Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość ja 37 ona 19 lat

Jak małżeństwa równolatków zrobiły z facetów zniewieściałych pedziów a z kobiet

Polecane posty

Gość
gość dziś [16:03 To delegalizuj, prosze bardzo. A od wzdychania za starymi dobrymi czasmi, to jestem raczej ja, z racji wieku:-).

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość
@ allium dziś myślenie dzieciaków w rurkach..<< A co mysli na ten temat osoba "dojrzala"?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Rescator555 dziś Ile Ty masz chłopie lat 30? Góra 40?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Rescator555 dziś Napisałam to w kontekście, że wysiłek który wkładasz w zajmowanie się dzieckiem - codziennie - jest nieporównywalny z wysiłkiem, którego dokonujesz raz w roku w celu odetkania zlewu. Innymi słowy nie porównuj czegoś, co zajmuje Ci 3h i jest mało odpowiedzialną pracą z czymś, co zajmuje Ci 2500h :) - skromnie licząc. Zakładając, że kobieta pracuje, zajmuje się dzieckiem jedynie po pracy i w weekendy.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość
gość dziś , zatem ojciec powinien angażować się w opiekę nad dzieckiem, która bynajmniej nie opiera się na wyjściu na spacer, bo to może zrobić nawet sąsiadka..<< Oczywiscie opieka nad dzieckiem opiera sie na zmienianiu pieluch na czas, gotowaniu zupek i wciskaniu ich w dzieciaka i martwieniu sie, ze zjadl jak zwykle za malo, analizie wygladu kupy dzieciaka i omowieniu jej z kolezankami . Tego wszystkiego z pewnoscia sasiadka nie zrobi ;-). A "wyrodni" ojcowie rzeczywiscie sie do tego nie pala.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Rescator555 dziś Podpowiem Ci, bo widzę, że nie kumasz. Opieka nad dzieckiem polega na pilnowaniu go by nie włożyło palców do kontaktu, na jeżdżeniu z nim do lekarza, gdy jest chore i czytaniu bajek, zabawie z nim i wyjaśnianiu mu zawiłości świata. No i lepiej byś wiedział, jak tę pieluchę zmienić.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość
gość dziś Rescator555 dziś Napisałam to w kontekście, że wysiłek który wkładasz w zajmowanie się dzieckiem - codziennie - jest nieporównywalny z wysiłkiem, którego dokonujesz raz w roku w celu odetkania zlewu...<<< A ja npisalem, ze w domu jest nie tylko zlew, ale i mnostwo innych spraw wymagajacych meskiej reki, do ktorych kobiety sie nie pchaja(i slusznie). No i praca zawodowa w celu zarobienia pieniazkow. No ale to wszystko maly pan pikus w porownaniu z wychowaniem dziecka ;-). Tylko powtorze pytanie: jezeli te dzieci sa dla kobiet tak wielkim obciazeniem, to dlaczego nalegaja na ich posiadanie ( tylko blagam nie pisz, ze ty nie nalegasz).

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
myślę , że kazde generalizowanie jest złe i prowadzi do fałszywych wniosków

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
To ja z 13.40 Tak, od takich malych problemow jak mokra pielucha sie zaczyna, potem ubieranie, poerwsze pojscie do przedszkola itp...Mam trojke dzieci najstarsze ma 13 lat. Dzieki temu ze nie unikalem opieki z kazdym dzieckiem mam wiez, dzieci moga przyjsc do mnie z kazdym problemem czy to w szkole czy milosci czy nawet tymi zwiazanymi w okresie dojrzewania. Moj ojciec to olewal wiec jako dorastajacy nastolatek moglem tylko radzic sie matki, bo moj ojciec nie umial ppdchodzic do takich spraw. Ale za to naprawial krany i inne takie. Ale co mi to dalo? A to ze w doroslym zyciu moze dla mnie nie istniec, za to z matka mam swietny kontakt do dzis. Wmawiajcie sobie dalej ze jak naprawicie pralke to jestescie swietnymi ojcami. Nie jestescie. Ja mam do swojego o to ogromny zal i objecalem sobie ze moje dzieci beda mialy lepszego.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość
@naccessible89 dziś Rescator555 dziś Podpowiem Ci, bo widzę, że nie kumasz. Opieka nad dzieckiem polega na pilnowaniu go by nie włożyło palców do kontaktu, na jeżdżeniu z nim do lekarza, gdy jest chore i czytaniu bajek, zabawie z nim i wyjaśnianiu mu zawiłości świata. No i lepiej byś wiedział, jak tę pieluchę zmienić. Odpowiem ci bo widze, ze ty nie kumasz: przed urodzeniem dziecka nalezy zbezpieczyc kontakty, sa takie specjalne zaslepki, do lekarza jada zwykle oboje, bo on prowadzi a ona opiekuje sie w tym czasie dzieckie. Pozostaje straszliwie wyczerpujaca czynnosc zabawy z dzieckiem i wyjasnianie mu swiata ( byle nie w czasie spacerow po lesie czy wspolnego zeglowania o ktorych pisalem, bo to sie nie liczy). Rzeczywiscie masakra, tyko wspolczuc biednym kobietom ;-).

