Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość gość

Kto ma racje?

Polecane posty

Gość gość

Kolezanka po pijaku pozyczyla moj telefon by wykonac rozmowe i go zgubila. Niestety nie udalo sie go znalezc. Ona twierdzi, ze byla pijana, wiec nie miala swiadomosci tego co robi i nawet nie pamieta tego. Ja jestem stratna niemala kase, a ona nie poczuwa sie by mi oddac. Twierdzi, ze skoro byla pijana to moglam jej nie dawac. Moge zadac zwrotu rownowartosci lub odkupienia telefonu? Jak to zrobic?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Tak. Nawet powinnaś.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
No trochę głupio zrobiłas dając pijanej swój tel. Ale jak go zgubiła to powinna albo odkupić, albo dać kase za niego.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Pijaństwo nie jest wytłumaczeniem. Ale tu jest coś gorszego głupota i brak odpowiedzialności. Moim zdaniem powinna oddać kasę albo kupić nowy telefon. Dla mnie większą strata byłyby kontakty z telefonu...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Walnij na nią focha i znajdź sobie nową koleżankę :classic_cool:

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
dziś Kontakty, zdjecia, muzyka, wszystko poszlo w las, ale pogodzilam sie juz ze strata :/ Problem polega na tym, ze ona mnie unika, na prosby o zwrot mnie zbywa lub mowi, ze odda jak bedzie miala kase. Wiem, ze jej sie nie przelewa, i szczerze mowiac watpie, zeby miala zamiar mi kiedykolwiek oddac.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Jak najbardziej jest odpowiedzialna. Przecież ludzie normalnie odpowiadają za morderstwa, gwałty czy rozboje po alkoholu/narkotykach.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Dziekuje za odpowiedzi, przez chwile zaczelam wierzyc ze sama jestem sobie winna i nie mam prawa zadac zwrotu. Ok, w takim razie jak mam te odpowiedzialnosc wyegzekwowac? Chcialam zalatwic te sprawe miedzy nami, ale skoro najwidoczniej sie nie da... Gdzie mam sie udac, do kogo? Na policje, do prawnika?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×