Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość gość

Moja córka ostatnio była w porze obiadowej u swojej koleżanki i...

Polecane posty

jak można 3 STRONY ciągnąć temat o tym kto ma komu dać żarcie i kiedy! umarł ktoś z głodu z powodu braku sawła wiwru? :O JA NIE CHCĘ DEMOKRACJI W TYM KRAJU TO TERROOR I HORRRROR!!!!!!!!!! przestańcie gęgać!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
A ja sama wychowuję dwójkę dzieci i często u moich dzieci jest kolega u syna i koleżanka u córki i zawsze sadzam całą czwórkę w kuchni gdy jest obiad i każdemu podsuwam pod nos miskę i nie ma że nie chce maja zjeść i koniec :P Nigdy nie robiłam obiadów na styk bo zawsze ktoś tam chciał dokładki, czasami zostaje tez na drugi dzień, przecież to szkoda czasu i energii na taki obiad na styk.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Ja bym to puściła w niepamięć, bo nie każdy gotuje obiad w ilości większej niż liczba członków rodziny. Czasami się gotuje na styk. Dziewczynka była niespodziewanym gościem więc może nie mieli jak się inaczej zachować jak tak, ale gdyby to sie powtarzało w sytuacji że matka wie że twoja córka ma się u nich pojawić to zastanowiłabym się na tym czy ich dziecko ma jadać u was. Nie wiadomo też czy rodzice dziewczynki wiedzą że jadała ona u was obiad

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
"Nigdy nie robiłam obiadów na styk bo zawsze ktoś tam chciał dokładki, czasami zostaje tez na drugi dzień, przecież to szkoda czasu i energii na taki obiad na styk. " A jak masz mięso z ziemniakami to ziemniaki tez odgrzewasz na drugi dzień ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
a jak co dzień gotujesz ziemniaki to z wyliczeniem-dwa ziemniaczki na głowę?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Tak, odgrzewam na drugi dzień ziemniaki... robię z nich po prostu kopytka.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Kurfa co wy jadacje... Nalesniki? Mieso z sosem? Ziemniaczki? Kotlety? A to nie znacie innych potraw??? Moze matka tej dziewczynki miała akurat pieczonego łososia w ziołach z batatami i surówka z kapusty białej??? Akurat kupiła tyle ze było na styk bo takiego obiadu sie NIE ODGZEWA!!! TWoja corka wpadła całkiem niespodziewana do nich i moze akurat ta kobieta nakładała ten obiad-miała sobie zabrać zeby Twoje dziecko zjadło? A ze nie poczęstowała kompotem (ktory nie kazdy ma w domu) czy sokiem (ktorego nie kazdy uznaje) to chyba nie jest karalne? Pozniej by sie okazało ze dziecko cukru nie moze spożywać i by było larum bo kompot nie z eko owocow a sok z kartonu byle jakie popłuczyny! W dodatku ze śmiertelnym cukrem... Jogurt dac??? Jasne...masa dzieci teraz jest uczulona na nabiał a watpię ze ma bezlaktozowe w lodowce... Tak wam sie łatwo psy wiesza na tych ludziach....

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
była zupa i naleśniki, czytaj uważnie, dziewczynka widziała co było.. Jestem w szoku, jaka masa ludzi w Polsce bez kultury, co jeszcze nie wynajdą żeby usprawiedliwić własne buractwo, pory obiadowe, najlepsza była sztuczna szczęka lol Pewnie w tym pomieszczeniu jedli z nimi kosmici z planety X, dlatego wyprosili dziewczynkę jak psa burka

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
nie pisz bzdur,autorka pisała ,że była zupa i naleśniki,a nie jakiś łosoś, czy inne cuda,nie wierzę, że ktoś z mega wyliczeniem, na każdego członka rodziny przygotowuje ciasto na naleśniki,albo gotuje pół litra zupy ,to śmieszne,po prostu ludzie zachowali się dosyć chamsko i bez kultury,wypraszając dziecko do pokoju obok i nie proponując choćby czegoś do picia,to niedopuszczalne

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
ja nawet gdybym nie miałam to dała bym chociaż owoc, lub kanapeczke przeciez to tylko dziecko.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Pozniej by sie okazało ze dziecko cukru nie moze spożywać i by było larum bo kompot nie z eko owocow a sok z kartonu byle jakie popłuczyny! X Jakie bzdury jeszcze wymyślicie? w większości szkoł sa obiady szkolne, gros dzieci je je, na pewno nie z eko owoców, może w ogóle nie zapraszać obcych dzieci do domu, bo się potkna podczas gonienia i rozwala głowę

