Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość załamana ech

Bardzo boję się powiedzieć narzeczonemu o ciąży...jak to zrobić ?

Polecane posty

Gość gość
czubka to ty widzisz ale codziennie w lustrze :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Najpierw zrobiłam test...zwlekałam z pójściem do ginekologa, ale zrobiłam to i lekarz potwierdził ciążę, więc pewność mam stuprocentową.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
A ty czubku widzisz się na zdjęciach selfi :))))))))

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Autorko przecież dwoje ludzi, którzy ze sobą współżyją muszą brać pod uwagę ciążę. Nie ma 100% pewności co do antykoncepcji również doustnej. Twój partner nie chciał używać prezerwatyw z jakiego powodu? Były niewygodne? Jak kategorycznie ja z mężem nie chcieliśmy dzieci to ja bralam pigułki a mąż używał prezerwatywy i do głowy mu nie przyszło, żeby zaprzestać używania prezerwatyw. Czy zdajesz sobie sprawę, że każda kobieta inaczej reaguję na antykoncepcję. Wiesz skąd wpadki przy tej metodzie? Nie licząc błędu przy zażywaniu. U niewielkiej ilości kobiet na skuteczność antykoncepcji ma wpływ: wysoka gorączka, zażywanie leków nawet przeciwbólowych, infekcja, alkohol, palenie papierosów, stres itd. I u większości kobiet pigułki zatrzymują owulację, ale Ty możesz być w tej niewielkiej grupie kobiet. Dlatego sama antykoncepcja doustna w Twoim przypadku była głupotą. A raczej głupotą Twoje partnera. Dlatego za ciążę odpowiada również Twój partner. Boisz mu się powiedzieć bo miał inne plany. Zastanów się trochę jak wygląda Wasz związek. Z innymi rzeczami przyszłabyś do niego. Jakimi? Takimi, które są po jego myśli, albo nie wpływaja na jego życie? Małżeństwo polega trochę na czymś innym i może ta ciąża zweryfikuje aluzję w której żyjecie. I tego Ci życzę zweryfikowania twojego związku. Lepiej teraz niż za 15 lat.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Boisz się powiedzieć o ciąży? Z jakiego konkretnie powodu? Bo to, że miał inne plany to nie jest powód. Co się stanie jak powiesz? Zerwie zaręczyny? Będzie z Ciebie niezadowolony? Odsunie się? Uderzy? Wyśmieje? No co zrobi??????? Jakby przyszła do Ciebie najlepsza przyjaciółka i powiedziała, że boi się zakomunikować swojemu narzeczonemu, że jest w ciąży, co pomyślałabyś? Ja pomyślałabym, że boi się, że ją zostawi, nie będzie zajmować się dzieckiem, odsunie się. I wiesz co dalej pomyślałabym, że ona nie jest z prawdziwym facetem, tylko z jakimś tępym snobem egoistą, który od czasu do czasu lubi sobie powkładać. I jeszcze wymaga od kobiety brania tabletek bo sam nie lubi zakładać gumy. Przepraszam, że napisałam takim językiem, ale żal mi kobiet, które nie wiedzą co to ich dobro i szacunek.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
"Jak kategorycznie ja z mężem nie chcieliśmy dzieci to ja bralam pigułki a mąż używał prezerwatywy i do głowy mu nie przyszło, żeby zaprzestać używania prezerwatyw." Ale to sa wyrzeczenia. A większość ludzi lubi gdy wszystko jest gladkie i przyjemne bez wyrzeczen. Ja sama prezerwatyw nie znosze (nieprzyjemnie bardzo je odczuwam), to jak nie bylismy pewni tabletek to nie bylo konczenia w srodku i tyle, czesto wylacznie sam oral. I moj jakoś nie marudzil ze nie może sobie wlozyc. Priorytety. Ale dla wielu osób to niewyobrazalne pozbawiać sie przyjemność. A potem placza ze ciaza

