Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość załamana ech

Bardzo boję się powiedzieć narzeczonemu o ciąży...jak to zrobić ?

Polecane posty

Gość gość
I na jego laskę... Tfu... Łaskę hihihihi

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Tak to jest jak jest z Tobą dla własnej przyjemności.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Nie rozumiem... Dla mnie nie pojęte... Syn planowany mąż odczytywał test ciążowy więc wiedział przede mną... Drugi syn totalna wpadka ale też byl przy mnie jak robiłam test. A skąd wiedział że mogę być w ciąży??? Bo moja droga sex uprawiamy oboje i wie że co 31 dni mam okres... A Twój się nawet nie zorientował??? Albo to prowo albo to totalny egoista i nie zwraca na Ciebie uwagi. Skoro mieszkacie razem to brak @ powinien mu dać do myślenia a skoro nie dał tzn że ma wy..jebane na Ciebie. Znalazl sobie kobietę do prania, sprzątania, gotowania i dawania d..upy-niestety taka prawda.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość załamana ech
Wpis o tym, że narzeczony kazał mi się z domu wynosić i popchnął mnie po pijaku napisał podszyw, nie ja. My dopiero co wróciliśmy od jego rodziców, więc mnie tutaj nie było. W sumie to całe popołudnie i wieczór słabo się czułam i tylko czekałam aż wrócimy do domu. Po powrocie chciałam porozmawiać z nim i poprosiłam byśmy coś omówili, ale powiedział żebyśmy przełożyli to na jutro. Wziął prysznic i poszedł się położyć, więc już nie chciałam naciskać na siłę na rozmowę.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość załamana ech
Ten powyżej nie jest mój :/ to podszyw! Wróciłam i jutro się odezwę, dziękuję za wszystko!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Dobrze wiemy że nie jesteś autorką więc spieprzaj gimbazo z 00:08.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość załamana ech
Nie mogę wytrzymać do jutra, czy będę miała odwagę skoro wczoraj nie chciał ze mną rozmawiać. Może muszę zrobić jakąś kolację, kupić wino.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
brałbym cię laska! Kurna potulna i wyszkolona jak się należy:D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
do gościa z wczoraj z 10:41 akurat mój obecny stan niewiele miał wspólnego z braniem tabletek. wylądowałam tak z powodu powikłań po jednym z najprostszych zabiegów-usunięciu wyrostka robaczkowego. nie mam też jednej nerki w związku z tym jeśli tak bardzo Cię to interesuje.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość rudarozbrest
Ale wpadłas. Nie ma dla ciebie czasu. Nie szanuje. Dziecko. Było tak traktować rodziców! Masz za swoje. Gosciu co kogo obchodzą twoje woreczki robaczkowe każdy ma swoje problemy i to nie twój wątek sorry ale taka jest prawda że trzeba pomoc młodej podjąć decyzję. Jak się uwolnić od kata i oszoloma

