Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość załamana ech

Bardzo boję się powiedzieć narzeczonemu o ciąży...jak to zrobić ?

Polecane posty

Gość załamana ech

Na Boże Narodzenie zaplanowany jest nasz ślub. Często rozmawialiśmy o dzieciach i mój narzeczony owszem chciałby je mieć ale stwierdził że jesteśmy młodzi i mamy na nie czas a ''wpadka'' jak to określił kiedyś byłaby najgorszą rzeczą jaka mogła się nam przytrafić. Planowaliśmy dziecko jakieś 5 może 7 lat po ślubie a tu coś takiego. Wiem jaki on ma stosunek, wiem że będzie zły. Chcę być delikatna tylko...jak w takiej sytuacji można być delikatną. smutas.gif Proszę, pomóżcie. Nikt jeszcze nie wie o ciąży.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
kobieto wyluzuj! plany planami a rzeczywistość jest inna.nic nie zmienisz,więc mu powiedz i już.przecież to nie twoja wina a jego również.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Jeżeli nie zabezpieczaliście się to musieliście brać to pod uwagę.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość załamana ech
Zabezpieczaliśmy, więc w sumie to sama nie wiem jak to się mogło stać, dlatego tak bardzo boję się tego, jak on zareaguje.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Piszesz jakbyś się bardziej martwiła jego reakcją niż ciążą jako taką... jesteście razem, planowaliście i tak być razem na zawsze, żadna tragedia się nie stała. Nie da się nigdy zaplanować dziecka. Jak wy to sobie wyobrażaliście? Ze postanowicie po 7 latach i 4 miesiącach że czas na dzidziusia- i bach, w następnym cyklu ciąża? Niektórym się przytrafiają wpadki, inni latami czekają na dziecko. Z dziecka trzeba się cieszyć, kiedy by się nie pojawiło, inaczej robi się mu krzywdę. A narzeczony jest dorosły, naprawdę uważasz że rzuci się na podłogę, zacznie walić głową w ścianę i tupać bo "jest zły"? Bez przesady, każdy się czuje zagubiony w takiej sytuacji, ale to wiadomość o ciąży, a nie o tym że zapadłaś na śmiertelną chorobę...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
a w jakim jestescie wieku?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość załamana ech
Ja 25, on 27. On zawsze mówi, że jesteśmy jeszcze bardzo młodzi i na dziecko niegotowi, że przyjdzie jeszcze czas. Ja się nawet cieszę z tego, nie załamała mnie ta wiadomość, przeciwnie raczej, choć nieplanowana, ale...znam podejście narzeczonego, dlatego tak się boję. Wiele razy słyszałam jak krytykował naszych znajomych, że nie mieli kiedy sobie machnąć dzieciaka tylko zniszczyli najlepsze lata życia. Że jak można być tak nieodpowiedzialnym i nie umieć się zabezpieczyć. :o

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
No ale to jak to? Nie wiedział jak się dzieci robią? Jak się boisz teraz jego reakcji, no to wybacz, ale nic trwałego z tego nie będzie. Najwyżej odwołacie ślub, po co sobie komplikowac życie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
"Wiele razy słyszałam jak krytykował naszych znajomych, że nie mieli kiedy sobie machnąć dzieciaka tylko zniszczyli najlepsze lata życia." - więc pretensje może mieć tylko do siebie, własnie sobie machnął... dziecko:D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Jak można brać ślub z kimś komu boisz sie powiedzieć o tak istotnej sprawie? O dziecku które zrobiliście razem? W związku najważniejsza jest przyjaźń i zaufanie, świadomość ze zawsze o wszystkim możesz powiedzieć i nie bedzie fochów, złości, wyśmiewania... lojalbosc w stosunku do siebie i wsparcie w każdej chwili jest podstawa do udanego związku!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość załamana ech
Ja wiem że to dziwnie wygląda że ja się tak tego boję... Gdyby chodziło o inną sprawę to naprawdę nie miałabym problemu, mogłabym mu śmiało wszystko powiedzieć. Ale mimo wszystko to ja brałam tabletki i tak jakby będzie na mnie...no mniej więcej. Bo on się przecież nie zabezpieczał.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
to co mamy ci napisać? ty wiesz że będzie zły i powie że to przez ciebie.chciałabyś żeby się ucieszył ale niestety tak nie będzie.po trochu miał rację ze będzie ciężko, ja mam 2dzieci kocham je nad życie ale to ostra jazda non stop