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
My na początku owszem używaliśmy prezerwatyw ale bardzo, bardzo krótko. Narzeczony stwierdził, że to nie dla niego. Z autopsji tego nie wiem, ale słyszałam, że faceci ogólnie nie lubią się zabezpieczać twierdząc, że to dla nich niekomfortowe. Oboje więc ustaliliśmy, że to ja będę brała tabletki bo tak będzie prościej. Argumentem za było też to, że tabletki są skuteczniejsze a prezerwatywa może zawsze pęknąć. Jak widać nie ma sposobów niezastąpionych i zawieźć to nie zawiedzie tylko abstynencja całkowita.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Typowy samolub. Ty się faszeruj chemią bo jemu jest niekomfortowo. Żenada. I jeszcze śmie stawiać żadania.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Co do prezerwatyw. To przeczytaj to jeszcze raz co sama napisałaś. Że dla nich to niekomfortowe, nawet nie dla nich tylko dla twojego faceta. Niekomfortowe czy to ważny powód? Rozumiem uczulenie, strach przed tym żeby pękła...Słyszałaś taką opinię to słyszałaś nieprawdziwą opinię. Większość odpowiedzialnych facetów nie zgadza się na seks bez prezerwatywy. Czy to jest przyjemny seks? Tak jest. Ale liczy się przecież wygoda. Sama teraz biorę tabletki. Na razie nie chcę mieć dzieci. Biorę od pół roku. Wcześniej zabezpieczaliśmy się prezerwatywami. Mój mąż powiedział, że teraz jest fajniej ale jak będzie trzeba wróci do gumek. Na razie nie musi bo tabletki biorę też bo leczę się hormonalnie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Rozlozylas mu nogi to teraz sierp

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Ja może z innej beczki. Zamiast martwić się swoim narzeczonym skup się na dziecku. Brałaś tabletki i zaszłaś w ciążę. To nie jest do końca dobra sytuacja dla dziecka. Zrobiłaś podstawowe badania krwi? Powinnaś przynajmniej sprawdzić: parametry funkcji wątroby. Tak naprawdę to ja bardziej martwiłabym się że do tej ciąży się należycie nie przygotowałam, nie przygotowałam swojego organizmu obciążając go jeszcze tabletkami niż tym co powie mój kochany menuś. Ale to chyba kwestia priorytetów.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Każdy facet, nawet jeśli dziecko jest planowane, może ciężko zareagować na ciążę. Taka ich natura. Nigdy nie są gotowi. Nie bój się faceta. Ty też masz swoje marzenia i plany. Nie tylko on będzie musiał z czegoś zrezygnować. Coraz więcej jest takich egoistów niestety. Jeśli źle zareaguje to trudno. Nie płacz, daj mu czas. Potem jemu będzie głupio, zobaczysz. Będzie sobie w końcu w brodę pluł, że był takim dzieciakiem i Cię nie wspierał kiedy tego potrzebowałaś. I nie bój się! To nie jest jakiś straszny Pan czy tata, a Ty nie jesteś małą dziewczynką. Po prostu mu powiedz i tyle. Zresztą, po jego reakcji dowiesz się też jak będzie wyglądać wasza przyszłość. Może kiedyś zaplanujecie urlop, dziecko się rozchoruje i nie będziecie mogli pojechać i co? Będzie tupał nogą, że on ciężko pracuje i POTRZEBUJE odpocząć, a dziecko zepsuło mu plany? Tak właśnie postrzegam Twojego narzeczonego. Nakop mu do tyłka, niech się ogarnie. W ogóle jak zacznie marudzić to go opiernicz i przywołaj do porządku.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Jak mogłam przygotować swój organizm na ciążę skoro nie planowałam jej w najbliższych latach? Przecież kiedy tylko zrobiłam test to odstawiłam tabletki. Później udałam się do ginekologa i to z nim skonsultowałam swoje wszystkie obawy i niepewności. To że miałam w związku z tym wszystkim mnóstwo ale prócz tej by powiedzieć o dziecku narzeczonemu to jasne ale nie będę tu o tym pisała bo zwróciłam się z jedną konkretną nurtującą mnie rzeczą- inne wątpliwości pomógł mi rozwiać SPECJALISTA. I wiem że co się stało to się już nie odstanie. Gdybanie czy z prezerwatywą zaliczylibyśmy wpadkę czy nie też jest chyba bez sensu. Narzeczony zresztą zawsze twierdził że skoro jesteśmy dla siebie stałymi partnerami to po co się męczyć z gumkami.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
gość 16.01 ty chyba z głową się Z ch pozamieniales. Myślisz, że taki wątek zalozyłaby dorosła KOBIETA? To jeszcze dziecko mentalnie. Ktoś słusZnie zauwaŻył. Gimbaza. Jej kochanek to tylko kochAnek który ja zostawi bo ma inne plany. Takie jest moje zdanie. Znam życie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
No to idź do lekarza ale ginekologa , zaloz

