Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość gość

Czemu synowe i tesciowe tak sie nienawidza ??

Polecane posty

Gość gość
to ja może napiszą jak było u nas :mieszkam w domu rodzinnym meza i nie będę się wybielac ,bo aniołem nie jestem ,ale zalezało mi na dobrych relacjach z tesciowa ,ale nie bawem po slubie się zaczęło:chodzenie pod nasza nieobecność po naszej części domu ,szperanie po szafkach itp....zwracałam uwagę mezowi ,rozmaiwła bez skutku tesciowa potrawiła mu prosto w oczy się rozesmiac .Była umowa ,ze gotujemy raz jedna ,raz druga ,a okazało się ze gotuje tylko ja ,za to tesciowa dziennie mnie pytała co gotuje i sugerowała co mam gotowac co nie będę ukrywać nie podobało mi się .Jestem zdania ja gotuje co mi pasuje ,ona co jej pasuje i jest ok....Kiedy zwróciłam uwagę ze jest jej kolej na gotowanie to specjalnie pojechała do swojej córeczki byleby tylko utrzec mi nosa ,ze jednak będzie tak jak ona chce.Dodam ,ze z nia na dole mieszka jeszcze szwagier wiec zostawiła mi go do obsługi bo sam palcem nie ruszy.Mogłabym długo pisać caly czas z corka robia mi na przekór gdzie tylko się da.Gdzie lezy wina?Nie jestem swieta tesciowa tez swoje ma zas uszami ,ale sporo winy jest mojego meza gdyż nigdy nie potrafil walnac piescia w stól gdy np.chodzily z szwagierka nam po pokojach itp....Moja rada dla kobiet które maja zamieszkac z mezem w jego domu rodzinnym:facet musi mieć jaja to nie tak ze mloda może się rzadzic,ale tez nie znaczy ze ,za ma sobie dac wejść na glowe

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Bo teściowej uznają że szacunek to dla nich bo są starsze a one to gowniary i niech się przed starszyzna ponizaja i ukłony oddają.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
u mnie dobre relacje skończyły się z chwilą ślubu..serio,do ślubu było wszystko dobrze,może nie idealnie ale dawało mi nadzieję,że jakoś będzie. Naprawdę zależało mi na dobrych relacjach,okazałam szacunek,życzliwośc i otwartość a zostało to odebrane jako fałsz,chęć rządzenia się. Tydzień po ślubie usłyszałam,że owinęłam sobie męża wokół palca bo jakim prawem on smie być ZA MNĄ...że ja jestem obca bo nie łączą mnie z nim więzy krwi i wiele innych słów o jakich nie chce pamiętać. Moja ''wartość'' wzrosła dopiero gdy urodziłam dzieci a i tak wytknięto mi że miałam cesarki więc nawet rodzić nie potrafię. Po tym czego doświadczyłam mogę stwierdzić,że nawet jeśli masz dobre chęci i im bardziej się starasz to wychodzi jak zwykle. Nie musiałam specjalnie starać się aby zasłużyć na złe traktowanie. Rada dla młodych dziewcząt - za żadne skarby nie dać się namówić mężowi na wspólne mieszkanie a pomoc też ograniczona. Ktoś ci pomaga- rości sobie tym samym prawo do wtrącania w życie. Lepiej radzić sobie samemu niż miec wypominane na każdym kroku wszystko.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Tak bywa wsrod ludzi nietolerancyjnych, bez dystansu do siebie , poczucia humoru i zaufania do czlonkow rodziny. Bo na logikę: Tesciowa, o ile dobrze wychowala syna, powinna wierzyc, ze jego wybor jest optymalny, a dziewczyna, ktora jej syna kocha i docenia powinna od razu zapunktowac. Z kolei synowa powinna wierzyc, ze kobieta , ktora wychowala jej wybranego i po której on ma geny, powinna byc swietna. Do tego synowa ma wiekszy wybor, bo przed slubem moze dobrze poznac rodzine męza, jesli w nia wchodzi, to jej decyzja, wie, co ją czeka. Dla mnie to oczywiste. Pewnie dlatego mialam zawsze idealne stosunki z tesciowa, moja siostra tez.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Rada dla młodych dziewcząt - za żadne skarby nie dać się namówić mężowi na wspólne mieszkanie a pomoc też ograniczona. Ktoś ci pomaga- rości sobie tym samym prawo do wtrącania w życie. Lepiej radzić sobie samemu niż miec wypominane na każdym kroku wszystko. xxx rozumiem że rozliczyłaś się z teściową za to że mieszkałaś u niej za darmo i przyjmowałaś pomoc finansową??? bo jeśli nie to morda w kubeł!!! i pamiętaj - ty też będziesz teściową - zleci, nawet nie zauważysz jak szybko - życzę, żebyś miała taką samą synową jaką ty jesteś - dopiero wtedy dotrze do ciebie co za bzdury wypisujesz!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Wynika to z tego, ze tesciowa nigdy nie ma pewnosci, czy dziecko synowej jest jej wnukiem. Prawdziwe wnuki ma sie tylko od corki, zapamietajcie to sobie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Kobietki jak najdalej od mamus mężów i będzie spoko.Ja też za swoja nie przepadam,ale cóz taki los że sie kisimy razem ,bo tak wyszo,bo mąz jest najmłodszy,i zapisali mu dom,i nie ma wyjscia,teśc zmarł w tamtym roku i została mamuska tylko,stara kobita,ale czasem daje popalic.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×