Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość ja 37 ona 19 lat

Jak małżeństwa równolatków zrobiły z facetów zniewieściałych pedziów a z kobiet

Polecane posty

Gość
gość dziś Rescator555 12:10 Po co mi kolejne?..<< Po to, zebys mogla sie chwalic, jak tymi dwoma.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
12:43 Zupka i pielucha kastruja, czy jak? Ciekawe, co byście zrobili z tymi dziećmi, jakby żona była chwilowo chora? Aaa no tak! Można mamusi podrzucić, żeby prącie nie odpadło od tych niegodnych zajęć :D Rozumiem, że gdyby trafiła się córka, to ograniczylbys sie do rzucania kasy? Śmieję się, ale smutno się robi, jacy są dzisiejsi "mężczyźni".

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
12:44 Ja się nie chwalę, już wyjasnilam, po co o nich wspominam. Do tego od razu byłoby gorzej się znecac nad kimś, kto ma gdzie i za co uciec. Właśnie dlatego dla despotow z kasą, kobieta, która ma coś swojego, byłaby bezużyteczna.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość
@ gość dziś 12:43 Zupka i pielucha kastruja, czy jak? <<, Nie nie kastruja, podobnie jak od ukladania glazury w lazience nie odpadaja cycki. Ale wole to robic sam, a nie oczekuje, ze zrobi to zona. ..<< >>Ciekawe, co byście zrobili z tymi dziećmi, jakby żona była chwilowo chora? Aaa no tak! Można mamusi podrzucić, żeby prącie nie odpadło od tych niegodnych zajęć >.<< To jest najlepsze wyjscie i nie ma nic wspolnego z odpadaniem pracia. Nie wiem co bym robil z corka, nigdy nie mialem. Moze chodzil na spacery po lesie, wycieczki piesze albo zeglowal. Zalezy co by ja interesowalo. Ale jesli chodzi o zupki i pieluchy to tak samo jak w przypadku syna.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość
gość dziś To nie jestem despota, bo mi by nie przeszkadzala kasa u mlodszej zony :-). Wprost przeciwnie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
13:03 czyli jednak kastruja, no ale wiadomo, że nadczlowiek nie babra się w zajęciach zwierząt, potocznie zwanych kobietami, nie?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Rescator555 13:05 ale tej kasy byś nie tknal, bo to zabezpieczenie na wypadek,śmierć, choroby, porzucenie w jakimś momencie życia, dla rozsądnej kobiety. :D tymczasem idę poczytać coś ciekawszego, niż forum.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Ale po co w ogóle dyskutować na temat, który za chwilę będzie teoretyczny? :P Płeć męska jest na wyginięciu, naukowcy o tym trąbią, została w tyle we wszystkich dziedzinach życia i może już tylko narzekać, a nie stawiać jakieś śmieszne wymagania :D http://naukawpolsce.pap.pl/aktualnosci/news,404764,gdzie-ci-mezczyzni--nowa-ksiazka-philipa-g-zimbardo.html

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość
gość dziś 13:03 czyli jednak kastruja, no ale wiadomo...<< Jesli tak twierdzisz. A co, ciebie wykastrowaly? >>, no ale wiadomo, że nadczlowiek nie babra się w zajęciach zwierząt, potocznie zwanych kobietami, ..<< Za to wiadomo, ze kobiety az rwa sie do zajec typu naprawa czy chocby mycie samochodu, ukladanie glazury, naprawa cieknacego kranu itd.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość
gość dziś Rescator555 13:05 ale tej kasy byś nie tknal, bo to zabezpieczenie na wypadek,śmierć, choroby, porzucenie w jakimś momencie życia, dla rozsądnej kobiety...<<< Jesli chodzi o ta sprawe, mysle dokladnie tak samo.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
krwaaaaa jaka nuda, wiek, czy wy macie naprawde nasrrane pod kopułą??? Nie ma reguły zadnej - jeden chce byc z mlodsza, drugi chce byc z rownolatka, jedna chce mlodszego, fruga stareszego NUUUDAAAA

