Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość gość

Co powiecie o ojcach, którzy weszli do morza z dziećmi mimo zakazu?

Polecane posty

Gość gość
Wcale nie jest mi zal tych facetow. Jesli ratownik dwa razy zwrócił tatusiowi uwage ,ze ma nie ma wchodzic do wody z dzieciakimi a ten mial.to w d***e to.jak moze byc go zal? Jakby to byla matka to nie jedna by ja zliczowala ale facetow to zaraz sie broni.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
15.25 no tak jak ktos nie zaluje tych "tatuskow" to jest gruba leniwa matka hehe byle tylko bronic facetów.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Wartosciowych ludzi rozpoznaje się po tym jak zachowają się w stosunku do osoby, która potrzebuje pomocy bądź po stosunku do osoby słabszej. Ten dzial nie powinien nazywac sie "ciaza porod, macierzynstwo i wychowywanie dzieci" tylko kurnik... Co za plebs! Ja pier... No wymiekam po prostu.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Staram sie nie oceniac.Przez mysl przychodzi mi glupota ojcow ale w koncu nie wiem jak bylo.Moze stali na brzegu lub niedaleko.Woda jest zludna i bezpieczenstwo na brzegu nad morzem tez.Jedna fala i po dziecku.Gleboko wspolczuje ojcom tez.Nie ocenian i zycze sily zeby te tragedie przetrwac.To nyl okrutny nieszczesliwy wypadek.Nie ignoryjmy komunikatow i bądzmy pokorni szczegolnie nad wodą.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
15.25 popieram! kwoki nie zdaja sobie sprawy, ze los bywa przewrotny i wraca do człowieka w inny sposób np. choroba i wtedy też was nikt nie pożałuje...suuki!!!!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
WYRAZY WSPÓŁCZUCIA DLA RODZINY.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
ale dlaczego masz w sobie aż tyle żalu? prawda jest taka, że te dzieci zginęły z wyłącznej winy ojców i szkoda tych dzieci, ale ojców nie, bo trzeba myśleć. tak samo jak nie szkoda mi ludzi, którzy prowadzą i rozwalają się na drzewach bo za szybko jechali albo byli pijani, jak i również tych, którzy świadomie do tego samochodu wsiedli. Dlaczego mam żałować tych, którzy zginęli na własne życzenie? szkoda mi tych bezbronnych, któzy zginęli przypadkiem. Wielu ludzi lubi taką adrenalinkę i wiele razy ryzykuje życiem, raz się uda a raz nie... dlaczego nie ma w nich nawet instynktu samozachowawczego albo chroniącego własne stado? Dlaczego zawsze muszą iść tam gdzie nie wolno, tak bardzo brakuje im emocji, nie mogą być ostrożniejsi, bo to takie cool i atrakcyjne? tak wielu postrzega życie a potem płacz... jak sobie pościelesz tak się wyśpisz, ale chociaż nie mieszaj do tego tych, którzy nie moga sie sami bronić.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
"zmartwię cie, ale matki tez go nie mają, dawno nauka te bzdury wyśmiała.." x chyba czytujesz jakąś lewicowo-feministyczną propagandę :D za instynkt macierzyński odpowiadają żeńskie hormony - to nauka już dawno udowodniła

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
15:34 No tak, wyjmujemy słowo z kontekstu i jedziemy z koksem. Dawaj dalej, poczujesz się lepiej. Rzygam wami, tym chamstwem i oceniania każdego nie znając szczegolow. Idź się utop! Jednego debila będzie mniej.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Oni świadomie narazili dzieci na niebezpieczenstwo. Trzeba byc idiotą zeby 2 razy zignorowac prosbe ratownika. Mam nadzieje, ze wyrzuty sumienia beda ich meczyc do konca zycia.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Ale jest pełno takich rodziców co to tekstem "dziecku nic nie będzie, nauczy sie życia, nie można się z dzieckiem pieścić, co wy takie cykory, francuskie pieski" itp. i ryzykują, ryzykują codziennie, na placu zabaw, nad wodą, w górach, śmieja się z "mieczaków" którzy boja sie bo za stromo, bo fale, bo za głęboko, za wysoko itp. a potem kończą w taki sposób, bo uda się raz, drugi, ale dziesiąty już nie. Opanujcie się, nie jesteście bogami i nie jesteście nieśmiertelni, czasem warto się wycofac i wyjść na "cieniasa" ale przynajmniej nie iść potem za trumną z własnym dzieckiem albo samemu się tam znaleźć.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Mnie tez nie jest ich zal. Zal mi dzieci i matek ktore maja takich skretynialych mężów.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
"popieram! kwoki nie zdaja sobie sprawy, ze los bywa przewrotny i wraca do człowieka w inny sposób np. choroba i wtedy też was nikt nie pożałuje...suuki!!!!" x przymknij się w końcu, co? to ty jesteś pewnie tym, który łazi po wszystkich działach i wyzywa kobiety od suk pod byle pretekstem i ciągle piertoli o tym jak to niby wolą "bedbojów" :O natomiast facetów zawsze bronisz, zwykła solidarność ku/tasów, zero obiektywizmu... gdyby to matki były tak lekkomyślne to sam byś teraz po nich jechał jak po kobyle, śmieszny szowinistyczny bęcwale 🖐️