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Rescator555 dziś Dziecko to nie pies, żeby ciągle być na etapie 3 lat, a chyba tak to sobie wyobrażasz. Dziecko rośnie, ale widać, czym dla Ciebie jest opieka nad dzieckiem i wychowanie, skoro wymieniasz kupki i zupki. Dla dziecka ważniejszy jest rozwój emocjonalny, który przebiega sprawnie, gdy oboje rodziców się angażuje, a nie tylko ten, który ma macicę. Wzorce z domu przenosi się na dorosłość, czyli jeśli czyjś ojciec był współlokatorem i nieszczęśliwym, wściekłym, steranym bankomatem, bo żona nie może go trochę odciążyć, bo powinna robić kanapki do szkoły nastolatkowi, to potem w podobny sposób tworzymy własne domy, bo niczego innego nie znamy, a spirala się nakręca. Widać, że dla niektórych dziecko nadal nie jest człowiekiem i jego prawidłowy rozwój emocjonalny to jakiś wymysł z kosmosu.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość
@ allium dziś myślę , że kazde generalizowanie jest złe i prowadzi do fałszywych wniosków<, A ja mysle, ze wlasnie trzeba odnajdywac jakies cechy wspolne, jakies ogolne tendencje. O tych co widza wszystko oddzielnie pisal juz poeta w wierszu "Straszni Mieszczanie". Nie wiem czy teraz w szkole jescze tego ucza.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Rescator555 dziś Większość z tych spraw które uznajesz za wymagające męskiej ręki to sprawy mające miejsce sporadycznie i zajmujące niewiele czasu, którymi nie zajmują się mężowie, tylko wynajęci fachowcy. To raz. A dwa, dzieci potrzebują też kontaktu i czasu spędzonego z ojcem. Trzy... większość normalnych ludzi chce mieć dzieci. Mężczyźni chcą mieć potomstwo. Jedni chcą mieć synów, spadkobierców swego majątku, których mogą uczyć mądrości, jakie nabyli w życiu, dla których są autorytetem. A inni chcą mieć córki. A nie jest prawdą to, co Ty sugerujesz, że tylko żeńska połowa społeczeństwa chce się rozmnażać, a męska się przed tym broni i chce wymierać bezpotomnie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Opieka nie jest wyczerpująca, ale i satysfakcjonująca dla osoby która ma z dzieckiem więź emocjonalną: analogicznie opieka nad starszymi ludźmi to jedna z cięższych prac, ale kochając i rozumiejąc np. matkę czy babcię wybierasz taką opcję. Młoda kobieta musi naprawdę bardzo kochać starego męża żeby opiekować się nim za darmo, chyba to rozumiesz, bo sam nie chcesz popuszczającej mocz 80-latki tylko 20-letnią zdrową łanię.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość
@ gość dziś Rescator555 dziś Dziecko to nie pies, żeby ciągle być na etapie 3 lat, a chyba tak to sobie wyobrażasz...<< To nie ja tak sobie wyobrazam, tak sugeruja panie piszace o kastacji przez zupke i pieluchy, a negujace znaczenie wspolnych spacerow czy wypraw. Nie chce pisac o sobie, ale z moim dziecmi wlasnie przy takich okazjach rozmawialem o swiecie i o roznych problemach. Noale co to ma za znaczenie w porownaniu z analiza koloru kupy ;-).

