Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość gość

Malutki kotek, proszę o pomoc.

Polecane posty

Gość gość

Wczoraj znalazłam na poboczu porzucona kotke. Byłam u weterynarza ma około 7 tygodni. Myślałam że adopcja pójdzie szybko bo dwa miesiące temu oddawalam 3 małe kotki mojej kici i chętnych było około 100, potem oddawalam kotki sąsiadki i chętnych również było sporo bo około 50. Teraz nikt. Od wczoraj nikt nie zadzwonił, nikt nie napisał. Nie wiem co może być przyczyną tego że tamte kotki były adoptowane odrazu a ta już drugi dzień i zero odzewu?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
za dużo jest kotów do adopcji. Przykra sprawa, ale u nas każdy ma po 2 i więcej kotów, same kastraty, żeby się dziadostwo już nie mnożyło. Rasowe kupili, a jeszcze przypadkiem weszli w posiadanie dachowców znalezionych i uratowanych. Ciągle jacyś okropni ludzie porzucają psy i koty. Poczekaj kilka dni, a jak nikt nie zechce to pomoże ci jakaś fundacja, wezmą do domu tymczasowego, w najgorszym wypadku schronisko. Wejdź w google, coś znajdziesz w pobliżu miejsca zamieszkania

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Numer do fundacji dostałam od weta u którego byłam z kicia. Dzownilam wczoraj i dali ogłoszenie o kici na stronę, wczoraj dzownila jedna kobieta; dziś ma znów zadzwonić. Zobaczymy co będzie. A co do domu tymczasowego to tak jakby ja, a bardziej mój dom to dom tymczasowy, trudno, zobaczymy co będzie; najwyżej się nassłucham od reszty rodziny że 5 kotów to za dużo i co my teraz zrobimy. Ale zawsze jakoś dam radę :) Mam wrażenie jakby wszechświat uparl sie na te mała kruszynke i jest przeciwko niej :(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×