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Dla inteligentnych ludzi jasne jest to, że tam gdzie jest zakaz się łazi na własną odpowiedzialność i jest to ogromne ryzyko dlatego nie zabiera się w takie miejsce dzieci np. jak ktoś chce się narażac to niech lezie sam, może się uda, jego wybór. Nawet jeżeli ten zakaz jest wg. wielu z nich "głupi", bo jak się coś stanie w miejscu tego zakazu, nawet wypadek na małej drodze gdzie "nic nie jeździ" ale poza pasami pieszego, to jest WYŁĄCZNA wina tej osoby, zakaz był, więc nie ma tematu, widocznie miałeś już dość życia albo masz za mało pieniędzy, nie masz prawa mieć do nikogo pretensji.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
też mi nie żal tych ojców, jak chcieli złamać zakaz to sami mogli wejść do tej wody, bez dzieci

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
To ten sam typ głupich ludzi, co lezą w góry w klapach, a potem wzywają GOPR bo utknęli. Dzieci szkoda...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Ojciec pomimo zakazu kąpieli i czerwonej flagi i tak wszedł do wody z dziećmi. Ratownicy wprosila go z wody a on i tak ponownie tam wszedł. Coś więcej trzeba mówic o odpowiedzialności?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Ciekawe czy w ogóle znajdą tę małą...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Dla mnie to horror. Moj maz jest wariat i tez byc moze wlazl by do tej wody z dziecmi(14 i 9), wiem ze jest odpowiedzialny i wysportowany ale roznie bywa. Do sedna. Ja jako matka od wczoraj niemoge znalezc sobie miejsca i przestac myslec o tych dziewczynkach, rodzicach.. Co czuja, jak to przezywaja???? Pomysl jedna matka z druga czy trzecia, obrzucajace sie miesem, co bys czula bedac w domu, patrzac na puste lozko dziecka, wiedzac ze jego cialo dryfuje w morzu.... I nie wiesz czy bedzie ci dane nawet to cialko odzyskac....

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
gość dziś "popieram! kwoki nie zdaja sobie sprawy, ze los bywa przewrotny i wraca do człowieka w inny sposób np. choroba i wtedy też was nikt nie pożałuje...suuki!!!!" x przymknij się w końcu, co? to ty jesteś pewnie tym, który łazi po wszystkich działach i wyzywa kobiety od suk pod byle pretekstem i ciągle piertoli o tym jak to niby wolą "bedbojów" pechowiec.gif natomiast facetów zawsze bronisz, zwykła solidarność ku/tasów, zero obiektywizmu... gdyby to matki były tak lekkomyślne to sam byś teraz po nich jechał jak po kobyle, śmieszny szowinistyczny bęcwale lapka.gif x nie zgadłaś bo jestem kobieta, a tutaj dziś weszłam pierwszy raz, także coś ci nie poszło. A co zabolały Cie te słowa, że się tak pieklisz?Prawda boli, wiem...weź coś na uspokojenie...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Tez od dwoch dni nie moge przestac myslec o tym co sie stało...to straszne pewnie caly rok odkladali na te wakacje,moze to byl pierwszy dzien pobytu,chcieli sprawic dzieciom frajde...Nie wyobrazam sobie wrocic do domu,do pokoju ukochanej córeczki patrzec na to wszystko i wyc z rozpaczy:(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
za instynkt macierzyński odpowiadają żeńskie hormony - to nauka już dawno udowodniła x tzn chyba kafeteria :) podaj link do artykułu