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Mogli poczestowac, ale nie musieli. nic twojej krolewnej coreczce sie nie stalo bo posiedziala chwile w pokoju. Bez przesady. Nastepnym razem naucz swoja coreczke ze powinna powiedziec ze musi juz isc do domu i spotkacie sie jutro. Moze corka sie im narzuca i rodzice maja jej juz dosc.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
a potem wszyscy sie zastanawiają skąd tyle hipopotamów. Jak dzieciak jeden obiad je w szkole, drugi u koleżanki a trzeci jeszcze w domu I jeszcze mu wpychaj chociaz chleb z dżemem bo dzieciak, to musi żreć non stop bo przecież umrze z głodu Wy chyba wiocha wszyscy jesteście że nic innego tylko dokarmiacie swoje i obce dzieciory

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
gość dziś Ta jeszcze batatami wyjechała buhahaha toż to ziemniory tylko afrykańskie a chciałaś zajechać arystokracją, i nie wyszlo, ooo jaka szkoda. Może jeszcze napiszesz, że bażanta mieli z truflami i zupę krem z pieczonego dzika, Leżę jak ten dzik i kwicze ze śmiechu :-D :-D juz tu padały pory obiadowe, sztuczne szczęki teraz pora ale na bataty buhahaha Jacy wy jesteście poryci w tych swoich usprawnieniach dla poprostu nieokrzesanych prostaków, którzy dziecku każą siedzieć w innym pokoju a sami wtryniają obiad. Psa się nie wyżuca z pokoju podczas obiadu a co dopiero dziecko?! Mogli jej choć kompotu nalać czy herbaty zrobić i kanapkę z dżemem dać byle z nimi siedziała, a nie cyrk urządzać. Obciach roku!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
szook dla mnie te niektóre wypowiedzi, nic się dziecku nie stało, mimo ze zostało potraktowane jak pies, ale to przeciez normalne, bo to dziecko lol, grunt ze przecież dziewczynka cała, nie pobita, ani zgwałcona, czego jeszcze do szczęścia potrzeba? Tu chyba pisze patologia jakaś co zyje z zasiłku albo pensji 1200, nie ma na chleb, tak ze musza wyliczać kazdą skibke, kazdą łyzke obiadu, i stad chyba takie poglądy, a jak ich maz nie bije i nie pije, to ideał szczęścia... buachachacha polewam z was, podobnie jak w tych waszych pensji- kazda zarabia po 5 tys, a mezowie 10 tys, ale na serio to na chleb nie maja. Dzis w temacie o 500 + pisali, że wreszcie zaszaleli sobie bo dostali spłate za 2 miesiące: poszli do kina (!) bo nie byli kilka lat i po płacili zaległe rachunki

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
4 strony rozprawiania o tym, że dziecko nie zjadło 3 obiadu i nie zostało zaproszone do stołu u obcych jej ludzi :O Mieli prawo nie zaprosić :P Nie znacie sytuacji tej rodziny a krzyczycie, jak wy byście postąpiły. Może tamta dziewczynka ciągle sprowadza jakieś dzieci i rodzice nie mają już zamiaru żywić pół osiedla. Niektóre z was tu piszą, że częstowałyście dzieci a potem doszłyście do wniosku, że z jakiegoś powodu przestaniecie. Może jej rodzice też mają już dość wiecznie niespodziewanych dzieci na obiedzie? I nie rozumiem po co to roztrząsać. Wy jesteście gościnne, ale nie wszyscy tacy są i nie wszyscy mają ochotę rezygnować z części swojego posiłku na rzecz obcego dziecka czy też szukać mu czegoś do jedzenia podczas rodzinnego posiłku :O :P

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Kurfa co wy jadacje... Nalesniki? Mieso z sosem? Ziemniaczki? Kotlety? A to nie znacie innych potraw??? x ja jadam tylko rosyjski kawior z jesiotra :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
"Nigdy nie robiłam obiadów na styk bo zawsze ktoś tam chciał dokładki, czasami zostaje tez na drugi dzień, przecież to szkoda czasu i energii na taki obiad na styk. " A jak masz mięso z ziemniakami to ziemniaki tez odgrzewasz na drugi dzień ? xx Tak odgrzewam na drugi dzień, na patelni i powiem, że są jeszcze lepsze niż poprzedniego dnia. A ty wyrzucasz jak Ci coś zostaje? Jest też wiele potraw w których można wykorzystać gotowane ziemniaki, najprostsza z nich to kopytka:) nie mówiąc o pierogach ruskich, plackach ziemniaczanych...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
do gość wczoraj dokladnie , 4 strony p********ia o problemie ktorego nie ma , durniejszych bab niz na tym forum nie znajdzie sie chyba nigdzie :o