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Jestem ojcem i jak widze ze dziecko placze bo ma mokro to zmieniam pieluche a nie czekam az zona wyjdzie z wanny. Jako rodzic chce by moje dziecko czulo sie komfortowo, wiec nie patrze na jakies chore podzialy co komu wypada czy nie. Ale tacy faceci co sie wszystkiego boja to rzadkosc, na ulicy coraz wiecej ojcow z wozkami etc. Ja nigdy nie mialen wiezi z ojcem bo wlasnie swoje wypady do lasu mogl se w dupe wsadzic, a z prawdziwymi problemami zawsze pomagala mi matka. Co wam da ze dziecko bedzid umialo lowoc ryby jak bedzie emocjonalym kaleka? Ja jak serio potrzebowalem meskiej rady to jedyne co od ojcs moglem dostac to wzruszenie ramionami bo on sie takimi "pierdolami" nie zajmowal.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Napisałbym coś ale mam to wszystko w dooopiie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Rescator555 dziś Dzieckiem trzeba się zająć codzienne, kranem średnio raz w roku. Glazurę raz na kilka lat układa fachowiec. Ale ja też umiem to zrobić, malować, szpachlować, tapetę położyć. Tylko wiertarkę, wkrętarkę i piłę trzymajcie z daleka. Naprawić kran to nie problem, moje największe osiągnięcie to jednak powieszenie lampy.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ja 37 ona 19 lat
@ gość dziś Uff jak dobrze, że nie chcę męża ani dziecioków. Facet tylko z doskoku do seksu i już. x Myślenie typowej gender-idiotki, która dała sobie wmówić, że najlepiej żyć samemu, bez męża i dzieci, bo tylko przeszkadzają w karierze. Jedynym sensem życia jest pracować dla korpo a po wyeksploatowaniu organizmu kopnąć jak najszybciej w kalendarz :O xx xx @ gość dziś Hehe oczywiście, że to bajka z żoną malarką x Następna niewolnica ekonomiczna dla której niemożliwością jest wybór studiów wg własnych upodobań. Korpo-niewolnice wybierają kierunki nie takie które by chciały tylko takie jakie są popłatne i pożądane w korporacjach. A jeśli zetkną się kiedykolwiek w życiu z dziewczyną, która wbrew aktualnej modzie pójdzie na Akademię Sztuk Pięknym i wybierze kierunek malarstwa nie gwarantujący żadnego zarobku w przyszłości to korpo-niewolnica uzna to wymysł albo za prowo albo za bajkę. To tak jakby więźniarce, która od dzieciństwa siedzi za kratami opowiedzieć o wolnym świecie bez krat i klawiszy z pałkami. Dla nie to byłaby jakaś nierealna bajka. Nie, droga panno, akurat w przypadku mojej 19-letniej żony to nie bajka. Po prostu moja żona trafiła na prawdziwego faceta przy którym może się rozwijać wg własnych upodobań. Ale co Ty, partnerko pedzia w rurkach, możesz wiedzieć o prawdziwym życiu z prawdziwym mężem :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość
gość dziś Rescator555 dziś Dzieckiem trzeba się zająć codzienne, kranem średnio raz w roku....<< Pieniadze na utrzymanie rodziny tez raczej trzeba zarabiac codziennie. Ale jezeli zajmowanie sie dziecmi jest dla kobiet takie uciazliwe, to dlaczego nalegaja na facetow, aby miec dzieci ? Bo wiekszosci facetow wcale tak bardzo na dzieciach nie zalezy, to kobietom bija jakies tam zegary biologiczne i odzywaja sie instynkty macierzynskie. A potem placz, ze maja juz dosyc pieluch, kupek i kaszek. Jak dziecko ktore najpierw domaga sie od rodzicow kupienia psa i obiecuje sie nim opiekowac, a potem wiadomo. Proste: meczy was zajmowanie sie dziecmi, to pomtslcie o tym zawczasu. A poza kranem (raz do roku), trzeba tez wyczyscic filtr w pralce, wymienic worek w odkurzaczu, wymyc samochod, pojechac z samochodem do serwisu, wyregulowac zawias w szafie, naprawic szuflade ktora sie zacina, skosic trawnik, przystrzyc zywoplot, zagrabic liscie jesienia, odsniezyc chodnik, przyniesc drzewo do kominka, powiesic lampe czy obrazek itd. A przepraszam, lampe juz powiesilas, wiec nie trzeba :-). Ja mam na przyklad w "obsludze" 4 lokale: mieszkanie swoje, rodzicow, tesciowej i dom na wsi. No ale oczywiscie kobiety tesknia, zeby sie tym wszystkim zajmowac, tylko wredni faceci im nie pozwalaja.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
ja 37 ona 19 lat dziś Ale co Ty w ogóle pieprzysz :) Co to za bajki, że malarka nie może dobrze zarabiać? Każdy, kto ma pomysł na siebie czy trochę przedsiębiorczości, może zarobić na swoim hobby.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Rescator555 dziś Te rzeczy o których piszesz jak wymiana filtra też są rzadkie i w porównaniu z zajmowaniem się dziećmi - mało pracochłonne. Ja nie nalegam, aby mieć dzieci. Ja mam inny model rodziny, niż Ty :) Mój facet też... Jest to partnerstwo. Rozmawiamy o swoich oczekiwaniach i problemach. Ja nie mam problemów z tzw. brudną robotą, a mój partner uważa, że kontakt ojca z dziećmi jest również ważny.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość
gość dziś Jestem ojcem i jak widze ze dziecko placze bo ma mokro to zmieniam pieluche ... a z prawdziwymi problemami zawsze pomagala mi matka.<<< Te "prawdziwe" problemy to mokra pielucha? Bo jakos tak plynnie przeszedles od tego do braku meskiej porady ;-).