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Być mądrym po faktach każdy potrafi. Ja się trochę nie dziwię, bo tez często łamie różne zakazy, jak tu zresztą można sadzic ludzi, jak nie wiadomo, jak to wyglądało? Może weszli do tego morza faktycznie na chwile do kolan i mieli mega pecha.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Słuchajcie ja mieszkałam niedaleko tego ojca tej dziewczynki 11 letniej i wam powiem że to nie jest typ ojca kiepskiego,to bardzo wykształcony facet,pracuje w dużej firmie,okularki,i te sprawy,i ja nie mam pojęcia co go podkusiło że on wszedł do tej wody,Boże wiecie co się teraz dzieje w domu jego rodziców???matka jest na wykończeniu nerwowym,sąsiedzi mówią ze on sobie cos napewno zrobi bo sobie z tym nie poradzi:( to jest masakra tez dla nich co zostali,a to że sa z południa polski to o niczym nie świadczy.Głupio zrobił strasznie to fakt,ja sama nie wiem co bym mu zrobiła gdybym była jego zoną:(A jej akurat nie było przy nich bo poszła kupic jedzenie jakieś,straszna historia....

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
A dziecko znalezli 15 km od miejca wypadku:(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Nie ważne czy do kolan czy po pas - czerwona flaga oznacza, że nie wolno wchodzić do wody nawet po kostki. Dwa razy ratownik zwracał mu uwagę. Jeżdżę nas morze co roku i co roku widzę takich chojraków, czerwona flaga ale lezą do wody, bo oni wiedzą lepiej, bo co im będzie jakiś ratowniczyna zabraniał. Szkoda, że tym razem zginęły dwie dziewczynki, wyrazy współczucia dla matek i reszty rodziny.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Ja bym się powiesiła jakby przeze mnie umarło moje dziecko...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
05:05 i co z tego, że dobrze wyksztalcony, a nie jakiś patol? Czy to coć zmienia? Nie. I co z tego, że ma wyrzuty sumienia? Czy to ma być jakaś taryfa ulgowa da niego? Nie. To normalne, ze ma, bo wie, ze przez swoje popisy i olewanie zakazów jak i dwukrotnych ostrzeżeń ratowników jego córka zapłaciła życiem. Ktoś tu jeszcze napisał, ze latwo się ocenia, bo nie wiemy jak było. Nosz k.....a, wszystkie media trąbią, ratownicy też opowiadają o tej sytuacji,a ty mówisz, ze nie wiemy jak było, bo moze weszli tylko do kolan i mieli pecha:O Zrozum wreszcie, że nawet do kolan nie powinni wejść. To tak jakby przechodził z dziećmi na czerwonym mimo zakazu i upomnień policjantów, a ty byś mówiła, ze nie oceniajmy bo może nie było akurat żadnych aut, tylko jakieś nagle wyskoczyło zza zakrętu:O widać, że tu siedzi większośc takich popieprzonych jak ten ojciec

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Moja kuzynka miała ostatnio z własnej winy wypadek i też mi jej nie szkoda, bo tak się kończy nieprzestrzeganie przepisów. Nie aż tak tragiczny jak te nad morzem ale musiała mieć operację. Szkoda mi jej rodziców bo są mega przerażeni i zestresowani tą sytuacją. I to samo czuję do ojców tych dzieci - wcale mi ich nie szkoda, za to żal dzieci i matek...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Kiedy tak myślę o tych wypadkach, to dochodzę do wniosku, że mój ex tez byłby zdolny do czegoś takiego. Bo zakazy i ograniczenia są dla przeciętnych ludzi, a on jest wyjątkowo silny, wyjątkowo zorganizowany, wyjątkowo dobrze pływa, więc jemu nic by się nie stało. Nie rozumiem, jak może nie być wam żal tych ojców. Zgadza się, że dzieci zginęły przez ich bezmyślność, ale to jeszcze bardziej powiększa ich dramat. Wyobrażam sobie, że oddaliby wszystko, aby cofnąć czas. Przypuszczam, że potworna jest też świadomość, że zwłoki dziecka pływają gdzieś, obijają się o kamienie, być może żywią się nim ryby i mewy. A kiedyś gdzieś wypłyną zmienione nie do poznania, tak że nawet ostatnie pożegnanie nie będzie możliwe. :(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×