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Rescator555 dziś Czasem opiekujesz się dzieckiem w miejscach, gdzie nie ma zaślepek, na przykład kiedy jesteś u kogoś z wizytą. Dodatkowo musisz patrzeć, czy nie ściąga czegoś ze stołu albo nie wkłada czegoś do paszczy. A matce też zdarza się chorować albo mieć inne sprawy do załatwienia. Nie wiem jak Ciebie, ale mnie wyczerpują zabawy z dzieckiem i wyjaśnianie mu po 5 000 razy czemu czegoś nie może dostać, albo czegoś mu nie wolno, a bratu owszem. Ryki, humory, wyrzynające się zęby też mnie wyczerpują, a nawet nie mam dziecka, a moja przyjaciółka ma.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość
gość dziś A dwa, dzieci potrzebują też kontaktu i czasu spędzonego z ojcem...<< Alez skad, dzieci potrzebuja tylko wymiany pieluch, regularngo i obfitego karmienia i rozpaczania nad kazdym kichnieciem ;-). A co do kontaktu z ojcem napisalem juz dawno jak widze role ojca w wychowaniu syna. Czy da sie to przeprowadzic przez maila, albo telefonicznie bez czasu i kontaktu? Napisalem to: Rescator555 dziś moze laskawie cofnij sie i przeczytaj.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość
inaccessible89 dziś [16:42 Tak: czasem, czasem! Straszne! Nie zapomnij o pilnowaniu zeby nie wsadzilo fasolki do nosa.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Rescator555 dziś Ty z tych, dla których żona musi urodzić dziedzica, a córki to psy i równie dobrze można je zostawić na pastwę losu, bo i tak nie są spadkobierczyniami, że tak podkreślasz tego syna?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
brokeninside87 dziś Rozumiem, że Korwin to Bóg? :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
BTW nie wiem skąd na Kafeterii u Panów w poważnym wieku pomysł, że młodzi są koniecznie niedojrzali / biedni / niezaradni? :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Hm temat prowokatora :D znanego chyba tutaj ...ale jakieś ziarenko sensu tam jest .Przynjamniej z tkaim faciem ( prawdizwym bo ten tu to mitoman) dziewczyna nie bedzie tułała sie po dennych wynajmach, żarła z biedy chińskich zupek z paczki i matkowała często niedojrzałemu 20 latkowi :) ..o ile by z takim sie związała .

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Kobieta powinna być niezależna finansowo, a nie siedzieć w domu i rozmnażać się jak królica. Od remontów i napraw są fachowcy więc to nie problem. Nie każda chce być kurą domową.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
tak na marginesie bo temat denny - co byłoby nie tak z dziewczęciem 19 ltnim żeby wiązało sie z facetem 2 krotnie od siebie starszym ? o czym by to świadczyło ?albo czego boi się mężczyzna lat 36 że interesuje się 18 letnim dzieckiem ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ja 37 ona 19 lat
@ gość dziś Ty w ogóle wiesz jak wygląda taka szkoła? A tak na marginesie... jesteś zazdrosny? Przeszkadza Ci na przykład kiedy żona ogląda innych mężczyzn? Nagich mężczyzn? Plastyczki są szczególnie wrażliwe na piękne ciała x Następna wtórna analfabetka potrafiąca przeczytać dany tekst ale nie potrafiąca go zrozumieć. Jak mogę być zazdrosny, że żona idzie na ASP skoro sam namawiam Ją aby tam szła? A nawet jeśli nie tam to gotowy jestem opłacać Jej prywatne lekcje rysunku. Logika się kłania :D Ale czy współczesne euro-feminazistki w ogóle wiedzą co oznacza termin"logika"?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Kto w wieku 19 lat myśli o ślubie? I to jeszcze z 40 letnim dziadem, który lata świetności ma już za sobą :O Niezaradna dziewucha bez wyobraźni. Taka odmiana galerianki. Związek powinien opierać się na miłości. Staruch z młodą dziewczyną może stworzyć jedynie układ. On ma przedmiotowy stosunek do kobiet-baba to worek na spermę. Ona jest materialistką i dziwką, która sprzedaje się za monety. Oboje zepsuci i g****o warci.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×