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Na szczęście żyjemy w kraju gdzie jesteśmy za aborcją.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Antonina Maria 67
Czyli tak. Mamy dziewczynę w ciąży, która jest zastraszana przez swojego "partnera". Na dodatek on kieruje jej życiem kiedy łaskawie z nią porozmawia a kiedy nie. Zamiast na romantyczna kolację we dwoje jeżdżą do jego rodziców bo to synus mamusi jest i pepowina nie odcięta. W domu udaje maczo, i stawia warunki - żadnych dzieci bo w przeciwnym razie wracam do mamusi/mamusia będzie dyrygowac. Dużo niedojrzałości w tej relacji. Kaszanka jakich wiele. Niedługo będziesz prosić o rachunki imienne bo do papierów o alimenty potrzebne sa więc zbieraj od początku. Sprawa jakich wiele.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
nic nie kupuj,nie rób specjalnej kolacji,normalnie mu powiedz zanim ktoś inny zauważy i mu to powie!bądź pierwsza bo będzie miał większy żal.ciąże często widać po kobiecie- świecące oczy itd także ja bym już nie czekała,zaraz zaczną się mdłości lub wymioty i co zrobisz? mów i nie czekaj ani nie stwarzaj żadnych szczególnych okazji i nastrojów.jeszcze się zachlysnie kolacja i co będzie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Były przyjemności teraz są konsekwencje.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Pewno nawet jej nie zaspakajal tylko siebie :) to raz. A dwa, to zawsze można się pozbyć problemu.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość załamana ech
Dzisiaj chyba też nie będzie szansy na rozmowę, coś mi się wydaje, że ma jakieś spotkanie po pracy z kimś. I będzie jak zwykle. Wróci zmęczony i nawet nie bardzo głodny. Co ja robię nie tak?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
To nie jest Twoja wina. Powiedz mu dzisiaj nie odkladaj tego! Za dlugo juz czekasz.Glowa do gory!!!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Może on czuje że chcesz mu coś takiego powiedzieć więc odwleka to.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
ale co znaczy ze wróci i nawet z tobą nie porozmawia? co to jest za związek? no chyba ze to prowo bo raczej nie ma takich kretynek jak autorka...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Od czapy nie jest załamana. Myślę że autorka trafiła na lalusia.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Autorka boi się własnego cienia. Polecam terapię z psychiatra kobieto. Wróci to po prostu mu powiedz ze musisz mu powiedzieć coś bardzo ważnego i ma Cię wysłuchać. No ludzie. Tak robia dorosłe osoby w związku. Więc zachowuj się jak dorosła!!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Teraz jeszcze dajesz mu duopy?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Jesteś zdefiniowana wyłącznie na jego potrzeby, wiec po prostu powiedz mu co od dwóch tygodni nosisz w swojej głowie i zapytaj co on teraz od ciebie oczekuje. Czy masz usunąć czy urodzić czy uważa ze to wasza sprawa czy tylko twoja. Proste, otwart pytania i odpowiedzi. Potem przyjdź tu znowu i pogadamy o faktach. Póki co to biadolisz a nie wiesz na czym tak naprawdę stoisz. Poza tym byłaś u lekarza, czy test ? Prawdopodobnie to już drugi miesiąc wiec sie ogarnij bo jesteś jak ofiara losu. Jak twoj pan i władcę sie wykąpie i zje kolacje to zechce sie z tobą bzykać czy rozmawiać, moze bedzie chciał poczytać lub pospać. Masz ty swój rozum? Szanujesz siebie? No tabletki nie zadziałały- proste. To wasz problem , jakby pękła guma to wtedy co ? Nie odkładaj tego bo usłyszysz ze go oszukiwałam i czekałaś az bedzie zbyt późno na np. aborcje. Rozmawiamy o faktach nie o przekonaniach.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Wroci nie głodny, kurwa a po co ma być głodny. Autorko sama szukasz wymówki ,żeby mu nie powiedzieć, bo wypowiedzenie zdania "jestem w ciąży" trwa sekundę.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Wpis o kupnie wina a także robieniu kolacji oraz tym, że dzisiaj nie będzie raczej szans na rozmowę nie są moje, dlatego zaczerniłam nick żeby ktoś robiący sobie świetne żarty z mojego położenia skończył się wreszcie bawić moim kosztem i przestał was nabierać. Cały dzisiejszy poranek praktycznie przesiedziałam w łazience z bólem głowy i nudnościami. Nie wymiotowałam ale na pierwszy rzut oka widać było po mnie że coś jest nie tak. Narzeczony zorientował się choć wątpię żeby kojarzył moje samopoczucie z ciążą. Położyłam się kiedy wychodził do pracy, więc nawet nie zrobiłam mu śniadania przy którym moglibyśmy porozmawiać. Wczoraj był zmęczony tą wizytą więc też mu odpuściłam choć ja zasnąć nie mogłam długo, kolejny już raz bijąc się z myślami...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
A potem będziecie gadać ze tyle malzenstw sie rozpada. No jak sa rownie udane co związek autorki to ja sie nie dziwię. Przeciez to jeden wielki absurd. I nie bylabym z facetem ktoremu boje sie takie rzeczy powiedziec.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Wy chociaz planujecie slub a wiele kobiet sie puszcza i nie wie kto jest ojcem dziecka. To jest problem.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Ma być Twoim mężem a Ty się boisz mu powiedzieć? proponuję nie brać tego ślubu bo to widać nie ten mężczyzna. Za 5 lat a może szybciej będziecie po rozwodzie, bo nic Was nie łączy tak naprawdę. Nie macie po 18 lat, niby macie się pobrać a w głowie groch z kapustą. Ja byłam w ciąży 4 lata po ślubie, zrobiłam test o 1 w nocy bo i po 5 sekundach od zrobieniu testu budziłam męża z radosną nowiną.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
autorka pisze jak jej wygodnie. Jak niewygodnie ktoś skomentuje, to zaraz się wycofuje. Zaczerniłas nick i już teraz widać to jak jesteś nikim dla niego. On się niczego nie do$ysli bo to facet. Nie licz na jego łaskę.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Sorry, ale to jest żałosne. Wino, kolacja, spuszczona głowa i wydukanie od razu z przeprosinami że jesteś w ciąży? Kobieto to ma być facet na całe życie, nie na rok. Jak go teraz nie wychowasz, to zapomnij o życiu. Dołączysz do frustratek piszących tutaj z desperacji przed własnym mężem.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×