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Ja zawsze czestuje obiadem gosci, nie wyobrazam sobie sytuacji by nie dac dziecku nawet serka, jogurtu, kanapki czy czegos do picia. Aczkolwiek gdyby moje dziecko przyszlo I zaczelo sie skarzyc, ze nie dostalo obiadu u jakiejs tam kolezanki to bym jej wytlumaczyla, ze obiad powinna jesc w domu, a nie u obcych jak byla glodna to mogla wrocic do domu, a nikt z obcych osob nie ma obowiazku dokarmiania, mogli miec rozne powody. Trzeba dziecko tak wychowac by nie myslalo, ze jest pepkiem swiata I wszystko I wszedzie mu sie nalezy.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
u mnie to samo ,co prawda dzieci duże bo po 14-16 lat ,ale syn ich sprasza ,siedza w pokoju chichają sie ,grają i tak po pare godzin ,u nas w tym czasie obiad,gdybym wiedziała że tamci chłopcy chodza głodni na pewno bym gotowała więcej i dawała ,ale nie ,im się nie chce isć do domu bo u nas jest fajna atmosfera. Przychodze wołam syna i musi ich na pół godziny zostawić. Obiad to obiad -jedyny wspólny posiłek jaki udaje nam się zjeśc całą rodziną ,to rodzaj rytuału,wtedy omawiamy rodzinne sprawy,słabo widze w tej polemice kilku pryszczatych obcych nastolatków.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Bataty sa ziemniakami afrykańskimi???? Tos teraz pokazała... Sa z Ameryki i za sprawa Kolumba do Europy przywiezione :/ widac ze nawet na oczy nie widziałaś a co dopiero o zjedzeniu mowa...dlatego az tak bardzo Ci sie w oczy rzuciło-żyłka w dooopsku aby cała??? Bataty nawet spokrewnione z ziemniakami nie sa a to ze zawierają skrobie czyni je zaraz ziemniakami? Czyli banan to tez ziemniak?? Proste masz rozumowanie. Wyrzuca* zapisz w słowniku! Nie dziękuj

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
7:19 Nie wyrzucam bo nie gotuje jak dla rodziny wielodzietnej skoro jest nas w domu 2+1. Nie mam w zwyczaju jadania na następny dzien ziemniakow z wczoraj a smażonych to juz wcale...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
A mnie śmieszą teksty, że ktoś gotuje na styk (8 pierogów dla męża, 7 dla mnie i 5 dla dziecka). Zawsze Twoja rodzina ma identyczny apetyt? Albo nikt nigdy nie prosił o dokładkę? Biedne dziecko zje 5 pierogów i chciałoby więcej, a tu nie ma!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
do dziś naprawde strasznie biedne dziecko, biedniejszego w Afryce szukac, puknij sie lez kobieto, przeciez za godzine mozna zjesc jablko albo jakis inny owoc.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Ale po co ma się dopychać owocem po obiedzie? Obiad jest po to, żeby się najeść, a nie odejść od stołu głodnym,

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Kafeteryjne s.u.k.i juz ujadaja a jakze. Niewazne ze rodzina ledwo wiaze koniec z koncem moze leca na pozyczkach tydzien przed wyplata ale maja obowiazek sobie odjac i dac nazartemu dzieciakowi bo jak nie to chamstwo w panstwie. Niewazne ze moze dziewucha powiedziala ze nie jest glodna albo ze jadla juz w szkole, mieli ja posadzic kolo siebie i miala sie gapic jak jedza a najlepiej z nimi jesc. Juz widze jak ten dzieciak wyglada-maly tucznik. I wreszcie przewrazliwiona mamusia ze jej opas nie dostal 3 obiadu tylko musial czekac w pokoju! Krzywda sie dziecku straszna stala! I stos tepych kafeterianek znajacych tylko relacje z jednej strony rozpetujacych gownoburze byle wpieprxyc swoje madrosci hahahaha

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
9:22 Ale tu nie chodzi o to, że dziecko nie przeżyje bez 3 obiadu. Chodzi o brak klasy, jaką pokazała tamta rodzina. A niektóre durne niemoty tego nie rozumieją. Wiadomo skąd tyle chamstwa na kafe, bo w życiu są takimi samymi chamami.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
no tak, chamstwo bo nie zapraszają wszystkich dzieciaków z podwórka na domowy obiad :D:D:D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Ale po co ma się dopychać owocem po obiedzie? Obiad jest po to, żeby się najeść, a nie odejść od stołu głodnym, x no właśnie i o tym jest cały czas dyskusja. ktoś z rodziny owej koleżanki musiałby zrezygnować z części swojego posiłku na rzecz obcego dzieciaka i zamiast najeść się swoim obiadem musiałby się zapchać czymś innym. Już przestańcie zgrywać takie altruistki że same nie dojadacie ale dokarmiacie kogoś kto przyszedł z ulicy

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×