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Żaba się błota wyrzekala i sama w nie wpadła.-mam tu na mysli narzeczonego oczywiscie. Powiedz mu, bedzie co ma być.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
A no najlepsze lata sobie spierdanynynylacie. Ales bystra - tabsy? To trutka!! Ja mam 31 i jeszcze się życiem nie nabawilam ciągle COŚ wymyslam do zrealizowania i bez kuli u nogi jest zajeeebbuuiuuiiiiuuusssccciiieee iiihhhaaaa kurfa!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Młodzi jesteście. A jaka jest wasza sytuacja materialna i mieszkaniowa? Tylko szczerze, bo wiem, że kobiety czesto twierdzą, że jest ok, gdyż to nie na nich spocznie utrzymanie rodziny. Jak to się stało że biorąc tabletki wpadliście. Tak czy inaczej to nie jest twoja wina o ile to naprawdę wpadka, ale zdajesz sobie sprawę, że musiałabyś być w tym 1%? A to już podejrzane i może on myśleć, że ciąża była zaplanowana.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Tak jakby twoja wina, bo to ty się zabezpieczałaś i zabezpieczenie zawiodło? A jakby on zakładał prezerwatywy i któraś by pękła to by była tak jakby jego wina? No bez jaj, wy naprawdę macie jakiś chory układ i chore stosunki, skoro obawiasz się że on będzie zły na ciebie bo ośmieliłaś się w ciążę zajsć. Dorosły człowiek dostosowuje się do tego co mu życie przynosi i tyle. A nie demonstruje złość bo coś wyszło nie tak jak planował. Bo jeszcze mnóstwo rzeczy wyjdzie mu nie tak jak planował. A ty się zachowujesz jakbyście mieli po 10 lat mniej, albo jakbyście mieli wyjeżdżać za miesiąc na wyprawę waszego życia czy na najważniejszy w waszej karierze zagraniczny kontrakt. Na pewno chcesz być z facetem który wzbudza w tobie takie uczucia?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość załamana ech
Wcześniej używaliśmy prezerwatyw, ale to na samym początku, bo on nie chciał. Jak to facet. :( Ja nie zaszłam specjalnie w tą ciążę, nie chcę żeby tak pomyślał i mam nadzieję że zna mnie na tyle że nie że nie zrobiłabym czegoś na przekór jemu. Do teraz głowię się jakim cudem to się stało. Może to przez zmianę tabletek anty? Czy istnieje w ogóle taka możliwość? Mam mętlik w głowie przez to wszystko. Mieszkamy razem, oboje pracujemy, więc sytuacja jest można powiedzieć ustabilizowana. Tylko ten ślub dopiero w grudniu, ale to mało ważne. Jakimiś gówniarzami też nie jesteśmy ale tu chodzi bardziej o jego podejście do tematu pieluch, kupek i zupek. Miał inne plany co do najbliższych lat a ja się teraz czuję tak jakbym miała mu tą informacją je wszystkie zrujnować. Zaczynam sama siebie obwiniać nie wiem dlaczego ale czuję się z tym fatalnie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
brala tabletki i zawiodly? nie bez powodu sie boi:O

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
I dzieki PIS te biedne dziecko nie umrze przez skrobanke. Takich przypadkow niechcianych ale zdrowych ciazy jest mnostwo! Statystycznie ok 30 dzieci jest zabijanych tygodniowo poniewaz aborcja jest tak latwo dostepna.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
00:23 s******lyyylaj ty zacofany katooszolomie. wy to nic nie potraficuie tylko ludzi obgadywac. niech ci się przytrafi wszystko co najgforsze może ci ten twój bug wymyślić. Zaslugujesz na piekło za to wpierdyyyyynynyanie się tak swoimi sprawami w sprawy innych. Niech cię w ciągu roku spotka coś złego.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Jak się boisz, to usiądź i płacz, albo się smuć, a jak zapyta, co się stało, to odpowiedz z wyrzutem: "zrobiłeś mi ciążę i teraz mamy przechlapane".

