Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość gość

Co powiecie o ojcach, którzy weszli do morza z dziećmi mimo zakazu?

Polecane posty

Gość gość
To tam jakby palił się Las, a tatuś by do niego wszedł pokazać dziecku pożar, bo co tam zakaz - przecież on ma wszystko pod kontrolą

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
No to jesteś hipokrytko takim samym padalcem jak tamta kobieta. Akurat tego jednego jedynego wpisu nei widziałam, bo większość wpisów nie zawierała tego, a nie mam zwyczaju na podstawie wpisu jednej osoby obrażać wszystkich. Ale Ty jesteś tak butna i arogancka, że uważasz się za kogoś lepszego. W Twoich błędnych aluzjach historycznych także dałaś dowód na swoją butę. Mamy ładne przysłowie na to - przyganiał kocioł garnkowi. Jesteś tak samo obrzydliwa i tyle. I szczekasz dokładnie tak samo jak te kilka osób co pisało o krowach. Gratuluję - pokazałaś już swój poziom. Z mojej strony żegnam.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Niestety ale to prawda, Polacy nie lubią stosować się do regulaminów bo tak robią według nich ułomni . Już w podstawówce cieniasem był ten kto bał się złamać zasadę. Mieszkańcy Zachodu są bardziej wstrzemięźliwi, nie wstydzą się braku ryzyka i czytania tab tablic z zasadami korzystania z plaży, są nauczeni od dziecka że zaasdy, regulaminy są dla ich dobra a nie przeciwko nim. Polak? Polak się z takich śmieje . Są efekty , wystarczy spojrzeć na tablice zarysowane sprayem , demolki na placach zabaw i brud na polskich plażach. Tacy ludzie w końcu ryzykują swoimi dziećmi.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Ktoś pytał co robili ratownicy... otóż wyciągali z wody i reanimowali ojca i syna którzy również się topoli. Niestety córki nie zdołali uratować

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Co mysle...idioci.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Niestety ludzie bez wyobraźni :-( sa winni śmierci swoich dzieci

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Na Polsacie teraz mówią. Rodzice tej dwójki - 2latka i 7latki, gdzie dziewczynka zaginęła 2 godziny szukali sami!!!!! Bez powiadomienia ratowników na własną rekę 2 godziny od momentu jak znikła z oczu sami szukali. I kuźwa powiedzcie, że jestem podłą hieną bez empatii bo absolutnie wg mnie to zachowanie było gnojstwem.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Bo może ojciec miał wychlane i bał się wcześniej powiadomić służby. To już pewne, że to była ta 11 latka bo rodzice ją zidentyfikowali i ojciec na 100 procent ma zarzuty

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Nie żal mi tego palanta. Tylko dlaczego dziecko musi wrócić z wakacji do domu w trumnie...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Wiecie co...szkoda ze oni sie nie utopili zamiast tych niewinnych dzieci! Jak mozna wejść do wody z dziecmi jak jest wywieszona czerwona flaga!!! Oni zapłacą wysoka karę ale dzieci zapłaciły najwyższa z możliwych.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Tak to jest jak Janusze z południa Polski w skarpetach i sandałach przyjeżdzajo i co jakis ratownik będzie im mówił czy wolno się kąpac czy nie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
o co chodzi z tym powiadomieniem ratowników? Jakby mi dziecko wpadło do wody, czy porwała je fala, tez bym pływała próbując je uratować, a nie wychodziła z wody szukac ratowników, przecież jak sie dziecko topi to sa chwile, czy wy rozum macie?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Dwie godziny byś szukała w sztormie? Gratuluję:O przecież ratownicy maja odpowiedni sprzęt. Chwilę możesz sama poszukać, ale nie dwie godziny idiotko

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
nie wiem, czy bym dała rade pływac w sztormie 2 godziny, ale założywszy ze tak, to pewnie bym szukała i szukała, potem by się to stało nieracjonalne, ale człowiek w takiej sytuacji nigdy nie będzie racjonalny do końca... wyzywasz mnie od idiotek, ale wytłumacz swój tok rozumowania: wpada ci do wody dziecko, jest spory sztorm, zamiast probowac je ratować, wychodzisz z wody i biegniesz plazą np. 15 minut czy dłużej poszukując ratowników?? Zakładam oczywiscie ze na miejscu by ich nie było, bo gdyby byli sami by się rzucili na ratunek widząc co się dzieje.. Przeciez ratownicy, po takim czasie, to ich sprzet się przyda, ale do szukania ciała

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Na plazach jest zasięg i kazdy ma telefon. Bezmyslna istoto

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Bezmyslna istoto, wyobraz sobie, ze sa osoby co komórki ze sobą na plaże nie noszą. Ja byłam w tym roku, to mi się zapiaszczyła.. a poza tym nikt raczej nie pływa z komórka, zanim się wyjdzie z wody, wezwie pomoc, zanim was znajda, dziecko utonie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Wiesz co, ja akurat bym wyszła z tej wody i poszukala ratownika albo chociaż poprosiła o to osoby stojące przy wodzie, bo wątpię czy małe dziecko jest w stanie utrzymać się na powierzchni w sztormie dłużej niż pół godziny. A oni szukali aż 2!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Od wielu lat biore komorke na plaze i widac mam resztki komorek by sprawic by sie nie zapiaszczyla nie zamoczyla,cokolwiek nie wymyslisz. Polecam pomyslec. I wlasnie m.in dlatego biore no wiem ze rozne rzeczy sie dzieja. Szczegolnie z dziecmi. A matka dziecka siedziała na plazy nie w wodzie,telefon to jest 30sek. Obstawiam ze majac 2 latka na rekach tez chyba sie nie tarzala w falach. Rodzice zachowali sie jak debile i kazdy kto ma minimum pojecia o wodzie to powie. Moze Ty tez do nich pasujesz skoro telefon do ratowników wykracza poza Twoje myslenie i latasz z malymi dziecmi po plazy bez minimum zabezpieczenia. Radze sie ogarnac

