się niechce a to nie jesteś w moim typie a jak wyglądasz a opisz się i tak i tak dalej, nie było kiedyś fotek darlingow i ludzie spotykali się na żywo i nikt się nie czepiał kilometrów ,wyglądu ,charakteru a teraz ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Tak to jest w dzisiejszych wg mnie chorych czasach. Ludzie po pierwsze chyba za bardzo wybrzydzaja a po drugie kiedys byly jakies wartosci ktroe zanikly. Zreszta kiedysz czlowiek jak mial 30 lat I nie byl po slubie to znaczylo ze cos z nim nie tak. Teraz liczy si zabawa. Imprezy. A rodzina na samym koncu

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Kafeannaa
Mam nadzieję, że posiadanie rodziny nie oznacza wyrzekania się imprez i dobrej zabawy :) Tylko trzeba być odpowiedzialnym i imprezy mają już trochę inny charakter :) Wydaje mi się, że dużo ludzi jest trochę odrealnionych. Chciałoby mieć życie, jak w bajce czy filmie - ale tam obraz świata z reguły jest uproszczony i nie pokazuje się wszystkich tych działań, które często trzeba wykonać, by mieć dobry związek. Dużo ciekawsze dla odbiorcy są różne przypadki, niespodziewane koleje losu. I ludzie liczą na cud... Oczekują, że znajdą potencjalnego partnera, który będzie wyglądał doskonale i zachowywał się w określony sposób, będzie lepszy od nich samych i ubarwi ich szare życie. Dla mnie jest to mało realne, więc staram się skupiać na rzeczach moim zdaniem najistotniejszych, a nad resztą pracować, ale... dla różnych ludzi różne rzeczy będą priorytetem. Dla części facetów jest to np. wygląd.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Natalia2100
Zauważyłam cos innego. Te osoby ,które z młodu dużo imprezowaly,bawiły się i nie myślał o rodzinie ,im zaraz zdarzyła się ciąża, ślub i w sumie dziś maja rodzinę. Ale fakt ze niektórzy zdążyli się też rozejsc.A ja np juz dawno,gdzieś 10 lat temu chciałam założyć rodzinę i nie wyszło mi w ogóle.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość dawny cream
to co zamierzasz zrobic aby nie byc samotną? albo czy jeszcze ci sie chce kogos szukac

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Mnie tez przeraza cos innego. A mianowicie dzisiejsze rozwody. Pamietam jako dziecko jsk w klasie jeden kolega mial rodzicow po rozwodzie. To bylo cos dziwnego. Nienormalnego. Czysta patologia. A teraz. Rozwod jest trendy jak to mlodziez mowi. A swoadczy to tylko o jednym. Ludzie juz tak nie przywiazuja sie do siebie. Jeden maly problem I pyk. Rozwod. Teraz w klasie mojej corki jest 60% rodzicow po rozwodzie. CHORE. Nie wyjdzie mi z tym to moze z innym. Moze tez dlatego teraz kazdy albo szuka idealu albo boi sie z kimkolwiek zwiazac bo z gory wiadomo ze I tak nie wyjdzie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Ja tam mam już 35 lat, taką sobie pracę, nie narzekam. Jestem średnio przystojny i zadbany, bez tuszy. Ciekaw jestem który tu 35 latek zrobi ot tak 40 pompek. Jestem sam bo w sumie to najwygodniejsze rozwiązanie socjalnie dla mnie, i samotność żebym odczuwał to za dużo powiedziane. Jestem takim odsunięty od społeczeństwa samotnikiem. Raczej czasem nuda mi dokucza a nie brak seksu czy bliskości. Z drugiej strony nie wiem co kobieta by we mnie widziała bo ja bym tylko w necie siedział i robił swoje rzeczy, jakieś graficzne sprawy, kreatywny dość jestem, ale też bez przesady. Spotkanie z kobietą ostatnio sprowadziło się do tego że roztrząsaliśmy swoje życie i koniec. Nie odzywa się nawet, ale może to dlatego że bardzo jest podobna do mnie. Niezależna. Czasem tak jest że człowiek zostaje sam bo mu z tym dobrze a jakaś kobieta co się czuje samotna nie znajdzie sobie pary odpowiedniej bo po co jej taka osoba która lubi samotność. Nie ma tak że każdy ma gdzieś swoją połówkę. To są bajki. Ja nawet nie potrafię się zaangażować w przyjaźń inna niż przez neta trochę pogadać.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Sadze ze mało jest ludzi z własnego wyboru, to wyjątki, raczej niektórzy wiążą się z wpadki bo łączyła ich bliskość fizyczna ,oczywiście nie wszyscy, bo inaczej się patrzy na ludzi świat gdy ma sie te 20l a inaczej jak 30l. ktoś mi powiedział ze mam się pogodzić ze samotnością ale jak? wszystkie moje koleżanki maja dzieci, męża ,rodzinę tylko ja jestem sama, czasami mi dobrze z tym a czasami źle i problem w tym ze nie wiem jak dalej żyć bo mam prace ale sama praca człowiek nie żyje, wiem ze jestem na straconej pozycji.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
a ja co mam powiedzieć, że jestem sam przez te 26 lat i nigdy w związku nie byłem przez chore wymagania dzisiejszych kobiet.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
17;17 ja tam daje se spokój, obniżyłam wymagania, nie wymagałam bogatego i przystojnego i co patrzył tylko na mój portfel i żeby mnie bzyknąć ,le tam zmęczyłam się szukaniem teraz odpocznę. Pojade do sanatorium i może poznam, no bo ja nie wiem co ze mną nie tak, widza mnie 1 raz i już by chcieli seksu, co za świat i ludzie a wszystko to zmieniła technika internety, telefony le tam