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Zapytaj czy jak faszerowalas sie tapsami twoje dziecko bedzie zdrowe , nie znam sie moze to bez znaczenia, po prostu spytaj i do kurwy nędzy powiedz o tym swojemu facetowi to nie jest tylko twoja sprawa.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Trochę zboczę z tematu, ale wypowiem się w kwestii antykoncepcji. Sama bardzo chętnie łykałam tabletki, bo to wygodne i pewne... no i nie dość, że zaszłam w ciążę łykając tabletki /niby zmiana klimatu mogła tak zadziałać, nie wiem czy to prawda.../ to rozstroiłam sobie organizm. Teraz, po kilkunastu latach /z przerwami na ciąże/ stosowania hormonów mam problemy ze zdrowiem. Problemy subtelne, więc zanim odstawiłam i doszłam że to od hormonów sporo czasu minęło. Uważajcie dziewczyny na antykoncepcję hormonalną. Hormon blokuje jajeczkowanie i przy okazji rozwala wszystko w organizmie. Po latach okazuje się, że mamy rozstrojone wszystko ;-( A co do problemu autorki... Szybciutko rozmawiaj z narzeczonym. Nie ma, że zmęczony czy chce odpocząć... siadacie tu i teraz i mówisz jak jest. To jest na ten moment najważniejsza kwestia.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Wieczór się zbliża. Ciekawa jestem finału tej rozmowy. Może nie taki diabeł straszny jak go malują...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Narzeczony wrócił jakąś godzinę temu. Tyle, że przyjechał razem z dwoma kolegami, żeby zabrać dokumenty. Wzięłam go na stronę i oznajmiłam, że mam mu coś ważnego do przekazania i to nie może czekać dłużej. Powiedział, że porozmawiamy, ale wtedy kiedy odwiezie tych znajomych z pracy. Właśnie wyszli. Przy nich i tak nie mielibyśmy możliwości pogadać, a on nawet nie zdążył zjeść obiadu tylko wpadł, wypadł i tyle go widziałam. Mam nadzieję, że chociaż jak wróci to zrzucę z siebie wreszcie ten ciężar, bo wiem, że im dłużej się denerwuję, tym bardziej sobie i dziecku szkodzę...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Autorko, zachowujesz się jak dziecko , które coś przeskrobało i musi się przyznać rodzicom

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Super podejście -narzeczona na szarym końcu.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
A ja myślę, że to prowo i autorka celowo buduje napięcie. Pewnie zaraz napisze, że jak wrócił to już spała i znowu mu nie powie. Każda kobieta chciałaby mieć taką rozmowę jak najszybciej za sobą

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
MUSIAŁ ODWIEŹĆ KOLEGÓW :D powiedźcie mi, że tego nie czytam naprawdę:D :D :D :D :D kurna to jest jakieś PROWO na kafe a wy dajecię się w to wróbić jak małe dzieci huhihi

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Napisz mu smsa z tym ze bedzie tata i z tym jak sie boisz jego reakcji. I wiesz im dluzej zwlekasz tym on może miec większe podejrzenia ze sie balas bo to nie jego dziecko. Pisz szczerze.oswoi sie tez troszkę z tym i będzie lepiej. Moze z kwiatami do domu wróci

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
I nie zapomnij oznaczyc go na osi czasu na fejsbooku. To pomaga się oswoić z tematem. Po za tym, on będzie się cieszyć, że wszyscy wiedza :).

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
a nie mówiłam że gimbaza :D niechby mój spróbował powiedzieć że nie ma dla mnie czasu wtedy kiedy go potrzebuje. Ch bombki strzelił i świat nie będzie. Albo żyjemy ze sobą albo obok siebie. I ch.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Nie żartujcie sobie to poważna sprawa acz kolwiek niw rozumiem faceta autorki. Sa raczej w dobrym wieku. Jak urodzi sie dziecko ona bedzie miała 26 lat a on 28. Lepiej wiesz mi w tym wieku byc rodzicami niż za 5 czy 7 lat.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość katoliczkaewqka
Póki co to autorka daje się z siębue robić posmiewisko. Wszyscy się z niej śmieją bo miała dopilnować tabsow a nie Dopilnowala i wpadła. On jej tego nie daruje jak się dowie. Znam takich. Nawet paluszkiem nie kiwnie, nie dołoży się do witaminek, nie dołoży się do pamoersa, ale będzie wymagać od niej .takiue zycue jak się rozkłada nogi i nie oczekuje nic w zamian.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Autorko jesteś dziecinna i nie dojrzałą kobietą.Prawdziwa bo i odpowiedzialna kobieta,wie jak postąpić! Zachowujesz się jak dziecko! Które boi się panicznie rodziców przed karą! Twój facet jest takim samym smarkaczem jak i ty! Szkoda dziecka bo oboje jesteście nie dojrzali i dziecinni ! Nie rozumiem jak można bać się własnego faceta!? Dziwny związek !

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×