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość allium
dlaczegóż baronie zaniechałeś firmowania takich tematów swoim nikiem tylko kryjesz się wstydliwie za pomarańczowymi napisami ?:D i skąd nagle u ciebie 19 letnia żona ? czyżbyś cofnął sie z małżonką w czasie ? przestała już być Ukrainką czy Białorusinką ? :D no , cud większy niż w Kanie Galilejskiej ....

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ja 37 ona 19 lat
@ gość dziś Ale co Ty w ogóle pieprzysz :) Co to za bajki, że malarka nie może dobrze zarabiać? Każdy, kto ma pomysł na siebie czy trochę przedsiębiorczości, MOŻE zarobić na swoim hobby. x Pomiędzy MOŻE zarabiać a będzie zarabiać NA PEWNO jest kosmiczna różnica. Ja nigdzie nie napisałem, że żona nie będzie mogła sprzedawać swoich obrazów i na nich zarabiać. Napisałem jedynie, że ukończenie studiów malarskich NIE GWARANTUJE zarobku. Moja sugestia dla Ciebie. Jak coś przeczytasz to przed odpisaniem postaraj się zrozumieć co przeczytałaś. Bo niestety na świecie mamy wtórny analfabetyzm czego jesteś żywym przykładem. Umiesz czytać ale ze zrozumieniem tekstu masz już kłopot.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość
gość dziś Rescator555 dziś Te rzeczy o których piszesz jak wymiana filtra też są rzadkie i w porównaniu z zajmowaniem się dziećmi - mało pracochłonne...<< No oczywiscie najciezsza i najbardziej pracochlonna robota jest zajmowanie sie dziecmi ;-). >>Ja nie nalegam, aby mieć dzieci. Ja mam inny model rodziny, niż Ty ..<< Uwazasz, ze dyskusja jest o tobie i o twoim czy moim modelu rodziny? Moze ty nie nalegasz, ale dziesiatki czy setki innych kobiet nalegaja, a potem uwazaja sie za meczennice. >>>>Mój facet też... Jest to partnerstwo. Rozmawiamy o swoich oczekiwaniach i problemach.<< No popatrz, rozmawiacie! Cos podobnego! Jestescie tak wyjatkowi, ze chyba trzeba zawiadomic Ksiege Rekordow ;-). >>Ja nie mam problemów z tzw. brudną robotą, a mój partner uważa, że kontakt ojca z dziećmi jest również ważny. << Ty moze nie masz, ale setki kobiet ma, a jesli nawet zabiora sie do roboty, to jest duza szansa, ze cos spiep.... A temat nie jest o tobie. Oczywiscie, ze jest wazny kontakt ojca z dziecmi, z tesciowa, ze szwagrem itd. A takze kontakt dzieci z rowiesnikami, dziadkami, nauczycielami i reszta swiata. Ale to nie swiadczy, ze facet utrzymujacy dom, ma jeszcze przejac obowiazki zony. Moim zdaniem kazdy powinien robic swoje. Oczywiscie jesli kobieta wykonuje prestizowy, dobrze platny zawod i jest w stanie zarobic na utrzymanie rodziny, to wtedy nie mam nic przeciwko odwroceniu rol w malzenstwie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