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
gość dziś mnie nie interesuje seks a bardziej miłość którą chce przeżyć

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Miłość to nie jest prosta sprawa, jest zauroczenie, potem jest rozczarowanie albo i nie, ale wszystko się w końcu skończy i zostanie rutyna. Janie wiem jak to czują inni ale ja byłem zauroczony parę razy i wszystko się skończyło po jednym spotkaniu, nawet jak myślałem że będzie to ta jedna osoba. Wszystko szybko wróciło do normy. Kobiety podobno trzeba zdobywać, ale ja uważam, że jak kobieta nie przejawia zainteresowania tobą, od razu, to nic z tego nie będzie. Nawet drugiego spotkania. Może gdyby jakaś kobieta była mną zainteresowana to i ja bym był zainteresowany. Nie mam pojęcia.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Niektórym ludziom jest przeznaczona samotność i nie zmienią tego. Może właśnie tak ma być?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość inkaaaaaaaaaa
nie, tak nie ma być zostałyśmy stworzone do bycia żoną, matką, partnerką... co prawda nie urodziłyśmy się z przyczepionym mężem ;) ale nasze pragnienia są jak najbardziej naturalne sam Jezus powiedział "nie jest dobrze żyć samemu" ja również jestem sama choć moja sytuacja różni się od Waszej, ponieważ ja miałam męża i mam 2kę dzieci jednak bardzo szybko po ślubie okazało się że mąż mnie oszukał, i dziś jestem po stwierdzeniu nieważności jestem sama już dobre 6 lat, mam 31 lat .... było wiele okazji do związku, ale ja nie potrafię zaufać wszędzie widzę podstęp - takie spaczenie zostało mi po byłym :-o z jednej strony pragnę z kimś się związać, z drugiej strony boję się i kiedy widzę rosnące zaangażowanie z drugiej strony zrywam kontakt.... :-/

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
inkaaaaaaaaaa dziś Czy możesz zdradzić, w jakim temacie mąż Cię oszukał, przy zwieraniu małżeństwa ? Bo dwójka dzieci świadczy o tym, że bezpłodny nie był.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
gość dziś ...nigdy w związku nie byłem przez chore wymagania dzisiejszych kobiet... Szukały mężczyzny, posiadającego przynajmniej, średni poziom inteligencji :P ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość inkaaaaaaaaaaa
do gościa, nie będę zdradzać, bo teraz nie ma to znaczenia już, dla mnie to etap zamknięty i mam nadzieję kiedyś zapomnieć o tym... co do dzieci to pojawiły się zaraz po ślubie, dziś są moim największym skarbem w życiu i jeżeli nawet nie uda mi się ułożyć życia to cieszę się że mam dzieci-obecnie głównie dla nich żyję ;) (kto ma dzieci tez zrozumie ;) )

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×