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Po pierwsze nie wiem po co się trujesz. Bo on nie chciał, bo mu nie wygodnie, jak to on był taki anty ciążowy to on się powinien zabezpieczać i byś teraz nie zwalala winy na siebie. A po drugie to jak sie boisz awantury w ciazy to zostaw test na widoku w lazience i wyjdz z domu, niech zostanie z tym i sobie to przetrawi, nie odbieraj jak bedzie wydzwanial, wroc jak najgorsze emocje przemina bo pamietaj ze teraz nie możesz sie denerwowac.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Jak to boisz sie powiedzieć narzeczonemu o ciąży ? Przecież to jego plemnik cie zapłodnił a nie innego faceta. To on powinien sie bać ciebie bo to nie on bedzie rodził d**ek. Nie no faceci to są takie dupki że sie w pale nie mieści. Zar***ał, spuścił sie beztrosko i teraz ty jaśnie panu boisz sie powiedzieć o skutkach jego poczynań

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
teraz czekam az mnie zwyzywacie czystosc przedmalzenska nie jest koscielnym widzimisie tylko ma swoje podstawy.nie mogliscie poczekac do slubu?inni ida wprawdzie jeszcze dalej, najpierw gromadka dzieci a potem slub.inni jeszcze dalej, najpierw seks i dzieci, potem sie poznaja a potem slub lub rozstanie.niektorzy zaczynaja znajomosc od seksu nie wiedzac nawet z jak ma na imie druga osoba

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
23:02 powiedziała kula u nogi którą ktoś kiedyś dźwigał

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Czasami kobiety jak jest wpadka to przyznają że zapomniały raz czy dwa wziąć tabletke. Przyznaj z ręką a sercu czy brałaś te tabsy sumiennie bo jeśli nie no to wtedy rzeczywiście "tak jakby twoja wina", oczywiście jeśli brałaś je jak należy to nie jest to niczyja wina.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
05:53 trzeba było sie wyspać i mieć przytomny łeb a nie o szóstej nad ranem czytać teksty total bez zrozumienia choć debil do którego wyskakujesz z ryjem też sie chyba nie wyspał i nie doczytał że autorka w zasadzie to chce mieć to dziecko

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Ty sie boisz bo masz nieczyste sumienie. Albo zapomnialas paru tabletek, albo bralas je o roznych porach dnia albo zrobilas to swiadomie zeby go zmusic do dziecka. Teraz szykasz bajeczki zeby mu opowiedziec. Tez bym sie wkurzyla. Bo te 5 lat to mogliscie sobie jeszcze spokojnie pozyc we dwojke. Szlag by mnie trafil.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Nawet jak zapomniała to i tak ten ich związek jest beznadziejny. Sory, ale sytuacja gdzie facet uprawia seks z kobietą, z którą chce dzielić reszte życia a ona w panice i przerażeniu boi się mu powiedzieć o ciąży to absurd. U mnie mimo, że oboje nie planujemy dzieci i naprawdę to bylby "cud" jakby się zdarzyło, to wyobrażając sobie tę sytuację nawet nie wpadłabym na to by się bać o tym powiedzieć. A oboje póki co jesteśmy niechętni wobec aborcji na życzenie. I wiem, że byłby niezadowolony, wiem, że zniszczyłoby to nasze wspólne plany....i wciąż to byłby pierwszą osobą, którą bym o tym poinformowała. Nic tylko pogratulować zaufania i miłości w związku autorki. Ewentualnie to jej histeryczne wymysły a facet zachowa się ok, trochę pomarudzi, ale weźmie na klatę.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Może brała regularnie ale np.choroba nawet zwykłe przeziębienie osłabia ich działanie. Ja sama bałam się powiedzieć narzeczonemu o ciąży mimo że my się staraliśmy raptem jeden cykl,nie bałam się jego reakcji tylko poprostu sama mimo radosci byłam przerazona, ręce mi się trzęsly.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×