ja 37 ona 19 lat dziś Nie. Ty piszesz tak, jakby to, że Twoja żona być może dostanie się na studia malarskie sprawi, że będzie klepać biedę. To już nie czasy van Gogha. Teraz większość plastyków po studiach zarabia dobrze. Ty w ogóle wiesz jak wygląda taka szkoła? :D A tak na marginesie... jesteś zazdrosny? Przeszkadza Ci na przykład kiedy żona ogląda innych mężczyzn? Nagich mężczyzn? Plastyczki są szczególnie wrażliwe na piękne ciała :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Oczywiscie jesli kobieta wykonuje prestizowy, dobrze platny zawod i jest w stanie zarobic na utrzymanie rodziny, to wtedy nie mam nic przeciwko odwroceniu rol w malzenstwie. xxxx czyli ..... forsa rządzi :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość
A dlaczego ciebie to dziwi? Forsa i seks!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Rescator555 dziś To Ty rozmawiając ze mną zacząłeś pisać o kobietach, dla których zajmowanie się dziećmi jest męczące itd. U mnie nie ma modelu rodziny w którym facet zarabia, a ja zajmuję się domem. Mnie nieco nudzi gotowanie, nie mam cierpliwości do dzieci. On nie lubi ryzykować, dąży do spokoju. Jeśli któreś z nas będzie zarabiać naprawdę duże pieniądze, pewnie będę to ja ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Rescator555 dziś Kiedy tamtej osobie nie chodziło o odwracanie ról, tylko to, że dziecko potrzebuje zarówno matki, jak i ojca do prawidłowego rozwoju, zatem ojciec powinien angażować się w opiekę nad dzieckiem, która bynajmniej nie opiera się na wyjściu na spacer, bo to może zrobić nawet sąsiadka.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
A dlaczego ciebie to dziwi? Forsa i seks! xxxx myślenie dzieciaków w rurkach :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Rescator555 dziś Pomyśleć, że jeszcze kilkadziesiąt lat temu rządziło uczucie, ale cóż, ludzie to coraz częściej stwory bez emocji i powinno się zdelegalizować małżeństwa, bo to tylko niszczy.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość
@ gość dziś Rescator555 dziś To Ty rozmawiając ze mną zacząłeś pisać o kobietach, dla których zajmowanie się dziećmi jest męczące itd..<< A o tym, ze dziecmi zajmowc sie trzeba codziennie w odroznieniu od prac przy domu to nie ty napisalas? Wiec chyba jest to stwierdzenie podkreslajace uciazliwosc tego zajecia. Natomiast twoj model rodziny czy tez patrzac szerzej twoja osobowosc sa byc moze ciekawe, ale jakos nie mam ochoty tego zaglebiac. Jest ci z tym dobrze no to fajnie. Mnie interesuje dyskusja bardziej ogolna a nie to, ze ty akurat radzisz sobie ze szpachelka a boisz sie pily :-).

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×