Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...
Zaloguj się, aby obserwować  
Gość TakiTamNikt

Życie to bagno...

Polecane posty

Gość TakiTamNikt

Nie wiem od czego zacząć. Wszystko jest tak do d**y w moim mniemaniu że się odechciewa wszystkiego. Jestem nikim i nigdy do niczego nie dojdę. Depresja nie ułatwia, najgorszy szajs jaki może być, nie polecam . Do tego zero oparcia w kimkolwiek, każdy ma mnie w d***e albo i gorzej. Jedynie brat się interesuje coś tam ale jest za granicą to kontaktu prawie nie ma. Sam nie wiem co mam robić, chodzę na te śmieszne terapie, ale one nic mi nie dają . Ciotka u której mieszkam uświadomiła mi ostatnio jeszcze bardziej że jestem śmieciem " tobie to nawet psychiatra nie pomoże " chociaż czlowiek stara sie jak może to zawsze g****o z wszystkiego wychodzi. Czuje sie sam, a też nie potrafie utrzymywać kontaktu z ludzmi czy tez ich poznawac. Może naprawde najlepsze wyjscie to zrobić sb coś i bd po problemie , bo po co się męczyc skoro nic nie da się zmienić . Mam 21 lat , nazywam sie Patryk i moje życie staneło w miejscu . Mam prace , ale co z tego jeżeli wszystko co robie uważam za słabo zrobione lub żle . Uważam że nigdy nie znajdę sb dziewczyny, a przydało by się ;/ . Żyje w pieprzonej nieustannej monotoni, bez uczuc, bez szczęścia, bez niczego, bo juz nic nie daje mi do tego powodu. Nawet nie mam z kim o tym pogadać z rodziny z kims bliskim kto by mnie zrozumiał, mam na myśli mame czy tate. Nie uważam że ciocia i wujek maja złe zamiary i dziekuje im za wychowanie ale w tym momencie gdy sb nie radze nie widze wgl wsparcia z ich strony. Nie wiem ile bym dał zeby móc porozmawiać z mamą , bo nawet jej nie znam, odeszła jak miałem 3 lata . Ojciec był alkocholikiem, nie wytrzymała presji , popełniła samobójstwo ( moze też powinienem ) Wiem dla wielu to co mówie może byc głupim pieprzeniem i uzalaniem sie nad sobą , ale ja sie nie uzalam, ja mówie co myślę i czuje , i chciałbym odczuwać to co normalni ludzie , być przysłowiowym Kowalskim. Ale zycie na tyle dobiło mi psychike ze nie potrafie . Brakuje mi perspektyw , co moge robić dalej, co z tym zyciem czy jest wgl sens czegokolwiek zaczynać skoro itak nic nie wyjdzie ? To ciężkie, od półtora roku coś we mnie pękło i nie pamiętam kiedy się uśmiechałem, to chore nawet dla mnie, no ale nie potrafie , nic nie ma sensu . Czasami myślę że lepiej by było jakbym wgl sie nie urodził. Sory za interpunkcje i błędy, pozdro mordy

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się
Zaloguj się, aby obserwować  

×