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
I swoja droga. W tygodniu w kiepska pogode po 17 bylam na niestrzezonej (bez zadnych dzieci!) 15km od miasta i BYLI LUDZIE w promieniu 3-4min biegiem. Sredno raz na 20-30min ktos przechodzil.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
21:15 a dlaczego matka nie wezwała pomocy w tym czasie gdy ojciec szukał małej? Przeciez miał jeszcze dwuletnie dziecko na ręku w wodzie, więc chyba nie sądzisz, że z nim pływał dwie godziny w poszukiwaniu starszej? Logiczne, ze oddał je matce, więc dlaczego ona nie wezwała pomocy wcześniej? Swoją drogą co za jełop, ze wlazł do morza podczas sztormu z dwójką dzieci, w tym z jednym na ręku, przecież wiadomo, ze w takich warunkach nie jest w stanie upilnować dwójki

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
ja nie lubię komórek, i zwykle nie nosze przy sobie, na wakacjach człowiek czasem chce mieć cisze i spokój, może to dla niektórych takie niezrozumiałe, ale cóz.. Jakby ludzie byli przy brzegu, to wiadomo, ze mogliby zawiadomić straz, ale moim zdaniem kiedy jej nie ma w pobliży i chodzi o małe dziecko to tylko osoby w otoczeniu mogłyby je uratować, pół godziny by się utrzymało na sztormie? Chyba zartujecie? Ja sądzę, ze 5 minut to byłby cud

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Dzieci dluzej niz dorosli moga przebywac pod wodą. Teraz mozna gdybac. X Zamiast bronic ich za wszelka cenę to wyciagnij wnioski. By SWOJA rodzine chronic. Bo w tym rzecz, by ludzie sie uczyli na cudzych bledach a nie radosnie kapali sie w sztormie bo zasady sa po to by je lamac a wazny sprzet (komorka) to zbedny balast.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
a wazny sprzet (komorka) to zbedny balast. x komórka z jednej strony się przydaje w pewnych sytuacjach, z drugiej- sa one odpowiedzialne za co 4 wypadek samochodowy, ja po prostu nie lubie tego g.... i tyle w każdym razie nie wyobrażajcie sobie, ze nie ma już na swiecie ludzie, co chodza bez komórek..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Jedna osoba nie jest w stanie w wzburzonym morzu odnaleźć dziecko, które podmyla fala. Wiec skoro matka zapewne opiekowała się dwulatkiem na brzegu, gdy ojciec szukał małej to powinna natychmiast powiadomić odpowiednie osoby o tym co się stało żeby jej szukali. Każda matka poruszy niebo i ziemię aby uratować swoje dziecko! A oni co? Dwie godziny czekali z tym szukając na własną rękę? Wybaczcie, ale nie wierzę że nie miała ta sytuacja drugiego dna... Może oboje byli po alkoholu i bali się konsekwencji. Nie wiem nie chce spekulować ale cała sytuacja jest co najmniej dziwna...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Wiec skoro matka zapewne opiekowała się dwulatkiem na brzegu x ale ty mówisz teraz o innej sprawie? myślałam, ze piszecie o ojcu, który był sam z dwojka dzieci, i jedno się uratowało, matki z tym ojcem nie było przecież...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
faceci to nieodpowiedzialni kretyni i tyle dziecko zawsze powinno być przy matce (no chyba że jest jakaś patologiczna) nie dziwię się że sprawy o dzieci zawsze wygrywają kobiety - tak jest rozsądniej

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
"W Łebie przy wzburzonym morzu i obowiązującym zakazie kąpieli w niedzielę około godz. 12:30 do wody wszedł ojciec z dwójką dzieci. Kiedy podcięła ich fala, na pomoc ruszyli ratownicy. Wyciągnęli mężczyznę, który wymagał reanimacji i jego syna. Chłopcu nic się nie stało. Nie udało się jednak odnaleźć 11-letniej dziewczynki." x ratownicy byli na miejscu, a i tak się nie udało jednego dziecka uratować... :( a wy myślicie, ze jakies bieganie i dzwonienie pomogłoby w sztormie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
może tak, a może tak, a może siak, nie wiecie jak było i same dopowiadacie, plotkary! wstydzie się!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Tak raz sie nie udalo to w ogole zlikwidujmy ratownikow. Po co oni jak czasem sie nie udaje? Ojca jakos odratowali. Poczytajcie sobie co doświadczeni ratownicy mowia, bo absolutnie nie zalecają szukania na wlasna reke bezmyslnego. Znasz prady? Wiesz jak przy danej mieliznie bezladne ciało w wodzie sie zachowuje? 1 cialo znalezli potem X km dalej i skad wiesz w ktora strone szukac? Wiatr sie zmienia. X 7latka i 2 latek byli z obojgiem i oni 2h szukali. Ta 11latka chyba z ojcem i to ten nie sluchal ratowników

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
22.08 - piszę teraz o sytuacji w Ustce, gdzie zaginęła w morzu 7 letnia dziewczynka i którą do tej pory nie odnaleziono. Ojciec wszedł do morza z nią i z dwuletnim dzieckiem na ręku, pp czym stracił tą starszą z oczu. Matka w tym czasie wypoczywala na plaży. Podobno zgłosili jej zaginięcie dopiero dwie godziny od zdarzenia, bo szukali jej na własną rękę. W wzburzonym morzu.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×